W tej audycji między innymi o:

1:30 – Tylko czy aż pięć tysięcy dolarów za czyny Toma Wilsona

5:00 – Sucker punch, który doprowadził do znaczącego komunikatu-żądania Rangers

12:30 – Rozróżnijmy grę ostrą i fizyczną, od zwykłej głupoty

17:30 – Najlepszym wyjście było… zaatakowanie bramkarza Capitals?

25:00 – Za ochronę zawodników odpowiadają dawni agresorzy, czemu nie dawne ofiary?

30:00 – LIVE wydarzenie podczas audycji. Zwolnieni są w Rangers prezydent i menadżer

35:00 – Stars chcą wyszarpać 4 miejsce od Predators, czyli ostatnia “ciekawa” rzecz sezonu

40:00 – Rozczarowanie rywalizacją Blues i Coyotes

Poniżej plik audio całego nagrania do ściągnięcia lub odsłuchu bezpośredniego:

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

11 KOMENTARZE

  1. Chłopaki wszystko fajnie, ale za dużo Wilsona, za mało gadki o reszcie,taka audycja po lebkach. A już kończenie audycji z tekstem że sorry ale kończymy bo skopana się zaczyna mega mnie rozczarowało(wnerwiło). Apropo Wilsona całe szczęście strażnicy pokazali jaja i sami wyjaśnili frajera(Piszac te słowa zaznaczam że uwielbiam ostrą grę, i aż żal że nie ma teraz prawdziwych enforcerow na lodzie😭😭😭).

     
    • Czyli w sumie nic nie było fajnie :))

      Trudno nie zajmować się tym tematem, skoro od dwóch dni grzeje całe środowisko i jest bardzo nośny, nie ukrywajmy. Z meczem LM to tak pół żartem, pół serio: akurat tym razem nie byliśmy w stanie zgrać się czasowo na dłuższą formę, od razu zakładaliśmy krótszy podcast. A druga rzecz, że… faktycznie chciałem popatrzeć na mecz, sorry 🙂 Acz oczywiście szanuję Twoje zdanie, ba! jestem przekonany, że gdyby tradycyjnie w rolę moderatora wcielił się Michał, audycja byłaby dużo lepsza i bardziej uporządkowana. Z racji niewielkiej praktyki dużo mi w tym względzie brakuje. Pozdro!

       
    • Michale, miało być o Wilsonie i sprawie meczu Caps z Rangers. I było. Co więcej, wjechaliśmy (moim zdaniem, jak najbardziej słusznie) do biura Parrosowi, próbowaliśmy się też dostać do Bettmana i dopytać, skąd te pomysły wyłącznie na kolejnych twardzieli w roli szefa DoPS. Chcieliśmy podyskutować ogólnie o zawieszeniach, przewinieniach, grzywnach, itp. Nie wszystko się udało, ale staraliśmy się trzymać przyjętej na starcie nagrania pewnej idei. Być może nie do końca się udało 🙂

      PS. Brak Twojego imiennika w roli naszego przewodnika po podcastowych meandrach znów okazał się być doskonale widoczny 😉

       
  2. Adrian bez przesady, po prostu za krótko było, człowiek chciał posłuchać więcej, podczas roboty a tu nagle tekst o piłce i nara. Masz rację że ważna sprawa z Wilsonem i całe szczęście chłopaki dzisiaj pokazali jaja. Po prostu za krótko było, wiesz że lubię was słuchać i było mi mało. Pozdrawiam 🤟

     
  3. Parę słów ode mnie, zapraszam do dyskusji/krytyki:
    1) Wilson zachował się bardzo głupio – dociskanie głowy Buchnievicha do lodu, sucker punche, później sytuacja z Panarinem, “flexowanie” w boksie kar. Za same pięści w tył głowy powinien dostać zawieszenie, ponieważ jest recydywą. 5k $ to żart, bardzo dobre porównanie do “kręgli” MacKinnona.
    2) “Żaden menadżer by nie odmówił Wilsona w swoim składzie” – owszem, ale tylko częściowo dlatego, że jest zbójem/zabijaką (tak wynikało z kontekstu waszych wypowiedzi). W znacznie większym stopniu dlatego, że jest po prostu dobrym hokeistą.
    3) Sprowadzanie tego wydarzenia do wątków: “koniec z bójkami w hokeju”, “zatrudnijcie mnie na 1 dzień to wam pokażę jak to kurła kiedyś było”, “dobry chłopak, dzień dobry mówił zawsze, tylko raz się zapomniał”, “powinniśmy się teraz odegrać na ich bramkarzu” jest idiotyczne.
    4) Rangersi też ostro polecieli z tym oświadczeniem. Kara jest niewspółmierna, zawieszenie powinno być, ale jakieś sformułowania rodem z melodramatów i wycieczki w stronę pracowników ligi to trochę za wysokie progi, oberwą jeszcze za to pewnie jako organizacja.
    5) Zwolnienie prezydenta i GMa uchodzi w mediach jako “niepowiązane z oświadczeniem” – taa, jasne. Gortonowi szło tragicznie z tą przebudowa NYR, nie było żadnej nadziei na dobre wyniki w bliskiej przyszłości. Do odstrzału i budujemy od zera…
    6) Krytyka Georga Parrosa i innych ludzi od player safety – a czy to nie jest właśnie tak, że tacy “zabijacy” będą dobrze wiedzieli, które zachowania przekraczają dopuszczalne granice, bo sami to robili? Nie oceniam ich pracy ogólnie, jedynie w kontekście tej jednej sytuacji (za niski wymiar kary), aczkolwiek widzę, co może kierować ligowcami do wyboru akurat tego typu ludzi. Ogólnie to śliska sprawa jak już wspomnieliście o Shanahanie – nie odpowiadało właścicielom “zwiększenie” bezpieczeństwa kosztem większej ilości zawieszeń, to wywarli presję, żeby pozbyć się go ze stanowiska. Czyli sytuacja jak zawsze “dopóki to nasi robią, jest okej, ale jak ktoś atakuje naszych – ło-jezu wilczy bilet i wyrzucić z ligi!”.
    7) Z punktu widzenia Caps na pewno nie robiłbym manewru z healthy scratch – liga orzekła, że może grać to gra.

    Wyszło z tego ostatecznie całkiem spore zamieszanie, dzisiejszy mecz był częściowo skopany ilością kar/bójek. A wystarczyło dać chłopu odpocząć do końca sezonu (3 mecze?). Same plusy – nie byłoby rozróby, a sam Wilson miałby więcej sił na play-off.

     
    • Pawle, to teraz kilka słów uzupełnienia ode mnie:

      ad 1) powtórzę to, co padło w trakcie audycji – chciałem wejść w rolę adwokata diabła, ale nie potrafiłem; nie umiałem znaleźć rozsądnych argumentów, by bronić takiego zachowania na lodzie, które być może bardziej nawet niż groźne jest po prostu GŁUPIE; z drugiej strony jednak, takie akcje pokazują doskonale, jak specjaliści od brudnych gierek w NHL potrafią umiejętnie testować granice wyznaczane przez DoPS i kierownictwo tej instytucji; i naprawdę są momenty, w których można odnieść wrażenie, że wolno im więcej niż “przypadkowemu” graczowi, któremu zdarza się jakaś nieprzemyślana akcja raz na 2-3 lata czy może nawet raz w karierze;
      ad 2) być może nie wybrzmiało to tak, jak zauważyłeś – Wilson, o którego biłby się każdy GM w lidze, to w rzeczy samej nie li tylko autor głupich i niebezpiecznych zagrań, ale i naprawdę dobry hokeista; podobnie jak chociażby Brad Marchand; w przypadku wspomnianego w nagraniu np. Raffiego Torresa z wiadomych powodów takich reakcji GM-ów by nie było;
      ad 3) ale to nie my sprowadziliśmy całe wydarzenie do takiego poziomu – zrobili to np. byli zawodnicy NHL, różnej maści obserwatorzy hokejowej rzeczywistości i ludzie silący się na kontrowersyjne komentarze;
      ad 6) pomysł z eks-twardzielem w roli szefa DoPS trwa w realiach NHL od dłuższego czasu i po pierwsze, budzi coraz częstsze wątpliwości, czy aby na pewno spełnia to swoją rolę (że panowie wiedzą, czym jest ostra gra i łatwiej jest im oceniać jej skutki), ale i po drugie, aż prosi się, by w czasach, gdy NHL stawia na szybkość i technikę, dbaniem o bezpieczeństwo graczy powierzyć komuś, kto zna z autopsji, jak groźne bywają takie głupie zagrania dla zdrowia zawodników.

      I na koniec wielkie podziękowania za odzew i wszystkie opinie 🙂

       
      • Kamilu:
        1) Zdaję sobie z tego sprawę, prawie zawsze dyskusja jest ciekawsza, kiedy strony są w opozycji; tutaj akurat było to awykonalne.
        3) To nie była wycieczka w Waszą stronę – raczej ogólne podsumowanie tego, co się działo na Tweeterach i innych.
        6) Gdzie jest zatem ten złoty środek? Jak dogodzić wszystkim? Kogo posadzić na tym stołku, żeby był nienaruszalny? Kariya odpada – chyba nadal jest obrażony na ligę. Gretzky’iego? Lemieux? Może braci Lemieux – połączenie technika i brutala 🙂 Może zaangażować do tego np. NHLPA? Niech powiedzmy 3 przedstawicieli ligi i 3 PA rozstrzyga takie stykowe sytuacje – w końcu chodzi o bezpieczeństwo zawodników, czyli zawodnicy też powinni mieć dużo do powiedzenia (zwłaszcza, że grają tu i teraz, nie ileś-tam-lat temu, kiedy dynamika gry była inna).
        Dzięki za audycję oczywiście i za odpowiedź! 🙂

         
        • Jak zawsze jestem spóźniony o kilka dni, dyskusja już dawno wygasła, ale dopiero teraz doczytałem co tu się działo, więc pozwolę sobie wrócić do jednej kwestii:

          Ad. 6) Jako taki złoty środek to widzę Erica Lindrosa, fizyczna bestia, która trochę krzywd rywalom wyrządziła, ale i samemu bardzo wiele straciła. Chociaż nie mam przekonania, że warto cofać się aż tak bardzo w czasie, wszak Eric (czy Mario, Wayne) grali 20 lat temu, dzisiaj NHL to jest inna liga. Poza tym skoro wahadło było tak wyraźnie przechylone w kierunku “tough guys”, dlaczego teraz nie spróbować zupełnie innej perspektywy? Relatywnie świeżo po karierze są bracia Sedin…

           
  4. A, jeszcze jedna sprawa – nie tylko Rangersi popłynęli ostro. Na profilu tweeterowym Caps w trakcie lub zaraz po meczu z tamtymi wydarzeniami pojawił się (idiotyczny moim zdaniem) mem z Wilsonem, który opisany był jednym słowem – Violence. Tweet miał chyba sugerować, że “ohohoho, patrzcie jacy to my nie jesteśmy twardzi, agresywni, nie podskakujcie tylko siedźcie cicho”. Ale równie szybko jak się pojawił, tak szybko zniknął 🙂