Tradycja zastrzegania numerów na bluzach hokejowych narodziła się w 1934 roku, gdy Toronto Maple Leafs zdecydowali się jako pierwsi na taki krok, by uhonorować Ace’a Baileya, który ze względu na uraz głowy musiał przedwcześnie zakończyć swoją karierę.

Współcześnie idea zastrzegania numerów zyskuje coraz większe grono sceptycznie nastawionych do niej fanów hokeja. Dla innych to jednak wciąż najlepszy pomysł, by uhonorować najwybitniejsze postaci w historii poszczególnych klubów. O tym, czy dotychczasowa lista jest kompletna, można zapewne dyskutować godzinami, są jednak nazwiska, które moim zdaniem spokojnie mogłyby uzupełnić istniejące zestawienie.

Pod dachem TD Garden wisi już 10 banerów z numerami i nazwiskami byłych zawodników Bruins. Wydaje się jednak, że z powodzeniem mogłyby się tam znaleźć jeszcze dwa. Tiny Thompson, legendarny golkiper Niedźwiadków z lat 30. XX wieku, zdobywca Pucharu Stanleya z ekipą z Bostonu w swoim debiutanckim sezonie oraz czterokrotny triumfator nagrody dla najlepszego bramkarza ligi – wydaje się, że grający przez większość swojej kariery z „jedynką” na plecach bramkarz powinien być uhonorowany przez klub, dla którego grał przez 10 najlepszych lat swojej kariery w NHL.

Już ponad pół wieku temu został włączony do hokejowej Galerii Sław – pytanie, czy nie pora już na ruch ze strony bostończyków, którzy mogą również rozważyć drugą z kandydatur, czyli Wayne’a Cashmana. Grający z numerem 12 przez całą swoją 17-letnią karierę w ekipie Bruins lewoskrzydłowy był przez lata uważany za prawdziwego lodowiskowego twardziela, przy tym jednak niezwykle cenionego, występującego na lodzie m.in. u boku Phila Esposito, w obronie którego nie raz przyszło mu zrzucić hokejowe rękawice i z którym później pracował w roli asystenta. Cashman był przez kilka lat kapitanem Niedźwiadków, a gdy późną wiosną 1983 roku kończył zawodową karierę, był ostatnim aktywnym hokeistą pamiętającym czasy sprzed rozszerzenia ligi w 1967 roku.

 

Płomienie z Calgary powinny rozważyć oficjalne zastrzeżenie „

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

2 KOMENTARZE

  1. Złoto jest cenne, bo jest go mało, jak głosi porzekadło 😉 Pytanie czy długa gra dla klubu i solidne zdobycze punktowe to wystarczające argumenty, żeby kogoś ,,powiesić”? 😉
    Z tych schodzących powoli (lub szybciej) ze sceny, to z całą pewnością Lundqvist, Marleau i Thornton.