Panika dnia: trener Bowness z poztywnym wynikiem w trakcie meczu

Coś poszło – mówiąc oględnie – mocno nie tak, jeśli chodzi o covidowe protokoły przed meczem Carolina Hurricanes-Dallas Stars. Otóż dopiero… w przerwie między drugą a trzecią tercją do klubu z Teksasu dotarł wynik testu na obecność wirusa u trenera Ricka Bownessa, który okazał się pozytywny. Gwiazdy od razu poinformowały, że Bowness nie dokończy meczu na ławce, a rolę pierwszego trenera przejmie jego asystent John Stevens.

Naturalnym wydaje się zapytać: jak to możliwe, że ktokolwiek dopuścił Bownessa do uczestnictwa w meczu bez przedstawienia negatywnego wyniku testu? Na tej zasadzie stosowanie jakichkolwiek procedur nie ma żadnego sensu… Po spotkaniu całą sytuację próbował wyjaśnić menedżer klubu Jim Nill. Na wirtualnej konferencji stanowczo zapewnił, że są przekonani o fałszywości testu trenera, gdyż ten został już zaszczepiony. Podkreślił dodatkowo, że wszyscy członkowie zespołu, którzy jeszcze nie przechorowali wirusa (a przypomnijmy, na starcie sezonu zakaziło się -nastu członków organizacji), są już zaszczepieni, więc ryzyko zakażenia w klubie jest naprawdę niewielkie. To faktycznie rzuca na sprawę nieco inne światło, tym bardziej, że umieszczony kilka dni temu na covid-liście Anton Chudobin już został z niej zdjęty, gdyż wynik jego testu istotnie okazał się fałszywie dodatni… Chaos.

To kolejne przedziwne zawirowanie w tym sezonie w ekipie Gwiazd. Jak słusznie stwierdził na konferencji kapitan Jamie Benn: właściwie nic nowego, już mogli się przyzwyczaić do niecodziennych zdarzeń. Tym razem jednak można zaryzykować tezę, że akcja z Bownessem w pewnym stopniu przyczyniła się do porażki z Caroliną Hurricanes. Stars nie potrafili strzelić Huraganom ani jednego gola i przegrali 0:1. W ekipie Roda Brind’Amoura doskonały powrót do gry zaliczył Petr Mrazek. Czech, który wypadł z gry wiele tygodni temu i przeszedł operację kciuka, zagrał pierwszy mecz na poziomie NHL (wcześniej zaliczył krótki pobyt w AHL, by złapać rytm meczowy) i od razu wrócił z przytupem. 28 obronionych strzałów, z czego 12 w trzeciej tercji, czyste konto – pełnia szczęścia.

Strzelec dnia: Alex Galchenyuk

Dwa dni temu zachwalaliśmy “tanią” siłę roboczą Toronto Maple Leafs, zwłaszcza Jasona Spezzę i Joe Thorntona. Dziś do tego grona najwyższa pora dopisać Aleksa Galchenyuka, który – wygląda na to – może im niesamowicie wypalić. Nie udało się z Jimmym Veseyem, kontuzja przerwała kampanię Wayne’a Simmondsa, ale wejście Aleksa jest wielce obiecujące. Niedawno popisał się dwiema kluczowymi asystami vs Jets, a tej nocy strzelił pierwszego gola w nowych barwach. To chyba ostatnia szansa tego chłopaka w NHL, co samo w obie brzmi absurdalnie, mówimy wszakże o gościu 5 lat temu będącym nadzieją na przyszłość Canadiens, pewniakiem do 40-50 punktów w sezonie, strzelcem 30G w wieku 22 lat… Niesamowite, jak fatalnie to się dla niego ostatnio potoczyło, natomiast jeśli to faktycznie ostatnia deska ratunku, to zdaje się, że udało mu się ją złapać.

Ważny gol, doprowadzający do remisu w starciu z Calgary pod koniec 2. tercji, z przytomną asystą Johna Tavaresa. Kto wie, czy gdyby Flames dowieźli prowadzenie do końca tej partii, to czy nie wygraliby całego spotkania. W te klocki dość dobry jest Darryl Sutter, lecz tym razem się nie udało i trzecią tercję efektownie na swoją korzyść rozstrzygnęli Maple Leafs. Ci sami Leafs, którzy z dwa tygodnie temu zdawali się być na skraju kryzysu, roztrwonili niemal całą przewagę nad konkurencją, kiepsko bronił Freddie Andersen. Teraz? 6-0-1 w ostatnich 7 meczach, świetny Jack Campbell, solidnie zagrał dziś Michael Hutchinson(!), z kryzysu strzeleckiego wyrwał się Auston Matthews… Same pozytywy, natomiast dla Calgary to już chyba ostatni, definitywny gwóźdź do trumny z nadziejami na play-off.

Przełamanie dnia:

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

3 KOMENTARZE