Przewiduje się, że tegoroczny trade deadline raczej nie będzie obfitować w zbyt wiele ruchów transferowych, ale jeśli do jakichś znaczących dojdzie, to obrońca Nashville Predators powinien być wśród tych, którzy zmienią swój dotychczasowy adres. Gdzie może trafić?

Ekipa z Tennessee nie będzie się pozbywać szwedzkiego gracza ze wszelką cenę, ale możemy wskazać co najmniej kilka istotnych powodów, które powinny skłonić ich menedżera, by przynajmniej wysłuchać ofert, jakie wpłyną za Ekholma. Predators coraz mocniej powinni myśleć o poważnym przemeblowaniu swojego obecnego składu i szykujące się na horyzoncie niepowodzenie w specyficznym, krótkim pandemicznym sezonie może być dobrą okazją, by zapewnić sobie solidną dawkę świeżej krwi. 30-letni Ekholm, który za ten i następny sezon zarobi jedynie 3,75 mln dolarów, powinien być najbardziej pożądanym graczem Nashville spośród tych, z którymi rzecz jasna ci byliby w stanie się rozstać.

Cały czas nad wszystkimi wisi też rzecz jasna draft poszerzający ligę o zespół z Seattle. Jeśli Predators zdecydują się chronić graczy w systemie 7-3-1, to tymi trzema obrońcami powinni być: kapitan zespołu Roman Josi, Ryan Ellis, który ma rozsądny kontrakt za 6,25 mln aż do sezonu 2026/27 i młody Dante Fabbro. Można sobie oczywiście wyobrazić chęć ochrony Ekholma zamiast Ellisa, ale wtedy trzeba będzie mieć pewność, że latem 2022 uda się z nim ułożyć w sprawie nowej umowy. Prawda jest jednak taka, że 30-letni, bardzo solidny obrońca do top 4, to przede wszystkim cenny element na tu i teraz, powiedzmy na dwie kampanie dla jednego z contenderów. W tym sensie Ekholm, choć nadal nie spełniony, przypomina mi Jake’a Muzzina i Aleca Martineza, których oddawali w minionych latach Los Angeles Kings. Za Muzzina poprzedni pracodawca dostał wybór w pierwszej rundzie i prospekta. Za Martineza dwa wybory w drugiej rundzie. Wydaje się, że Nashville nie zadowolą się niczym mniejszym niż zwrot za Muzzina, a na ich korzyść na pewno zaliczyć należy fakt, że Ekholm w świetnym stylu wrócił niedawno do składu meczowego, strzelając nawet trzy gole w dwóch kolejnych meczach. Jest jeszcze trochę czasu, by wszyscy zainteresowani rozejrzeli się po rynku, ale spróbujmy zastanowić się, kto może złapać za telefon i wykręcić numer na biurko menedżer a w Tennessee. Oto nasze cztery typy z uzasadnieniem:

Boston Bruins

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj