Kolejny tydzień, kolejny kiepski tydzień Philadelphia Flyers. Z poprzedniego jakimś cudem udało się wyjść z bilansem pół na pół, w świeżo zakończonym nie było nawet jednego zdobytego kompletu punktów. Zwycięstwa, nawet to z Buffalo Sabres, trzeba było wydrapywać pazurami, a porażki jak 0:9 z New York Ranagers, czy 1:6 z New York Islanders, to już prawdziwe degrengolady. Łączny bilans Flyers za miesiąc marzec, to na ten moment ledwie 5-9-1. Skutkuje to coraz większym osuwaniem się w tabeli East Division i oddaleniem się od awansu do fazy play-off. Co jest nie tak z ekipą, której szanse przed sezonem wcale nie stały tak nisko? Najwyższy czas zdiagnozować najbardziej palące problemy, które trawią ekipę z Pensylwanii.

1. Gra bramkarzy

Delikatny temat, jeśli chodzi o Flyers. Ilekroć ta kwestia jest poruszana w związku ze słabszymi wynikami zespołu, głośny kontyngent fanów zespołu podnosi głowę i jest gotowy obwiniać Cartera Harta (i w mniejszym stopniu Briana Elliotta) o wszystko co złe, zapominając o innych kwestiach. Prawdą jest, że obsada bramki to nie jedyna bolączka Phildelphii, ale na ten moment bodaj największa i taki jest fakt. Realia są takie, że nic nie ma większego wpływu na postrzeganie jakości zespołu niż gra bramkarzy. Lista trenerów, którzy zostali wyróżnieni Jack Adams Trophy, dzięki nieoczekiwanej, fantastycznej grze swoich goalkeeperów jest długa, ale lista tych zwolnionych z powodu ich słabej postawy, na pewno jest jeszcze dłuższa. W tym pandemicznym sezonie specjaliści od zatrzymywania krążków Flyers niestety nie wykonują swojej roboty na wymaganym poziomie.

*tekst pisany przed zwycięstwami nad Rangers i Sabres… co niewiele zmienia, w całokształcie diagnozy 🙂

Na ten moment jest to druga najgorsza zespołowa średnia skutecznych obron w całej stawce (88%). Z kolei przy grze 5 na 5 (88,4%), nie ma nikogo gorszego, nawet Ottawa Senators mają 89,1%. Bramkarze ekipy z Philadelphii po prostu nie zatrzymują odpowiedniej ilości lecących w ich kierunku krążków. Zapytacie, no a co z obroną? Dojdziemy do tego, bo to też jest oczywiście problem tej drużyny. Mimo wszystko tak marna skuteczność jak 88%, to jest bolączka, która wychodzi poza słabszą postawę w grze defensywnej całego zespołu. Od sezonu 2007/08 najgorszą procentową skuteczność obron legitymują się Toronto Maple Leafs z kampanii 2007/08 (88,5%). W kolejnych trzynastu sezonach zasadniczych było wiele ekip ze słabiutką defensywą, ale jak widać żadna z nich nie traciła tylu goli co tegoroczni Flyers, ze słabą obroną, ale na pewno nie najsłabszą w ujęciu historycznym. W ostatnich tygodniach Flyers popełnili więcej błędów w defensywie niż powinni, ale niewdzięczna robota bramkarzy na poziomie NHL polega właśnie na naprawianiu pomyłek kolegów z pola i to częściej niż tylko od święta. Każda ekipa popełnia błędy w defensywie, ale niestety kibic pamięta tylko te, po których krążek ląduje w siatce.

Naprawianie błędów to jedno, gorzej, że i Hart i Elliott w ostatnim czasie mają na sumieniu bramki, które nie powinny im wpaść. 6 marca z Pittsburghiem było 3:2 dla Flyers, kiedy Elliot wpuścił miękkiego gola w drugiej tercji. Z kolei w meczu z Islanders było spokojne 3:0, do momentu w którym Hart puścił z pozoru niegroźny strzał Michaela Dal Colle, przywracając Nowojorczykom wiarę w powrót, który potem rzeczywiście miał miejsce. Te przykłady obrazują nam, że nie da się zrzucić wszystkiego na defensywę. Bramkarze Flyers są w dołku i zwłaszcza w przypadku Harta jest to bardzo palący problem. Może 22-letni bramkarz za szybko został obwołany tym, który zakończy problemy zespołu na tej pozycji? Może nie jest jeszcze za późno, by próbować zdjąć go z pierwszej linii frontu i odbudować w AHL, gdzie może zostać odesłany bez wystawiania na waivers i gdzie w całej karierze rozegrał raptem 18 spotkań? Patrząc na jego teraźniejszą dyspozycję, nie jest to chyba najgorszy pomysł.

2. Nieradzenie sobie z terminarzem

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj