Od startu sezonu dzielą nas już nie tygodnie, a dni. Ligowi menedżerowie w pośpiechu przeczesują rynek wolnych zawodników niczym spóźnialscy kupujący świąteczne prezenty na dzień przed wigilią. Losowe zdarzenia zmusiły do działania w ostatnich dniach menedżera Chicago Blackhawks, pracę znalazło kilku uznanych weteranów a rzutem na taśmę kontrakt podpisał czołowy obrońca tegorocznej klasy Free Agency.

Utrata Kirby’ego Dacha na długie miesiące oraz tajemnicza absencja Jonathana Toewsa zmobilizowała do działania menedżera Chicago Blackhawks Stana Bowmana. Oba wydarzenia spadły na niego jak grom z jasnego nieba, w dodatku w myśl powiedzenia o nieszczęściach chodzących parami przytrafiły się one w krótkim odstępie czasu. Właściwie nie było więc szans, by wyjść z tej sytuacji obronną ręką, a już na pewno nie na tym etapie offseason. Co udało się zdziałać? Jastrzębie błyskawicznie doszły do porozumienia z własnym RFA Dylanem Strome’m. Zdaje się, że planem Bowmana był “zimny chów” w stosunku do utalentowanego Kanadyjczyka, najpewniej chciano wykorzystać korzystną pozycję negocjacyjną i przetrzymać go do samego końca pauzy między sezonami urywając z kontraktu choćby kilkaset tysięcy dolarów. Kiedy jednak Hawks uświadomili sobie, że Strome będzie nie trzecim, a… pierwszym wyborem na pozycji środkowego, szybko dogadano 2-letnią umowę wartą 3 miliony za sezon.

Strome po transferze do Chicago uratował swoją karierę, która w Arizonie zmierzała donikąd. Od razu po przenosinach do Illinois odnalazł chemię z Aleksem DeBrincatem, wypracowaną jeszcze w OHL. Zgromadził 51 punktów w 58 meczach, natomiast w poprzednich rozgrywkach, kiedy dłuższymi fragmentami grywał w innych układach personalnych, jego produkcja pogorszyła się o 13 punktów w takiej samej liczbie meczów. Nie oszukujmy się – planem Hawks na top-6 był Toews i Dach, ale skoro pojawiły się takie okoliczności… Przed Dylanem gigantyczna szansa, największa w dotychczasowej karierze. To może być sezon definiujący jego karierę. Najpewniej będzie ślizgać się w formacji z Patem Kane’m, DeBrincatem lub Dominikiem Kubalikiem. Jeżeli w tym sezonie z przytupem nie wejdzie do szerokiej czołówki ligowych centrów, to już chyba nigdy tego nie dokona.

Drugim krokiem ratującym Chicago okazało się pozyskanie Carla Soderberga. Zmierzający ku końcowi kariery 35-letni Szwed przyjął propozycję rocznej umowy wartą 1 milion dolarów. Jak sądzę większego wyboru nie miał, wszak kontrakt z Jastrzębiami zawarł w drugi dzień świąt. To nie tak, że telefon z propozycjami gry w NHL rozdzwaniał się co kwadrans. Finalnie obie strony mogą być w miarę zadowolone: Soderberg zasłużenie przedłużył swoją karierę za Oceanem przynajmniej o kolejny sezon, a Blackhawks znaleźli gościa mającego pojęcie o grze na środku lodowiska. Nie zapominajmy, że Carl od momentu kiedy pojawił się w NHL rokrocznie (za wyjątkiem fatalnej kampanii 16/17) gwarantował więcej niż przyzwoitą zdobycz punktową w przedziale 35-50. Że tak powiem: nie w kij dmuchał. Na tym etapie kariery raczej nie należy spodziewać się zbliżenia do tej górnej granicy, czyli poziomu ok. 0,6 pkt/mecz, ale nie o to Jastrzębiom chodzi. Zabrzmi to brutalnie, ale Hawks po prostu chcą przetrwać. A już całkowicie pomijając kontekst sportowy, pozyskanie takiego fachowca jak Soderberg za dużą bańkę to zwyczajnie dobry interes. Zapewni solidny poziom, a przed trade deadline z pewnością uda się go “opylić” za np. 3 rundę draftu. Podsumowując: Bowman stał na przegranej pozycji, nie zmienił położenia swojego zespołu, mimo to wykonać porządną robotę.

Ocena kontraktu Strome’a:

Ocena kontraktu Soderberga:

Po gracza podobnego pokroju sięgnęli

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

4 KOMENTARZE

  1. Może Vatenen przeszarżował z żądaniami i dlatego tak długo czekał na podpisanie kontraktu. A roczny kontrakt za 2 bańki nie jest taki zły. Z głodu nie umrze, a po sezonie będzie znowu wolnym graczem z dużą ilością opcji.

     
    • No tak, tak jak pisał Michał, to jest kontrakt na przeczekanie. To samo zrobił Hall, Granlund, Hoffman. Z drugiej strony jest różnica w przeszarżowaniu z oczekiwaniami, a rocznym kontraktem za relatywne do jakości zawodnika “grosze”, w dodatku podpisanym dosłownie za pięć dwunasta, tu chyba też zgoda z Twojej strony 🙂

       
  2. Albo nie zauważyłem, albo nie było wzmianki o zakończeniu sagi z nowym kontraktem PLD w kurtkach. Choć właściwie wydaje się, że to zakończenie przejściowe i kto wie, czy nie szykuje się zaraz jakaś duża wymiana typu Johansen – Jones, bo sytuacja jest bardzo podobna. Zwłaszcza, że środkowy zażądał wymiany tuż przed podpisaniem kontraktu…Blue Jackets mieli szansę sporo namieszać w nowym sezonie, ale teraz atmosfera w zespole pewnie mocno siądzie, a do tego jeszcze Tortorella na ławce, który jest hmm…specyficznym coachem 🙂 przepis na konflikt gotowy….