Czy Leafs wykorzystają słabość konkurencji?

Przez ostatnie trzy sezony tabela Dywizji Atlantic do pewnego momentu zawsze wyglądała tak samo. Rok temu Boston wygrał ją z dużą przewagą nad Tampą, w 2019 Tampa wygrała z ogromną przewagą nad Bostonem, w 2018 Tampa o błysk płozy, bo jednym punktem, wyprzedziła Boston. I tak to się żyło w Atlantyckiej. Trzecią ekipą zawsze byli Toronto Maple Leafs, tracąc, w zależności od sezonu, mało, dużo lub bardzo dużo do wymienionych wyżej ekip. W tym wyjątkowym roku dwie największe przeszkody na drodze Klonowych Liści ze względów proceduralnych został usunięte, przeniesione do innych dywizji. Leafs nie są tak mocni jak w poprzednich sezonach: wydaje się, że rozwarstwienie pomiędzy najlepiej zarabiającymi zawodnikami zespołu a resztą grupy jest zbyt duże – solidni, rozwijający się hokeiści pokroju Kasperiego Kapanena czy Andreasa Johnssona musieli opuścić drużynę, bo zarabiali za dużo, a ich miejsce zajęła cała plejada sfatygowanych, wiekowych gwiazd jak Wayne Simmonds, Joe Thornton czy decydujący się na kolejny rok w NHL Jason Spezza. Co prawda jednocześnie załatali największą dziurę (dobry obrońca) sprowadzając TJ’a Brodiego, to i tak nie są najlepszą wersją samych siebie. Na papierze jednak… są najbardziej kompletną ekipą w kanadyjskiej dywizji. Jeśli teraz nie postawią stempla jakości i nie zaliczą dalekiego runu w play-off, to już naprawdę nigdy.

O ile poprawią się Montreal Canadiens?

Mam wrażenie, że huraoptymizm wokół drużyny z prowincji Quebec nie jest do końca uzasadniony. Naturalnie istnieje sporo przesłanek, by uznać Habs za drużynę lepszą niż w poprzednim sezonie. Podczas gdy zdecydowana większość organizacji skupiła się na utrzymaniu kadrowego status quo, a nawet desperacko poszukiwała oszczędności, Marc Bergevin w offseason prężył finansowe muskuły. Bez zbędnej polemiki: Canadiens to najbardziej wzmocniona kadrowo ekipa względem poprzednich rozgrywek. Pomijając koszt ich sprowadzenia oraz wynagrodzeń; takie nazwiska jak Toffoli, Anderson, Edmundson czy Allen wnoszą bezdyskusyjną jakość do drużyny. Warto jednak pamiętać, że drużyna prowadzona przez Claude’a Juliena zagrała naprawdę kiepski poprzedni sezon. Owszem, załapali się do poszerzonych play-offów, w których sensacyjnie pokonali Pittsburgh Penguins, a Philadelphię Flyers zmusili do wspięcia się na wyżyny możliwości. Tylko czy udany miesiąc w bezprecedensowych warunkach winien przykryć fakt, iż Habs w fazie zasadniczej zajęli 24. miejsce? Że gdyby rozgrywki przerwano kilka dni później ich miejsce spokojnie

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

1 KOMENTARZ

  1. Nie sprowadzałbym Canucks jedynie do tego czy Holtby sobie poradzi czy nie. To zbyt duże uproszczenie. Myślę, że Demko sobie poradzi, pokazał już, że potrafi bronić pod presją. Nie bardzo też rozumiem co masz na myśli pisząc, że nie jest już taki młody. Chłopak ma 25 lat, moim zdaniem to idealny wiek żeby wskoczyć na stałe między słupki drużyny NHL.
    Co do Schmidta, to szczęście czasami jest potrzebne w życiu, skoro inni managerowie nie kwapili się z ofertami, to Benning skorzystał.
    Rozumiem, że przez stwierdzenie: “poza tym wszystkie inne wydarzenia obrały możliwie najgorszy dla Vancouver bieg” masz na myśli odejście Markstroma, Stechera, Taneva i Toffoli.
    Co do Szweda, to owszem byłby gwarancją stabilności w bramce ale z drugiej strony zablokowałby całkowicie rozwój Demko, poza tym Canucks nie byłoby stać na niego. Krótkoterminowo jest to strata ale dzięki jego odejściu możemy dać szansę młodemu utalentowanemu bramkarzowi. Długoterminowo jest to zysk dla całej organizacji.
    Odejście Tylera Toffoli to rzeczywiście strata (na dodatek podwójna, bo oddaliśmy za niego prospekta i drugą rundę) i nie ma co nad tym debatować.
    Tanev, jak go lubię i jego spokojny, opanowany styl gry, to przyjście Schmidta jest wzmocnieniem wiec, to że poszedł do Flames stratą nie jest, a Stecher, szkoda chłopaka ale jego ambicją była gra w top 4, a nie był na tyle dobry. Odszedł, bo jego oczekiwania rozmijały się z tym co oferowali Canucks. Przyszedł Hamonic myślę, że gorszy niż Troy nie będzie.
    Reasumując są znaki zapytania (bramka, drugi skrzydłowy Horvata, Hoglander na obozie przygotowawczym był wyśmienity ale zobaczymy czy przełoży się to na mecze o stawkę) ale myślę że mamy realne szanse na awans do po.