Czy ekipa z Teksasu może na bazie awansu do ścisłego finału rozgrywek 2019/20 budować optymizm na kolejny sezon, czy też był to swego rodzaju cud, który drugi raz zdarzyć się nie może? Odpowiedź na to pytanie nie jest ani łatwa ani jednoznaczna.

Jakże rozczarowani musieli być hokeiści Dallas Stars, gdy przyklękając na lodzie obserwowali jak z głównego trofeum w zawodowym hokeju cieszą się ich rywale z Tampa Bay Lightning. Długie tygodnie funkcjonowania w przygotowanej przez ligę “bańce” przyniosło im wiele wzlotów, jak choćby zwycięstwa nad faworyzowanymi rywalami we wcześniejszych rundach, ale i upadków m.in. kontuzje czołowych graczy. Koniec końców do wymarzonego Pucharu zabrakło im wygranej w jednej, decydującej serii. Marsz był jednak imponujący, a ekipa z Teksasu dokonała tego z rezerwowym bramkarzem, 34-letnim Antonem Chudobinem, który po sezonie miał mieć status UFA, a ratował swój zespół, gdy nie mógł tego zrobić Ben Bishop. Ponadto kapitan zespołu Jamie Benn w jakiś sposób zdołał cofnąć czas i grał najlepiej od kilku ładnych sezonów. Dodajmy do tego udział weteranów mocno po trzydziestce, takich jak Corey Perry czy Joe Pavleski, którzy dawali konieczną iskrę, w miarę postępów tego marszu przez fazę pucharową. Dallas byli też stawiani na straconej pozycji, zarówno w rundzie drugiej z Colorado Avalanche, jak i później z Vegas Golden Knights, a mimo to w obu przypadkach zdołali awansować. Czy więc był to fuks, magiczna passa, jaka była udziałem choćby Florida Panthers w 1996 lub Edmonton Oilers w 2006? A może należy się spodziewać, że Dallas Stars znów na serio powalczą o Puchar, kiedy już uda się wznowić rozgrywki 2020/21?

Wszystko zależy, jak na to spojrzeć. Przeanalizujmy więc po kolei argumenty świadczące o tym, że Stars stać na powtórkę, jak również te, które taką ewentualność wykluczają.

Szklanka do połowy pełna:

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

3 KOMENTARZE

  1. Fajny artykuł, dużo i odpowiednio wypunktowane.

    Moim zdaniem, Stars do wygrania pucharu zabrakło siły ognia (przede wszystkim dobrej gry Seguina). Kontuzje nie były aż takim problemem (do ostatnich meczów finałowych), skoro Chudobin bez problemu przejął stery w bramce a nieobecności Johnsa nikt specjalnie nie uświadczył. Gwiazdy zajechały na defensywie do ostatniej rundy, choć jestem zdania, że gdyby nie kontuzje w Colorado, to Avalanche graliby w finale, nie Dallas.
    Teraz w ogóle wypada pogratulować nosa Nillowi, że zakontraktował Klingberga na tak przyjaznym dla klubu kontrakcie wiele lat temu.
    A jak przyszłość? Raczej jestem zwolennikiem teorii ,,szklanki do połowy pustej”. Skoro problem był z przodu, to nic z tym nie uczyniono. Gurianow prawdopodobnie wyrośnie na faceta, który będzie rokrocznie ładował po 30+ goli, Hintz będzie solidną opcją do 2-3 formacji, Kiviranta może się bardziej rozwinie, a co poza nimi?

     
    • Zgadzam się z tym, ze szklanka do połowy pusta w perspektywie paru przyszłych lat. Też uważam, że za te 3+ lat będzie gorzej ze Stars (2 lata wysokiej jakościowo gry daję jeszcze obecnemu core’owi drużyny, potem raczej zjazd niestety + kończące się kontrakty).
      Do tego, jak to Adrian ujął, na Zachodzie będzie coraz ciężej patrząc na świetną robotę Sakica w Colorodo.
      Nie bagatelizowałbym natomiast kontuzji w tegorocznych play-off – Radek Faksa baaardzo by się przydał przeciwko sile z przodu Tampy, Roope Hintz również zrobiłby różnicę ze swoją szybkością i gabarytami.