“Panie Pietrangelo, ile pan chcesz? Cooo? Dziesięć milionów?! Dziewięć? Ha, panie, ja tu mam Kruga na pana miejsce za sześć i pół”. Można podejrzewać, że mniej więcej w ten sposób przebiegały negocjacje na linii Doug Armstrong-Alex Pietrangelo. Menedżer mistrzów NHL sprzed roku stał przed piekielnie trudnym zadaniem negocjowania nowej umowy z – nie bójmy się tego określenia – legendą Nutek. Chłopakiem draftowanym przez Blues 12 lat temu, wieloletnim kapitanem, a przede wszystkim doskonałym obrońcą. To miał być ostatni długi kontrakt w karierze Petro, prawdopodobnie zatrzymujący go do końca kariery w St. Louis, a przy okazji – stanowiący wypłatę życia. Alex ostatecznie takową dostał, ale… już nie w Missouri. Doug Armstrong niezwykle subtelnie, rzec można – w białych rękawiczkach podziękował Kanadyjczykowi za współpracę. Drugiego dnia okna kontraktowego Blues ogłosili, iż na mocy 7-letniej umowy Nutki zasili Torey Krug z Boston Bruins. Zarobki na poziomie 6,5 miliona dolarów sprawiły, iż matematycznie nie było szans na dalsze negocjacje z Pietrangelo. Czy zamiana Aleksa na Toreya to dobry ruch Bluesmanów?

Zanim jednak przejdziemy do analizy kierunku obranego przez Kruga pozwolę sobie zacząć od wyrazów zdziwienia, a może i nawet zdumienia, że nie udało się znaleźć nici porozumienia z Boston Bruins. Niecały rok temu Amerykanin miał na stole ofertę przedłużenia kontraktu z Niedźwiadkami o kolejnych 6 lat za kwotę 6,5 mln dolarów. Co prawda menedżer B’s Don Sweeney potwierdził, że teraz tej propozycji nie było już na stole, ale aż dziw bierze, że nie było na nim żadnej innej. Krug w Bostonie miał jak u pana Boga za piecem: świetnie czuł się w klubie i w mieście, zawsze podkreślał dumę z reprezentowania Bostonu, a i rola w zespole to był czysty splendor i spijanie śmietanki. W grze 5-na-5 regularnie grywał mniej od Chary, McAvoya i Carlo; praktycznie nie pojawiał się na lodzie w penalty kill, za to w powerplay grał pierwsze skrzypce obok nieprawdopodobnie produktywnego kwartetu Pastrnaka, Marchanda, Bergerona i Krejciego.

Na tej płaszczyźnie odrobinę obawiam się o Kruga, ale o tym za moment. Skupmy się przez chwilę na

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł

1 KOMENTARZ

  1. Brawo Adrian! Dokładnie to samo napisałem w komentarzu do tekstu Michała o kontrakcie Pietrangelo. St. Louis na wymianie Petro na Kruga i coś jeszcze może wyjść nienajgorzej, acz nie musi – coś w stylu dwóch w cenie jednego, co we obronie ma większe znaczenie niż w ataku. Też kompletnie nie rozumiem podpisania Scandelli. Wg mnie to strzał w stopę. Ale na szczęście Armstrong bierze za tę robotę pieniądze i jest bardziej ogarnięty w tym co robi niż ja.