Tak zwane breakups days – ostatnie dni zespołów wyeliminowanych z rozgrywek o Puchar Stanleya – zawsze przebiegają tak samo. Zawodnicy mówią o rozczarowaniu, solennie obiecują poprawę w kolejnym sezonie. Trenerzy biją się w piersi jednocześnie gratulując rywalom, a wstrząśnięci menedżerowie zapowiadają poważne zmiany. Jeszcze jedna rzecz łączy wszystkie szatnie i jest to mój poniekąd ulubiony element dnia: wymienianie kontuzji, z jakimi zmagali się niektórzy hokeiści. Mam wrażenie, że z każdym sezonem lista się wydłuża, a urazy zgłaszane przez graczy sięgają absurdu. W tym roku mogliśmy się o tym przekonać na bazie ekipy Dallas Stars:

– Ben Bishop nie doszedł do pełni sprawności po operacji kolana w maju
– Jamie Benn grał mimo kontuzji barku
– Anton Khudobin będzie musiał przejść zabieg chirurgiczny na ramię
– Radek Faksa złamał nadgarstek
– Roope Hintz miał przestawione biodro
– Stephen Johns mimo powrotu nie dał rady dostosować się do play-offowego tempa po długiej kontuzji
– Miro Heiskanen miał problemy z biodrem
– Esa Lindell obręcz barkowa
– John Klingberg także jak powyżej
– Jason Dickinson miał skręconą kostkę
– Blake Comeau bark

Kiedy pierwszy raz się nad tym zastanawiałem, był 2017 rok. Prym wiedli San Jose Sharks. Trener Pete DeBoer ze stoickim spokojem uświadomił mediom i kibicom, że Patrick Marleau grał ze złamanym kciukiem. Tomas Hertl jeszcze na finiszu sezonu zasadniczego złamał jedną z kości w stopie. Logan Couture rywalizował mimo roztrzaskanej szczęki, z bólu nie mógł spać ani przyjmować pokarmów wymagających żucia. Joe Thornton w praktyce grał z dyndającym kolanem, bowiem tajemnicza kontuzja nękająca Jumbo Joe okazała się być zerwaniem bocznego i przedniego wiązadła w kolanie.

Po pierwsze pokuszę się o stwierdzenie, że to brzmi jak fikcja. Broń Boże nie zarzucam nikomu kłamania bądź przeinaczania faktów. Po prostu

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj