Trudno było nie uznać, że Minnesota Wild złapali Pana Boga za nogi, gdy z dalekim numerem piątej rundy draftu 2015 wybierali Kiriłła Kaprizowa. Lata mijają, a szalenie zdolny Rosjanin wciąż nawet nie zadebiutował w najlepszej lidze świata. Po długich pięciu latach oczekiwania wydawało się, że kibice w State of Hockey wreszcie będą mieli okazje oglądać go z bliska. Perturbacje spowodowane przez epidemię COVID-19 sprawiły, że najlepszy strzelec dwóch ostatnich sezonów KHL nadal pozostaje bez kontraktu za oceanem i wcale nie jest takie oczywiste, że prędko go podpisze.

Kreowanie ofensywy od dawna przychodzi mu bardzo łatwo. Pracuje ciężko niczym Zach Parsie, by korzystając ze swojej szybkości dostać się w dogodne dla strzelca miejsca na lodzie. A tam nie ma już większych problemów, by wcisnąć krążek za plecy bramkarza. Nie bez powodów osoba Kiriłła Kaprizowa powoduje więcej szumu niż miał wokół siebie jakiś inny prospekt Wild od czasów Mikaela Granlunda. Praktycznie każdy inny młody gracz o statusie Rosjanina już dawno byłby w najlepszej lidze świata, ale ekipa z Minnesoty miała ogromne problemy, by zwabić Kaprizowa do St. Paul. Były menedżer zespołu Chuck Fletcher nie zrobił w tej materii zbyt wiele jakby wierząc, że sam blask i prestiż NHL wystarczy, by podpisać umowę z utalentowanym Rosjaninem, który z roku na rok stawał się lepszym graczem. Sam Kaprizow odczytał brak komunikacji ze strony Fletchera jako obojętność, wybierając nową umowę ze stołecznym CSKA. Wskazywał, że ekipa ze State of Hockey nie jest nim specjalnie zainteresowana i z racji wyboru z dalekim numerem draftu zachowuje się jakby o nim zapomniała. Później było lepiej. Nowy GM Bill Guerin zrobił wiele, by zbudować na nowo relację z Kaprizowem, pozostając w stałym kontakcie z jego obozem. Zdawało się, że świetne wieści są już tak blisko i topowa postać KHL wreszcie zawita za ocean, ale jak widać nic w tej historii nie może być proste.

Obecnie wszystkich zainteresowanych hokejem za oceanem pochłaniają prace na uchwaleniem niezbędnych do powrotu do gry w tym sezonie protokołów oraz prace nad przedłużeniem obecnej umowy zbiorowej (CBA). Wszystko wskazuje na to, że NHL będzie się trzymać swojej pierwotnej decyzji niedopuszczającej do gry tego lata nowych zawodników. Poza Kaprizowem w podobnej sytuacji są m.in.

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł