We wtorek władze NHL ogłosiły informację o zamierzonym powrocie do gry, co daje nam wszystkim nadzieję, że koniec końców uda się wyłonić zdobywcę Pucharu Stanleya w roku 2020. Oznacza to też jednak, że można już oficjalnie ogłosić koniec zmagań w sezonie zasadniczym 2019/2020 we wszystkich ligach hokejowych na świecie.

Nawet jeśli po 76 dniach przerwy od grania spowodowanej epidemią COVID-19, było to nieuniknione, aby ratować najważniejszą część sezonu, to i tak istnieje wiele bardzo interesujących wiosennych historii, których będzie nam brakować. Pozostało tak wiele wyników do ustalenia, tak wiele ciekawych wyścigów zakończonych przed metą.

Oto najciekawsze historię świeżo zakończonego sezonu, które już nigdy nie znajdą swojego pełnego rozstrzygnięcia:

1. Nie dowiemy się, jak rozstrzygnąłby się najciekawszy wyścig po Rocket Richard Trophy w ostatnich latach

Nie ukrywam, że to nagroda indywidualna, na której w tym sezonie najbardziej koncentrowałem swoją uwagę, zupełnie jakbym przeczuwał, że będą się tu działy wielkie rzeczy. Obszernie zapowiadałem ją przed startem rozgrywek, były raporty w trakcie trwania kampanii, no i gdy wchodziliśmy na ostatnią prostą, trzeba było ogłosić koniec. Trzech godnych siebie snajperów, idących ramię w ramię. Dwóch z 48 golami w dorobku (Aleksander Owieczkin, David Pastrnak) i jeden z 47 trafieniami na koncie (Auston Matthews). Oznacza to, że mimo znakomitego tempa w tym sezonie zasadniczym nie doczekaliśmy się zdobywcy 50 bramek, a dla Aleksandra Owieczkina byłby to dziewiąty taki raz, czyli wyczyn na miarę wyrównania rekordu. Great Eight z Washington Capitals nie ma trochę szczęścia, bo przecież już raz stracił okazję przy okazji skróconego przez lokaut sezonu 2012/13. Na pocieszenie pozostaje mu fakt, że zdążył dobić do 700 bramek w całej karierze, no i to, że na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Czego żałować mają i jego rywale. Auston Matthews z Toronto Maple Leafs mógł zostać dopiero czwartym graczem tej zasłużonej organizacji, który dobił do granicy 50 trafień w jednej kampanii. Nie jest też powiedziane, że nie mógł być rekordzistą Toronto, bo od Ricka Vaive’a dzieliło go raptem siedem zdobytych bramek. Skoro nie udało się dokończyć sezonu, to może i sprawiedliwie wyszło, że tym trofeum podzielą się Owieczkin i Pastrnak. Dla 24-letniego Czecha to pierwsza indywidualna nagroda w najlepszej lidze świata, brawo.

2. Alexis Lafreniere stracił szansę na zostanie drugim w historii, który wygrał złoto MŚ juniorów, Memorial Cup i został wybrany z numerem pierwszym draftu do NHL w tym samym roku

Taylor Hall jest pierwszym i jak dotąd jedynym hokeistą, któremu udała się taka sztuka. Eric Lindros zdobył dwa trofea rok przed tym jak został ogłoszony numerem jeden naboru do ligi, a Dale Hawerchuk nie zdołał sięgnąć po złoto na czempionacie dwudziestolatków. Turniej finałowy o Memorial Cup został odwołany w marcu, co sprawiło, że najważniejsze trofeum w juniorskim hokeju w Kanadzie pozostało bez właściciela po raz pierwszy od 101 lat. Mimo wszystko nawet zdobycie dwóch z tych trzech wyróżnień to wielka sprawa, a Lafreniere może poznać swój przyszły adres w NHL już podczas loterii 26 czerwca.

3. Przerwana została niesamowita druga część sezonu Miki Zibanejada

Pisałem już o tym na serwisie, ale warto raz jeszcze przypomnieć, że środkowy New York Rangers zakończył ten sezon zasadniczy 24 golami i 40 punktami w ostatnich 25 występach. Pomimo faktu, że stracił łącznie 13 spotkań tegorocznej kampanii z powodu kontuzji, Szwed miał bardzo realne szanse na dobicie do bariery 50 trafień. To mógł być czarny koń pasjonującego wyścigu o Rocket Richard Trophy, od którego zacząłem ten tekst. Na pocieszenie pozostaje mu fakt, że z dorobkiem 41 bramek w 57 potyczkach zanotował najlepszą średnią goli na mecz w lidze (0,72). No i co pewnie jeszcze ważniejsze, jego heroiczna postawa zaowocowała tym, że Rangers dostali się do grona 24 drużyn, które mają szansę dograć tegoroczne rozgrywki.

4. Nie będzie okazji, by na ostatniej prostej

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł