Jest początek grudnia, hokeiści Nashville Predators niedawno skończyli trening. Pracownicy zajmują się sprzętem w innej części hali, większość zawodników już pojechała do domu. W szatni siedzi siedmiu obrońców, jednym z nich jest Dan Hamhuis.

Doświadczony defensor, który w najlepszej hokejowej lidze świata spędził szesnaście lat, przedstawia kolegom z zespołu pewną teorię. Twierdzi, że nieważne do jakiej szatni by wszedł – nawet takiej, w której nikogo by nie znał – z łatwością rozpoznałby, kto należy do ich „plemienia”.

– To tak jakbyśmy wiedzieli, że jesteśmy zdecydowanie bardziej nastawieni na zwycięstwo – Ryan Ellis, który siedzi po drugiej stronie pokoju, zauważa swoją szansę na zażartowanie.

Nie o to dokładnie chodziło Hamhuisowi, ale rozumie, dlaczego żart tak dobrze się przyjął. Nieważne, czy to paczka weteranów z niebieskiej linii, czy świeżaków, nie trzeba długo szukać, aby znaleźć wspólną cechę ich wszystkich. To pewnego rodzaju duma.

– Nie zdobywamy tyle goli i punktów, co napastnicy – mówi Hamhuis. – To nie nas padają światła reflektorów, ale to my dbamy na lodzie o te rzeczy, które prowadzą zespół do zwycięstwa.

37-letni Kanadyjczyk już wiele lat spędził w tej lidze i zauważa aktualną ewolucję w grze defensorów. Szkoleniowcy coraz częściej naciskają na to, aby obrońcy włączali się do akcji ofensywnych albo nawet je prowadzili. Z drugiej strony istnieje też pewna presja na zawodnikach z pola, która przyszła wraz z początkiem nowego stulecia. Jeszcze za czasów „The Great One” nie było bowiem takiego nacisku na napastników, aby wracali pod własną bramkę i zarabiali punkty na nominację do trofeum Selke. Te zmiany są powiązane z tym, jak ten sport ewoluował i jak bardzo hokej się rozwinął. To już nie ta sama gra powolnych twardzieli, wręcz przeciwnie duży nacisk kładzie się teraz na szybkość. Drastycznie zmieniły też techniki obrony we własnej strefie.

To, co pozostało to wewnętrzna duma każdego obrońcy. Wszyscy wciąż uważają, że są częścią ekskluzywnego braterstwa związanego szlachetnością i wszelkimi niebezpiecznymi aspektami tej pracy, takimi jak blokowaniem krążka pędzącego w stronę bramki z niezwykłą szybkością.

– Jesteśmy zespołem wewnątrz zespołu – twierdzi Roman Josi. – Kiedy pozostała część drużyny ma gorszy dzień to my musimy wziąć sprawy w swoje ręce.

***

Ed Jovanovski został wyselekcjonowany przez Florida Panthers w drafcie w 1994 z pierwszej pozycji. Kanadyjski defensor spędził w lidze niemal dwadzieścia lat, więc z całkowitą pewnością należy przyznać, że jego talent został doceniony. Dzięki swoim wielopoziomowym umiejętnościom popularny „Jovo” z łatwością zdobył zaufanie wielu trenerów. Raz nawet wyjechał na lód w formacji ofensywnej. Pomimo tego, mało który ekspert widziałby dla niego miejsce we współczesnej NHL, niemal pół dekady po tym, jak Jovanovski przeszedł na emeryturę.

– Kiedy dołączyłem do ligi wielu obrońców nie przejeżdżało nawet środkowej linii – wspomina olimpijczyk z Salt Lake City.

Jednym z takich trzymających dystans od strefy ofensywnej zawodników był

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj