Columbus Blue Jackets przystępowali do rozgrywek 2019/20, będąc w fazie przejściowej. Po raz pierwszy od blisko dekady między słupkami ich bramki próżno było szukać Siergieja Bobrowskiego. Rosjanin, który latem miał status wolnego gracza (UFA), wybrał gigantyczną ofertę z Florydy, a jego dotychczasowy zespół został bez choćby jednego sprawdzonego w roli startera bramkarza. W Ohio zdecydowali jednak, że nie będą szukać pomocy poza organizacją i postawią na duet Joonas Korpisalo – Elvis Merzlikins. W teorii mogło się zdawać, że to jeden z najsłabszych duetów w całej lidze…

Obawy o ich niezawodność wydawały się być całkowicie zrozumiałe. Kiedy Bobrowski był zdrowy, Korpisalo sporadycznie uczestniczył w akcji meczowej, zbierając łączny bilans 41-31-9 podczas swoich czterech sezonów pobytu w Columbus. Z kolei Merzlikins nie miał w dorobku ani jednego spotkania na taflach najlepszej ligi świata, i mimo udanych sezonów Szwajcarii i gier w reprezentacji Łotwy na MŚ elity, był postacią dość anonimową. Na papierze wyglądało to mało imponująco. Śmiało można powiedzieć, że nikt specjalnie nie liczył na wielkie rzeczy w wykonaniu tego duetu. To dlatego dwa ostatnie miesiące są tak wyjątkowe. Najpierw w wykonaniu Korpisalo, a potem gdy ten odniósł kontuzję, w wykonaniu Merzlikinsa. Obraz obrócił się o sto osiemdziesiąt stopni, i nagle Blue Jackets, którzy na tej pozycji mieli mieć dziurę, wkrótce mogą się mierzyć z kłopotem bogactwa, bo obaj gracze pokazali, że mają potencjał na bycie “jedynką” w tej lidze.

Marsz na szczyt w wykonaniu Korpisalo na dobre rozpoczął się w grudniu, w którym to rozegrał 12 spotkań, notując bilans 6-2-3 i kilka kapitalnych liczb statystycznych. Wśród 31 bramkarzy, którzy w tym miesiącu rozegrali przynajmniej 300 minut przy grze 5 na 5, jego skuteczność obron na poziomie 94,3% była trzecią najlepszą, a średnia 1.52 traconego gola na mecz nie miała sobie równych. To w dużej mierze dzięki temu, Korpisalo zapracował sobie na zaproszenie na Mecz Gwiazd NHL. Czy te dwa miesiące wcześniej ktokolwiek dawałby mu szanse na udział w tym prestiżowym evencie ligi? Na jego nieszczęście ten świetny miesiąc zakończył złapaniem kontuzji, po której konieczny był zabieg kolana. W efekcie czeka go blisko dwumiesięczna pauza i do St. Louis w towarzystwie innych gwiazd ligi nie pojedzie, ale samo wyróżnienie było jak najbardziej zasłużone.

Wielka tragedia dla fińskiego bramkarza, wielka tragedia dla Blue Jackets. Trudno było tak nie pomyśleć. Jak się jednak okazało, właśnie takiej szansy potrzebował “Łotewski Elvis”, którego przybycie za ocean bardzo ekscytowało wielu kibiców w Columbus. Odkąd przejął we władanie bramkę zespołu, Merzlikins nie przestaje imponować. Zaczął od bilansu 5-2-1, mając kilka równie wspaniałych statystyk co Korpisalo. Pośród bramkarzy, którzy od początku nowego roku rozegrali co najmniej 150 minut przy grze 5 na 5, Łotysz notuje

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł

3 KOMENTARZE

  1. Kurtki mają szczęście do bramkarzy bo wystarczy jeszcze przypomnieć Masona który w debiutanckim sezonie w niewiarygodny sposób wyprowadził CBJ do playofow. Jarmo jako GM po raz kolejny pokazał że ma charakter i potwierdziło się, że kto nie ryzykuje nie pije szampana….Tym większy szacunek

     
    • Może to i, jak to ująłeś, szczęście, ale ja chcę zwrócić uwagę na trenerów bramkarzy – Legace i Corsi to doświadczeni w tych tematach goście, którzy robią naprawdę dobrą robotę w Columbus (o czym zresztą wypowiadali się sami bramkarze).