Wielkimi krokami zbliżają się tegoroczne MŚ do lat 20, w których ważne role w barwach swoich reprezentacji pełnić będzie pokaźna liczna topowych postaci tegorocznej klasy draftowej. Najwyższa więc pora na nasz pierwszy ranking top 31 prospektów na najbliższą edycję draftu do NHL. Zapraszam do lektury.

Zanosi się, że po ostatnich edycjach, w których więcej do powiedzenia mieli hokeiści spoza Kanady, powody do radości ponownie mieć będą obserwatorzy z kraju ojczyzny hokeja. Głównym faworytem do numeru jeden całego naboru pozostaje Alexis Lafreniere z późnego rocznika 2001. Ma jednak godnego pretendenta w osobie swojego rodaka, Quintona Byfielda, dla odmiany jednego z najmłodszych w tegorocznej klasie, bo urodzonego w sierpniu 2002. Obaj gracze, patrząc pod tym kątem, spinają niejako całą dostępną pulę talentów, ale to co ich łączy to znakomita postawa w swoich juniorskich rozgrywkach w zasadzie od pierwszego dnia rywalizacji. Byfield pojechał na camp kanadyjskiej młodzieżówki z dorobkiem 22 goli i 35 asyst w 30 meczach Sudbury Wolves w OHL. Wynik dobry na drugą pozycję wśród wszystkich punktujących ligi, a przecież w klubie nie może liczyć na jakieś ogromne wsparcie innych partnerów. Lafreniere w rozgrywkach juniorskich w Quebecu pozostaje klasą samą dla siebie. Już w ubiegłym sezonie przekroczył liczbę 100 punktów za gole i asysty, a w obecnym ma już 70 “oczek” po zaledwie 32 grach. Poza tą dwójką w górnej połówce naszego rankingu nie brakuje i innych bardzo ciekawych talentów spod znaku Klonowego Liścia, wśród których i napastnicy i mocno oddziałujący na grę defensorzy. Ekipy NHL na pewno będą miały w kim wybierać.

Po historycznej edycji draftu z perspektywy amerykańskiego hokeja i tamtejszego Narodowego Programu Rozwoju (NTDP), zanosi się, że w tym roku młodzi gracze made in USA będą stanowić tylko tło wśród czołowych prospektów tego rocznika. Nie wydaje mi się, żeby był tu jakikolwiek powód do paniki. Ot, czasem jabłoń aż ugina się od ciężaru jabłek, a w następnym sezonie z trudem możemy dostrzec na niej jakieś owoce. Tak właśnie jest chyba w przypadku tych dwóch roczników młodych amerykańskich hokeistów.

Na pewno sporo miejsc wśród wysoko notowanych prospektów zajmą hokeiści z Europy. Szwedzi mają sporo ciekawych talentów, i to nie tylko jak to bywało w ostatnich latach wśród obrońców, ale także wśród typowo ofensywnie grających napastników. Od dawna dużo mówi się o wielkim bramkarskim talencie w osobie Jarosława Askarowa, ale generalnie cały rosyjski rocznik jawi się jako bardzo ciekawy, a rozegrane już turnieje międzynarodowe tylko utwierdzają w tym znawców tematu. Wśród topowych postaci odnajdziemy też przedstawiciela Niemiec i Austrii, co zdecydowanie warto odnotować.

Generalnie tegoroczna klasa wygląda na mocną. Pierwsze dwie-trzy postacie powinny z marszu przeskoczyć do NHL, a i kilku innych ma na to szanse. W czubie raczej ofensywni zawodnicy przedniej formacji, sporo tu naturalnego talentu do zdobywania bramek. Bardzo podoba mi się pierwsze osiem, dziesięć nazwisk. Jeśli taki prospekt jak Cole Perfetti jest siódmy, a Anton Lundell ósmy, to znaczy, że jest w kim wybierać. Jeśli kilku innych spoza czołowej dziesiątki zrobi spodziewany krok do przodu, żadna z ekip z górnej piętnastki selekcji nie powinna narzekać na to, co będzie mogła wybrać.

A oto jak przedstawia się nasze pierwsze, grudniowe notowanie topowych 31 prospektów tegorocznej klasy. W pierwszym notowaniu przy każdym nazwisku krótka charakterystyka danego zawodnika:

1. Alexis Lafreniere, Kanada, LW, Rimouski Oceanic (QMJHL)

Lafreniere opuścił tegoroczne mecze CHL Canada-Russia Series oraz jest trochę oszczędzany przed rozpoczęciem WJC, ale nikt nie ma wątpliwości, że będzie tam czołowym graczem, jak również, że należy mu się numer jeden w przeddraftowych rankingach. Może trochę szkoda, że obecny sezon musi rozgrywać w juniorskiej QMJHL, którą przerasta już o głowę, ale cóż. W każdym razie wyobrażam sobie, że z jego dojrzałością już teraz odnalazłby się na taflach NHL. Lafreniere swoją charakterystyką przypomina trochę Mikko Rantanena z Avalanche. Dobre gabaryty, umiejętność kreowania gry, ale i pierwszorzędny strzał, który co i już zaskakuje bramkarza.

2. Quinton Byfield, Kanada, C, Sudbury Wolves (OHL)

Fascynujące jest to, że o miano numeru jeden walczą jeden z najbardziej dojrzałych w tej klasie, no i młody gniewny. Szanse Byfielda tkwią przede wszystkim w tym, jak dużo ma on jeszcze miejsca na rozwój. To widać gołym okiem. Już teraz jest niezwykle zwinny jak na swoje pierwszorzędne gabaryty, ale jest tu potencjał na hokejową bestię, która może bezwzględnie dominować nad rywalami. Bardzo dobrze, że wykazuje zdolności do dobrej gry w każdej z trzech stref na lodowisku, a jego gra punktowa od początku sezonu jest na wyższym poziomie, niż realnie można by się było spodziewać. Jeśli z “jedynką” będzie wybierać ekipa, która jest w dużej potrzebie centra i ma jeszcze czas na przebudowę, to wyobrażam sobie, że może sięgnąć po Byfielda, bo tacy gracze nie rodzą się na kamieniu.

3.

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj