W pełni DARMOWA rubryka na naszym portalu. Krótkie notatki, informacje, depesze oraz dołączone do nich materiały wideo bądź zdjęcia. Dostępne dla wszystkich, bez abonamentu!

NHL

W Toronto odbyła się ceremonia przyjęcia nowych członków do Hokejowej Galerii Sław NHL. W jej szereg wstąpiło 4 zawodników oraz 2 osoby w kategorii Budowniczowie Hokeja. Guy Carbonneau, 3-krotny zdobywca Pucharu Stanleya (Montreal Canadiens, Dallas Stars) w swojej przemowie powiedział ” Marzyłem jako dzieciak  o grze w NHL, wygraniu ligi, strzelaniu goli w play-offach, ale  Hall of Fame? Nigdy, nawet w najpiękniejszych snach.”

Jego kolega z czasów gry w Dallas, Siergiej Zubow wspomniał w swojej przemowie sytuację z 1996 roku, kiedy pozbyli się go Pittsburgh Penguins w wymianie z Gwiazdami. Rosjanin zadzwonił do swojego agenta, żądając wręcz ponownej transakcji z jego udziałem celem opuszczenia Dallas. Sytuację uratował ówczesny dyrektor Stars, Bob Gainey – Dobrze odrobił swoją pracę domową, wysyłając do mojej żony najpiękniejszy bukiet kwiatów jaki widziałem. Kiedy go otrzymała stwierdziła „Może powinniśmy jednak zostać tutaj?” – opowiedział Rosjanin. Po 3 latach Zubow wzniósł w górę swój jedyny Puchar Stanleya, wywalczony właśnie z Gwiazdami.

Hayley Wickenheiser, najskuteczniejsza hokeistka w dziejach tego sportu, debiutująca w reprezentacji Kanady w wieku 15 lat przypomniała o swoich trudnych początkach, kiedy była jedyną dziewczyną w szkole hokejowej w Reginie i z tego tytułu nie było dla niej miejsca w internacie, co zmuszało ją do spania w kantorku woźnego. – Trenowałam z chłopakami, więc nie było dla mnie miejsca w szatni, przebierałam się zawsze w łazience, a potem żeby dostać się na lodowisko musiał przejść przez strefę dla rodziców, gdzie czekała mnie solidna seria dziwnych spojrzeń i uszczypliwości, które często dochodziły do moich uszu – wspominała 7-krotna mistrzyni świata i 4-krotna złota medalistka olimpijska.

O trudnych czasach komunizmu i zmuszeniu do ucieczki z Czechosłowacji, aby móc grać za Oceanem mówił 75-letni Václav Nedomanský, który zaczynał od występów w Toronto Toros w lidze WHA. W NHL spędził łącznie 6 sezonów, występując głównie w Detroit Red Wings. Big Ned, stając przed audytorium powiedział „Czuję się jak gwiazda filmowa, a przecież nią nie jestem”. Mistrz świata z 1972 roku i członek Galerii Sław IIHF-u podziękował Kanadzie za życie, które dane mu było dostąpić w tym kraju.

Jim Rutherford, dyrektor Pittsburgh Penguins doprowadził ten zespół do dwóch kolejnych Pucharów Stanleya. To pierwszy menedżer od czasów poszerzenia ligi w 1967 roku, który świętował zdobycie głównego trofeum z dwoma różnymi klubami. W swoim dorobku ma także mistrzostwo z Carolina Hurricanes. Rutherford nie zapomniał podziękować Mattowi Cullenowi, który był zawodnikiem wszystkich ekip zdobywających Puchary Stanleya pod wodzą tego 70-latka. Choć sam występował w jednej drużynie z wielkim Gordie Howem, a jednym z tych, którzy zatrudniali go w Pingwinach był legendarny Mario Lemieux, Kanadyjczyk stwierdził „Za największe przeżycie w mojej karierze uważam fakt pracowania w jednym klubie z Sidneyem Crosbym. To niepowtarzalne, móc dzień za dniem obserwować Sida, jego etos pracy oraz wpływ, jaki wywiera na drużynę i miasto.”

Jerry York szybko wybrał ścieżkę trenerską, która doprowadziła go do wywalczenia 15 pucharów w uniwersyteckich rozgrywkach NCAA, w tym pięciu głównych trofeów. – „To nie dla mnie” powiedziałem sobie po 4 dniach obozu treningowego Oklahoma City Blazers, farmerskiej drużyny Boston Bruins. „Nie mam dostatecznie dużo talentu”. Wiedziałem, że nie dam rady grać na poziomie NHL, ale interesowała mnie praca trenera. Mogłem również zająć się sędziowaniem, choć to nie pociągało mnie dostatecznie. Zdecydowałem się na „trenerkę” – wyznał 4-krotny zwycięzca NCAA z ekipą Boston College – po czym dodał – Kocham trenowanie, ale tak naprawdę to uwielbiam ludzi, których prowadziłem. Nie szkolimy przecież krążków, tylko uczymy hokeja ludzi. Oni są najważniejsi.

Jeżeli jesteście zainteresowani poszerzeniem swojej wiedzy o nowych twarzach w Hall of Fame, zajrzyjcie do naszego podcastu.

AUDIO: przegląd gry rookies, ciekawostki o nowych w Galerii Sław

Dziś w Toronto odbędzie się w coroczne spotkanie dyrektorów klubów NHL. Celem jesiennego mitingu jest zawsze ustalenie porządku obrad na marcowe zebranie, które trwa 3 dni i w ostatnich latach doprowadziło do wielu zmian w przepisach, m.in. do wprowadzenia coach challenge.  Gary Bettman, komisarz NHL powiedział, że tym razem rozważana będzie kwestia spalonego w kontekście dookreślenia tego tematu w przepisach oraz analiz wideo dokonywanych na wezwanie trenerów. Dyrektorzy zostaną zapoznani z aktualizacjami zmian, które nastąpiły w regulaminach przed rozpoczęciem bieżącego sezonu. Sporo z nich mówiło o challenge’ach szkoleniowców. Wydaje się, że liga osiągnęła swój cel w tym zakresie, którym było obniżenie liczby challenge’ów i podniesienie wskaźnika ich skuteczności. W 315 meczach tego sezonu zawnioskowano o 40 sprawdzeń, z czego 23 okazały się zasadne, a 17 chybionych. W poprzedniej edycji po takiej samej liczbie rozegranych spotkań wezwań było 59, ale tylko 19 okazało się słusznych. To oznacza, że wskaźnik skuteczności wzrósł z 32% do 58%.

Najlepszym zawodnikiem ubiegłego tygodnia w NHL wybrano Connora McDavida. Środkowy Edmonton Oilers był najskuteczniejszy w całej lidze, zdobywając 10 „oczek” (3G + 7A). W meczu przeciwko Colorado Avalanche zdobył rekordową w karierze liczbę 6 punktów w jednym meczu, strzelając przy okazji 6. hat tricka w historii swojej przygody z NHL. W poprzedzającym ten mecz, spotkaniu z San Jose Sharks zaliczył asystę, a w ostatnim występie tygodnia z Dallas Stars dorzucił kolejne 3 kluczowe podania. McDavid jest jedynym zawodnikiem, który w ostatnich 7 latach potrafił uzbierać w jednym pojedynku co najmniej 6 „oczek”. Kanadyjczyk w 22 spotkaniach tego sezonu miał na koncie 40 „oczek”, a jedynie w 5 występach nie podbijał swojego dorobku. Za jego plecami w rankingu tygodnia znalazł się Nathan MacKinnon, drugi strzelec poprzednich 7 dni. W trzech występach zapisał na swoim koncie 4 gole oraz 3 asysty. Miał swój udział we wszystkich akcjach bramkowych (2G + 2A) w wygranym 4:0 meczu z Winnipeg Jets. W pojedynku z Vancouver Canucks zdobył 3 punkty, a jeden z jego 2 goli zapewnił Lawinie zwycięstwo po dogrywce. Trzecią gwiazdą tygodnia okrzyknięto Keitha Yandle’a. Zawodnik Florida Panthers okazał się najskuteczniejszym obrońcą ligi z golem i 7 asystami na koncie i trzecim najlepiej punktującym hokeistą bez podziału na pozycje. 33-latek w każdym z 3 spotkań zdobywał więcej niż jedno „oczko”. W pojedynku z Boston Bruins rozegrał fantastyczną trzecią tercję, zdobywając w niej wszystkie 3 punkty (1G + 2A). Po 20 meczach Yandle zajmował 6. miejsce w rankingu najskuteczniejszych defensorów (2G + 16A). Tydzień zamknął liczbą 817 następujących po sobie występów bez żadnej przerwy, co jest piątą najdłuższą serią w dziejach NHL.

„Wszystko zaczęło się w lutym 2007 roku, kiedy z Providence Bruins jechaliśmy autokarem na mecz przeciwko Manchester Monarchs. Trener Scott Gordon zawołał mnie do przodu i wydusił z siebie „Steeger…mam paskudną wiadomość, oddaliśmy cię do innej drużyny” (…) Jakieś dwa tygodnie wcześniej powiedziałem do jednego z moich kolegów z zespołu „Mam nadzieję, że nigdy nie pójdę na wymianę”. Kiedy doszedłem do ładu ze swoimi myślami zapytałem Scotta „Dokąd idę?” Scott wziął długopis i napisał na kartce…CHICAGO (…) Pamiętam dokładnie jak patrzyłem na tę kartkę, myśląc sobie „To nie brzmi dobrze!” W tym momencie nie wiedziałem, że zostałem oddany do organizacji, która dałaby mi nie tylko pierwszą, ale drugą i następną szansę (…) Ta organizacja dała mi wszystko co dziś mam (…) Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że kiedy Scott napisał na kartce słowo CHICAGO, to zostanie on już na zawsze wyryte w moim sercu oraz duszy.” To fragment listu, jaki Kris Versteeg, kapitan Rockford IceHogs skierował do całej organizacji Chicago Blackhawks w związku ze złożoną przez niego prośbą o rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron, co sugeruje zakończenie kariery przez 33-letniego dwukrotnego zdobywcę Pucharu Stanleya z Czarnymi Jastrzębiami. Jego próba powrotu do składu Blackhawks po trzech latach gry dla takich klubów jak Carolina Hurricanes, Los Angeles Kings  i Calgary Flames oraz rocznym pobycie w Europie (Awangard Omsk, Växjö Lakers) nie powiodła się. Zdołał wystąpić zaledwie w 6 grach na farmie w Rockford, czego wynikiem była kontuzja.

Po ¼ sezonu zasadniczego NHL na czele rankingu punktowego znajduje się duet Edmonton Oilers: Leon Draisaitl (43) i Connor McDavid (40). Najniższe miejsce podium zajmuje John Carlson (34) z Washington Capitals, będący zarazem najlepiej punktującym defensorem. Inny z obrońców, a mianowicie Cale Makar (22) z Colorado Avalanche, lideruje klasyfikacji rookie, a jednocześnie jest trzecim najskuteczniejszym na swojej pozycji bez podziału na długość stażu w NHL. Poziom rywalizacji jest bardzo wyrównany, o czym świadczy największa liczba (87) rozstrzygnięć po dogrywkach lub rzutach karnych w dziejach ligi na tym etapie sezonu. W każdym meczu wpada średnio 6,2 bramki, co jest drugim najlepszym wynikiem od kampanii 2005/06. Aż 70% spotkań kończyło się różnicą jednego trafienia, co stanowi drugi najwyższy rezultat w historii. Nigdy na tym etapie rozgrywek nie zdarzyło się, żeby tak często (21) drużyna w trzeciej tercji odrobiła stratę co najmniej 2 bramek. W ogóle tylko w zeszłym sezonie było więcej przypadków niż obecnie (45), że zespół wygrał mecz odrabiając więcej niż jednego gola straty. Ogólnie udanych comebacków lub pościgów było w bieżącej edycji 144, co stanowi 44% ogółu spotkań. Więcej liczb dotyczących pierwszej ćwiartki sezonu znajdziecie w dzisiejszej Nocnej Zmianie.

Napastnicy Montreal Canadiens, Jonathan Drouin i Paul Byron przeszli operacje wynikające z kontuzji odniesionych w piątkowym spotkaniu przeciwko Washington Capitals. Drouin odpocznie minimum 8 tygodni, po tym jak naprawiono jego nadgarstek, a rekonwalescencja kolana Byrona może pochłonąć połowę tego okresu. Drouin w 19 grach strzelił 7 goli i zaliczył 8 asyst, przebywając na lodzie średnio 16:35 minut w każdym meczu. Dorobek Byrona to jedno trafienie oraz 3 kluczowe podania. Max Domi, ubolewając głównie nad stratą Drouina zapowiedział, że reszta chłopaków będzie musiał pokryć ten ubytek, po czym rzucił filozoficznie „Kiedy ktoś wypada ze składu, to jednocześnie rodzi się szansa przed kimś innym. Kiedy zespół posiada taką głębię, jak my, jest dobra okazja dla oczekujących na udowodnienie swojej przydatności”.

Carter Hart, bramkarz Philadelphia Flyers przekazał na ręce 6-letniej Molly McCabe swój złoty kij, którego używał w trakcie rozgrzewki przed meczem domowym otwierającym bieżący sezon w wykonaniu Lotników. Molly zaprojektowała wraz ze swoją 3 lata młodszą siostrą rysunek biedronki, który znalazł się na tym kiju, a miał być użyty podczas jednego z wrześniowych meczów sparingowych w ramach przypadającej na ten miesiąc akcji uświadamiania problemów nowotworowych u dzieci. Niestety 3-letnia Lucy nie doczekała tego momentu. Zmarła na raka 17. września, dwa dni przed meczem Flyers z Boston Bruins. Hart zdecydował wtedy o zachowaniu kija na inną okazję. Golkiper przekazał ten wyjątkowo cenny dla McCabe’ów ekwipunek po przegranym w rzutach karnych meczu z Washington Capitals. Zaraz po wręczeniu kija małej Molly zabrał całą jej rodzinę do prywatnego pokoju, gdzie wspólnie rozmawiali, a następnie przenieśli się do szatni Lotników, a tam odbyły się tradycyjne zdjęcia, uściski i wiele niezapomnianych atrakcji związanych z wizytą w takim miejscu.

U Kyle’a Okposo zdiagnozowano czwarte wstrząśnienie mózgu na przestrzeni mniej niż 3 lat. Do zdarzenia doszło w sobotę w czasie meczu Buffalo Sabres z Ottawa Senators. Był to wynik kontaktu z Ronem Hainseyem, obrońcą kanadyjskiej drużyny. To już 4. kolejny sezon, w którym Okposo jest odsuwany od gry w związku ze wstrząsem mózgu. Najpoważniej wyglądało to w rozgrywkach 2017/18, gdy opuścił 2 ostatnie tygodnie fazy zasadniczej, z czego połowę wspomnianego okresu spędził w szpitalu. W bieżących rozgrywkach, które są jego 4. sezonem w Buffalo, w 19 meczach zanotował bramkę oraz 4 asysty. Ponadto na 5 tygodni ze składu Szabel wypadł środkowy ataku Tage Thompson z powodu kontuzji górnej części ciała. Stało się to w niedzielnym pojedynku przeciwko Chicago Blackhawks, po tym jak został wezwany z farmerskich Rochester Americans w celu zastąpienia Okposo.

Nathan Beaulieu z Winnipeg Jets w wywiadzie dla „The Athletic” poskarżył się na Buffalo Sabres, w których występował jeszcze w poprzednim sezonie. To nie pierwsze słowa krytyki któregoś z byłych zawodników Szabel pod adresem organizacji ze stanu Nowy Jork. Niepochlebne recenzje o dołującym klimacie tego klubu wygłaszał również Ryan O’Reilly, MVP ostatnich play-offów. – Psychicznie, to było wręcz poniżając – powiedział 26-letni defensor o grze w Buffalo. – Słyszałeć co O’Reilly mówił o Sabres i im się to oczywiście bardzo nie spodobało, ale szczerze mówiąc, Ryan nie mógł tego lepiej ująć.

– Zamierzam pracować tak ciężko, jak tylko potrafię  i tak długo, jak tylko będzie mi to dane. Zawsze wierzyłem w Mike’a Babcocka i dalej będę na niego stawiał – powiedział…Babcock w telewizji TSN po tym jak prowadzeni przez niego Toronto Maple Leafs przegrali 1:6 z Pittsburgh Penguins. Zmiana nie przyszła i dziś w nocy Klonowe Liście poległy w Las Vegas 2:4. Od momentu, gdy Babcock stał się 8. trenerem w dziejach ligi z 700 zwycięstwami na koncie, Auston Matthews i spółka przegrali wszystkie 6 kolejnych spotkań, tylko w jednym zdobywając punkt. Od 5 meczów konto Klonów pozostaje z tym samym stanem.

Galeria Sław NHL potwierdziła, że jednym z najpoważniejszych kandydatów dostąpienia zaszczytu wkroczenia w jej progi w przyszłym roku jest Marián Hossa pomimo, iż wciąż oficjalnie nie zakończył swojej kariery i jest zawodnikiem Arizona Coyotes. Słowak przestał grać przed rozpoczęciem sezonu 2017/18, a decyzja wywołana została poważnymi problemami dermatologicznymi, które pojawiały się przy kontakcie skóry ze sprzętem hokejowym. Hossa nie byłby pierwszym, który pozostając de facto wciąż czynnym zawodnikiem zostałby przyjęty do Hall of Fame. Podobna sytuacja miała miejsce w 2015 roku z Chrisem Prongerem, który od 3 sezonów nie występował w Philadelphia Flyers i Coyotes, choć miał zawarty kontrakt. Powodem były powikłania po wstrząsach mózgu oraz problemy z okiem. Hossa zdobył z Chicago Blackhawks 3 Puchary Stanleya, a w NHL rozegrał 1309 spotkań, w których wywalczył 1134 punkty (525G + 609A). Władze Czarnych Jastrzębi są zainteresowane, aby 40-latek pozostał w ich organizacji, kiedy tylko zdecyduje się na oficjalne zakończenie kariery. Ostatnim zawodnikiem związanym z Blackhwks, który dołączył do Galerii Sław NHL był Phil Housley w 2015 roku.

Don Cherry ostatnio zwolniony przez stację telewizyjną Sportsnet za atak słowny na imigrantów, którym zarzucił brak szacunku dla tradycji związanej z oddawaniem czci poległym żołnierzom kanadyjskim, odpalił ponownie swoją starą audycję radiową Don Cherry’s Grapevine, która obecnie funkcjonuje w formie podcastu. W pierwszym odcinku 85-letni były trener Boston Bruins oraz reprezentacji Kanady wspominał Maurice’a Richarda, którego imieniem nazwana jest nagroda dla najlepszego strzelca sezonu w NHL, a także opowiadał o zwolnieniu go przez Sportsnet.

W czasie drugiej przerwy w meczu Vegas Golden Knights z Calgary Flames na tafli pojawił się Benny, który udowodnił, że pies może jeździć na łyżwach. Przygotowywał się do tego występu ponad rok, a jak wyszło oceńcie sami. Benny miał ubrane specjalne łyżwy na dwóch przednich łapach. Z kijem hokejowym w pysku prezentował się wybornie, zresztą podobnie jak i ślizgając się po lodowej tafli. Udało mu się nawet przeskoczyć niewielką przeszkodę. Benny pojawia się na lokalnych lodowiskach, prezentując swoje umiejętności, dzięki czemu zbiera pieniądze dla Fundacji na rzecz Zwierząt, której siedziba znajduje się w Las Vegas. – Moją córkę nauczyłam jeździć na łyżwach, gdy miała 17 miesięcy. Pomyślałam sobie, że przecież pies ma lepsze poczucie równowagi od takiego małego dziecka, więc powinien sobie poradzić z takim zadaniem. Od tego się zaczęło – opowiadała Cheryl DelSangro, właścicielka Benny’ego w telewizji NBC Las Vegas w 2018 roku.

Ron Francis, dyrektor zespołu ze Seattle, który ma dołączyć do rywalizacji od sezonu 2021/22 ogłosił, że najprawdopodobniej w pierwszym kwartale przyszłego roku znana będzie nazwa pod jaką ten zespół wystąpi w NHL. – Moim zdaniem jesteśmy już blisko finalizacji, ale wciąż pracujemy i sprawdzamy, jak dane nazwy odbierane będą marketingowo. Takie badania zajmują trochę czasu – powiedział Francis. Grupa inwestorska Oak View Group, stojąca za pomysłem dołączenia Seattle do NHL na początku marca ubiegłego roku otworzyła portal, na którym można składać zamówienia na karnety sezonowe. Efekt był taki, że po 12 minutach było już 10 tys. chętnych, po 31 godzinach liczba wzrosła do 32 tys., a serwery zaczęły mieć problemy ze sprawnym działaniem. W dniu, w którym NHL zadecydowała o dołączeniu Seattle do ligi (4 grudnia 2018) lista oczekujących na dostanie się na listę karnetowiczów wynosiła 10 tys. – Obecnie z tego co wiem jest już 30 tys. osób, które są chętne wskoczyć w miejsce tych 32 tys. szczęśliwców z zarezerwowanymi karnetami. Szukamy jakichś opcji, żeby uszczęśliwić jak największą liczbę ludzi – poinformował Francis.

Królowie z Los Angeles umieścili bezwarunkowo na liście odrzuconych Mario Kempe w celu rozwiązania obowiązującej umowy za porozumieniem stron. Taki ruch wskazuje na to, iż szwedzki napastnik najprawdopodobniej zamierza przenieść się do KHL, o czym przekonują eksperci. 31-latek w bieżącym sezonie wystąpił w 16 meczach Ontario Reign, zdobywając na taflach AHL 11 punktów (3G + 8A). W NHL zaliczył łącznie 70 gier, strzelając 6 goli i popisując się 7 asystami. W 2007 roku został wybrany w 5. rundzie draftu przez Philadelphia Flyers, ale na lodowiskach najlepszej ligi świata reprezentował barwy Arizona Coyotes. Uczestniczył w ostatnich Mistrzostwach Świata Elity, gdzie zdobył debiutanckiego gola i punktowe podanie. Gdyby trafił do KHL, to nie byłaby to jego pierwsza wizyta w tej lidze. W latach 2014-17 reprezentował barwy Witiazia Podolsk. Jego młodszy brat, Adrian jest zawodnikiem Los Angeles Kings.

Świat

Fayetteville Marksmen z ligi SPHL podążyli śladem innej drużyny z Karoliny Północnej i wzorem słynnych Huraganów rozpoczęli po meczach świętowanie zwycięstw w stylu Storm Surge. Po zwycięstwie 4:3 nad Roanoke Rail Yard Dawgs hokeiści Marksmen szybko ustawili się w formacje obowiązujące w futbolu amerykańskim i odegrali scenkę rodem jak z boiska, przy czym za jajowatą piłkę posłużyła im po prostu rękawica. Oczywiście wszystko skończyło się touchdownem. Wykonał go Malcolm Hayes ku wielkiej owacji fanów i oficjalnej maskotki drużyny, Świni Stormy. Mecz odbył się w dniu nazwanym Wieczorem „Bandy Świrów”, czyli mianem nadanym ekipie Hurricanes przez Dona Cherry’ego po wprowadzeniu ich słynnych cieszynek. Marksmen ubrani byli w stroje podobne do tych, w których występuje ekipa z Raleigh. Pojawiły się także cheerleaderki zespołu z NHL, Storm Squad.

Sąd w Hjørring skazał na 20 dni więzienia w zawieszeniu Kristiana Jensena, zawodnika Frederikshavn White Hawks, który uderzył w tył głowy leżącego na lodzie 18-letniego Lucasa Bjerre Rasmussena z Odense Bulldogs. Nastolatek w wyniku tego zdarzenia doznał poważnego wstrząśnienia mózgu. Jensen został zawieszony na 17 spotkań, co jest najdłuższą tego typu karą w duńskim hokeju. Wydany przeciwko niemu wyrok ma charakter bezprecedensowy, bowiem jak dotąd jeszcze nigdy nie doszło w tym kraju do skazania jakiegokolwiek uczestnika wydarzenia sportowego za faul, którego dopuścił się w czasie rywalizacji. Doniesienie o popełnieniu przestępstwa złożył anonimowy kibic. Oprócz kary więzienia Jensen musi wypłacić poszkodowanemu symboliczne wręcz odszkodowanie w kwocie w przeliczeniu na PLN nieco ponad 3 tys. złotych. Władze klubu z Frederikshavn stoją murem za swoim zawodnikiem i czekają na jego powrót z zawieszenia, który nastąpi na początku przyszłego miesiąca.

Polska

Trener reprezentacji Polski seniorów, Tomek Valtonen bardzo krótko pozostawał bez pracy w żadnym klubie, po tym jak został zwolniony przez niemiecki Ravensburg Towerstars z ligi DEL2. Z jego usług zechciał skorzystać szwedzki Mora IK, występujący w Allsvenskan, czyli na bezpośrednim zapleczu SHL. Nowy pracodawca 39-letniego Fina urodzonego w Piotrkowie Trybunalskim to przedostatnia drużyna w tabeli drugiego poziomu rozgrywkowego w kraju byłych mistrzów świata. Jeszcze w ubiegłym sezonie czerwono-biali występowali w SHL. W przeszłości barwy tego klubu reprezentowali między innymi Anže Kopitar i Marián Hossa.

Chcesz mieć dostęp do całego portalu i wesprzeć naszą dziennikarsko-blogerską inicjatywę?

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj