Wzorem ubiegłego roku czas zapytać, czy ktokolwiek jest w stanie odebrać miano najlepszego łowcy goli Aleksowi Owieczkinowi. Póki co można tylko napisać, że chyba wszyscy uwierzymy w to dopiero, gdy to się stanie.

Jak tu w niego wątpić? Za kilka dni skończy 34 lata, a w wieku 33 został najstarszym najlepszym strzelcem ligi od czasów Gordie Howe’a w sezonie 1962/63. W teorii jego szanse na dziewiątą i siódmą w ostatnich ośmiu latach “Rakietę” powinny maleć, ale rosyjski gwiazdor zaprzecza logice.

Pewnie przyjdzie taki dzień, gdy Owieczkin będzie musiał oddać komuś swój tytuł. Nie wiem, czy stanie się tak już w nadchodzącej kampanii, ale można wskazać przynajmniej kilku kandydatów, którzy mają szanse poważnie mu zagrozić. W końcu Leon Draisaitl przegrał ostatnio ledwie jednym trafieniem, a średnia produkcja Austona Matthewska każde nam sądzić, że przy lepszym zdrowiu Amerykanin będzie się bardzo poważnie liczył w tym wyścigu.

Kto ma największe szanse na to, by przewodzić lidze w tej najbardziej efektownej kategorii? Oto nasza lista dziesięciu kandydatów do Rocket Richard Trophy za sezon 2019/20.

1. Aleksander Owieczkin, Washington Capitals

Owieczkin odseparował się w ostatnich rozgrywkach od Bobby’ego Hulla, ustanawiając nowy rekord w liczbie sezonów z największą ilością bramek w lidze. Ovie dokonał tego osiem razy, a co warte uwagi w sześciu z siedmiu ostatnich sezonów, zaczynając obecną serię po sezonie 2011/12, kiedy to w Capitals przez chwilę rządził Dale Huner, a wielu głośno zastanawiało się, czy najlepszy okres kariery Rosjanina nie dobiega końca. Jeszcze jedna kampania okraszona 50 zdobytymi bramkami i Owieczkin wyrówna osiągnięcie Wayne’a Gretzky’ego i Mike’a Bossy (9 razy). Wielu już teraz uważa Rosjanina za największego łowcę goli w historii rozgrywek, biorąc pod uwagę równą formę i hokejową erę, w jakiej przyszło mu występować. Najlepszym dowodem na jego wielkość jest chyba to, że wciąż nie można wykluczyć tego, że na koniec kariery uda mu się zbliżyć do liczby 894 goli uzbieranych przez Gretzky’ego.

Czy Owieczkin wykazuje w ogóle jakieś oznaki zwalniania tempa? Może odrobinę. Jego średnia skuteczność strzałów na bramkę na 60 minut z ostatniego sezonu (11,97%), to druga najniższa na dystansie całej czternastoletniej kariery. Z drugiej strony ten wynik wystarcza, by być klasyfikowanym w czołowej trójce wszystkich graczy, którzy rozegrali co najmniej 500 minut w rozgrywkach. Jeśli więc jest to wynik słaby, to tylko w jego prywatnym rankingu. Rok wcześniej miał przecież swoje rekordowe 15.1%, więc pewnie jest w stanie wrócić chociaż do średniego wyniku z całej kariery (12,6%). To wszystko i tak równoważy się, gdy spojrzymy ile czasu Owieczkin spędza na lodzie przy grze w liczebnych przewagach. W ostatnich rozgrywkach przewodził lidze z wynikiem 4:25 na mecz. Takiego wyniku nie osiągnął żaden notowany napastnik na dystansie pięciu ostatnich lat. Jego Washington Capital byli tylko na szesnastej pozycji, jeśli chodzi o okazję do gry w takim układzie. Przy odrobinie szczęścia czas gry Owieczkina w okresie, gdy jest najgroźniejszy, w nowym sezonie może więc jeszcze wzrosnąć

Nawet jeśli ciężko mu będzie raz jeszcze osiągnąć barierę 50 trafień, spokojnie możemy ocenić dolny pułap jego możliwości na 40-45 bramek, a to każe nam go ustawić po raz kolejny na pole position w wyścigu o Rocket Richard Trophy.

2. Auston Matthews, Toronto Maple Leafs

Szans Matthewsa nie sposób nie oceniać wysoko, jeśli spojrzy się na to, że na 802 graczy, którzy rozegrali w lidze chociaż 500 minut przy grze 5 na 5 od sezonu 2016/17, gdy Amerykanin zaczynał karierę, nikt nie ma lepszej średniej bramek na 60 minut gry niż on. Nikt nie jest skuteczniejszym łowcą goli od Matthewsa, patrząc na średni czas gry. Jedyne co tak naprawdę jest mu potrzebne, by na serio liczyć się w wyścigu o “Rakietę”, to odpowiednia porcja minut na mecz i sezon spędzony w dobrym zdrowiu, tak by rozegrać chociaż te 75-78 spotkań.

To pierwsze jest tak naprawdę w rękach trenera Mike’a Babcocka, który zapowiada, że rzeczywiście będzie posyłał swoją gwiazdę na lód częściej niż w ostatnich rozgrywkach. W ciągu trzech sezonów w lidze, patrząc na napastników z przynajmniej 50 rozegranymi meczami, Matthews jest 78 ze średnią 18:04 na mecz. Jeśli Babcock podniesie jego średnią choćby o minutę, a Amerykanin zbliży się do kompletu rozegranych spotkań, będzie walczył o tytuł najlepszego strzelca. Przecież już przed rokiem miał tempo na 45 trafień, grając 68 spotkań ze średnią 18:33 czasu na lodzie.

3. Leon Driasaitl, Edmonton Oilers

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj