Tegoroczna gorączka związana z rynkiem wolnych graczy niespecjalnie dotknęła grono ligowych bramkarzy. Najkrócej byłoby napisać, że w znakomitej większości zastosowano zasadę: “nieważne, czy dobry czy słaby – najważniejsze, że znany”, oferując umowy golkiperom z doświadczeniem w rywalizacji na poziomie NHL.

Petr Mrazek nadal Huraganem

Menedżer Carolina Hurricanes Don Waddell wysilał się przy tym najmniej, sięgając po zawodnika, którego miał okazję przez rok obserwować w barwach swojego zespołu. Dla Petra Mrazka ekipa z Raleigh jest trzecim klubem w NHL i takim może pozostać przez dwa najbliższe sezony. Przez ostatnie dwanaście miesięcy grał za skromne 1,5 mln dolarów, teraz zapracowując na zauważalną podwyżkę. Roczne uposażenie na poziomie 3,125 mln dolarów brzmi całkiem nieźle, choć Czech miał już dwuletni epizod w swojej karierze, gdy za swoją grę dla Red Wings otrzymywał nieco większe pieniądze. W latach 2016-18 zauważalnie jednak spuścił z tonu, grając znacznie poniżej oczekiwań, co skutkowało transferem do Flyers i ostatecznym lądowaniem w Hurricanes przed rokiem.

Ten miniony sezon może jednak zaliczyć do całkiem udanych. Wśród bramkarzy, którzy rozegrali co najmniej 40 spotkań w sezonie zasadniczym, Czech mógł się pochwalić jednym z lepszych wskaźników średnio straconych goli. Trzeba jednak zauważyć, że bardzo dobra defensywa zespołu Roda Brind’Amoura dawała mu tutaj spore wsparcie, bowiem sama skuteczność obronionych strzałów Mrazka już takiego wrażenia nie ma prawa robić. W tym samym gronie (co najmniej 40 spotkań w RS) był niemal najrzadziej zatrudnianym przez rywali golkiperem, będąc zmuszanym do średnio niespełna 28 interwencji po celnych strzałach przeciwników.

Przez miniony rok dzielił się obowiązkami w bramce Canes głównie z Curtisem McElhinneyem. Miejsce między słupkami zajął z początkiem rozgrywek, korzystając z urazu Scotta Darlinga, by jednak później samemu miewać pewne problemy zdrowotne. Pauzował chociażby na początku listopada 2018 roku, gdy po przegranym po dogrywce starciu z Coyotes zaczął narzekać na kłopoty z pachwiną. Od lutego 2019 roku grywał bardzo regularnie, popisując się przy tym bardzo dobrą skutecznością. Wygrał do końca sezonu zasadniczego 13 z 17 spotkań, w których pojawiał się na lodzie, znacząco przyczyniając się do awansu ekipy z Karoliny Północnej do fazy play-off. Dobrze prezentował się w serii przeciwko Capitals, świetnie zagrał w dwóch pierwszych meczach z Islanders. Znów jednak dała o sobie znać pachwina, a uraz nie tylko kosztował go dwa półfinałowe mecze, ale miał znaczący wpływ na postawę w serii przeciwko Bruins w finale na Wschodzie. Rod Brind’Amour ze swoimi współpracownikami wierzyli jednak w Czecha i nie wahali się na niego stawiać, pomimo pauzy spowodowanej problemami zdrowotnymi oraz bardzo dobrej postawy McElhinneya. Ostatecznie odpuścili dopiero przed trzecim starciem finałów.

Przed nadchodzącym sezonem McElhinney nie będzie już jednak zawodnikiem Hurricanes, wybrał bowiem ofertę Lightning. Z klubem z Raleigh pożegnał się również Scott Darling, którego oddano w wymianie z Florida Panthers za Jamesa Reimera. Z tym ostatnim o miejsce między słupkami będzie walczył Petr Mrazek i wydaje się na starcie tej rywalizacji, że jego szanse mogą być o tyle większe, iż jest dobrze znany sztabowi szkoleniowemu. Jeśli nowo pozyskany Kanadyjczyk nie będzie prezentował formy, jaką dysponował chociażby na początku swojego pobytu w zespole z Sunrise, to znów być może przyjdzie mu się pogodzić z rolą zmiennika. Na razie jednak przedstawiciele Hurricanes z Waddellem na czele podkreślają, że liczą na zaciętą rywalizację pomiędzy oboma graczami. Trudno jednak powiedzieć, by w obliczu zakontraktowania duetu Mrazek-Reimer za plecami defensorów Hurricanes zagościł ogromny spokój. Obaj bramkarze mają bowiem spore tendencje do bronienia seriami – po 2-3 dobrych, zwycięskich meczach potrafią przegrać kilka kolejnych spotkań z rzędu, notując przy tym nie najlepsze statystki indywidualne. W minionym sezonie Mrazek miał takich serii już mniej od Reimera, co również może przechylić szalę na jego korzyść.

Mike Smith Nafciarzem na starość

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj

Cam Talbot wznieci Płomienie?

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj