Brooks Orpik

Nie będzie sporym nadużyciem, jeśli napiszemy, że liga straciła najprawdziwszego dinozaura, który w pewien niezwykły sposób zdołał przetrwać gruntowne przemiany, jakie zaszły w NHL na przestrzeni ostatnich lat.

Nie tylko udało mu się przetrwać, ale i zaaklimatyzować w nowym świecie na tyle, żeby być jego integralną częścią, a nie tylko biernym mieszkańcem. Brooks Orpik stanowił przykład obrońcy prostego w obsłudze, co początkiem tego milenium nie było rzeczą szczególnie szokującą, bo zawodników o podobnym profilu mieliśmy wtedy sporo.

Wysoki, wielki, dość mobilny (w swoim prime time), wykorzystujący najprostsze i najskuteczniejsze rozwiązania defensor, o kreatywności ograniczonej do absolutnego minimum. Z silnym, aczkolwiek cholernie nieprecyzyjnym strzałem, którego zresztą niezbyt lubił używać (768 uderzeń na bramkę w przeszło 1000 spotkań, co daje grubo poniżej jednego SOG w skali meczu). Podający tylko do najbliższego kolegi. W chwili zagrożenia pragmatyczny w swoim działaniu – wybije krążek jak najdalej od siebie i tym sposobem zlikwiduje problem. Z całą pewnością nie będzie próbował robić kółeczek albo „brać” przeciwnika nawet na tradycyjny zwód, czy balans ciałem. Świadomy swoich gabarytów i nie mający żadnych oporów przed zmasakrowaniem delikwenta przy bandzie, a także na otwartym lodzie. Drużynę stawiający na piedestale.

Jako D z przeraźliwie ubogim arsenałem w ofensywie, typowym dla Stay-At-Home D, paradoksalnie niemal wszystkie jego popisy w ataku warto odnotować:

  • Bramkarzy rywali pokonywał jedynie 18 razy w 1035 (!) meczach
  • Swój rekord w liczbie strzelonych bramek w jednym sezonie (zawrotne trzy trafienia), zanotował w kampanii 2015/16, w której rozegrał najmniej spotkań w całej karierze (licząc pełne sezony), mianowicie tylko 41.
  • __________________________________

    Aby czytać dalej

    Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

    Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

    Dodaj do koszyka

    Formularz zamówienia

    NazwaPrzelew
    Abonament 30 dni15 zł
    Anuluj
    Dodaj do koszyka

    Formularz zamówienia

    NazwaPrzelew
    Abonament 90 dni39 zł
    Anuluj
    Dodaj do koszyka

    Formularz zamówienia

    NazwaPrzelew
    Abonament 180 dni72 zł
    Anuluj

    Roberto Luongo

    Dodaj do koszyka

    Formularz zamówienia

    NazwaPrzelew
    Abonament 30 dni15 zł
    Anuluj
    Dodaj do koszyka

    Formularz zamówienia

    NazwaPrzelew
    Abonament 90 dni39 zł
    Anuluj
    Dodaj do koszyka

    Formularz zamówienia

    NazwaPrzelew
    Abonament 180 dni72 zł
    Anuluj