Cztery ekipy, cztery różne rozgrywki. Dla każdej strzelił gola w zasadzie zaraz po tym jak pierwszy raz wyjechał na lód. Kontuzja kolana, problemy z ramieniem, fala hejtu wylana na niego w internecie po niepowodzeniu w reprezentacji młodzieżowej. Jedna przegrana kampania play-off, oznaczała tylko początek nowej, w innych rozgrywkach, która dopiero niedawno dobiegła końca…

Max Comtois w ostatnich miesiącach na brak wrażeń narzekać nie może. Los zaserwował mu jeden hokejowy sezon, w którym spokojnie można by zawrzeć pełne dwa. To jak jeden wielki przyspieszony kurs dojrzewania, który uczynił prospekta Ducks o wiele lepszym zawodnikiem, i o wiele lepszym, dojrzalszym człowiekiem. Najgorsze w tym wszystkim były z pewnością podróże. Chłopak miał prawo czasami zastanawiać się, gdzie właściwie obecnie się znajduje. Spójrzcie jak to dokładnie wyglądało.

Dwudziestolatek z Quebecu dostał się niespodziewanie do składu ekipy z Anaheim na otwarcie tegorocznego sezonu. Już podczas pierwszej zmiany na lodowisku w San Jose, pierwszym strzałem strzelił swojego pierwszego gola w NHL. Wytsrzelił w sam raz, jako że przetrzebiony kontuzjami zespół potrzebował młodych graczy, gotowych z miejsca dawać punkty za gole i asyst. Comtois w pierwszych dziesięciu meczach miał ich łącznie siedem, i pewnie zostałby w big club dłużej, gdyby nie przytrafił mu się uraz kolana. Ducks wykorzystali sytuację i posłali go na farmę w ramach conditioning assignment, gdzie po raz pierwszy zapoznał się z rozgrywkami AHL, strzelając zresztą gola w pierwszych minutach swojego premierowego meczu dla San Diego Gulls.

Koniec końców, gdy wyzdrowiał, trzeba było podjąć decyzję, także w długofalowym interesie organizacji i młody skrzydłowy wrócił do rozgrywek juniorskich. W końcu Kanada gościła u siebie czempionat do lat 20, a Max jako jedyny dostępny gracz z poprzedniego roku, otrzymał zaszczytną funkcję kapitana reprezentacji.

Duży zaszczyt, ale i ogromna presja, bo nigdzie indziej ta impreza nie jest tak eksponowana jak w ojczyźnie hokeja. Comtois zaczął dobrze, był skuteczny, ale i jemu zagotowała się nieco głowa, gdy

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj