Za nami dwa kolejne starcia w ramach tegorocznego finału Pucharu Stanleya. Znamy rzecz jasna ich wyniki, wiemy też, jak doszło do poszczególnych rozstrzygnięć i kto przyłożył do niego swoją cegiełkę. Na kilka wydarzeń czy statystyk zwróciliśmy szczególną uwagę. Czy jednak były czymś, czego historia NHL już wcześniej nie widziała? Zapraszam na drugą odsłonę naszego finałowego „deja vu”.

Mecz nr 3: gole w przewadze zespołu gości – 4

Czterokrotnie w pierwszym meczu na tafli Enterprise Center w St. Louis ekipa Boston Bruins wyjeżdżała na lód w liczebnej przewadze i cztery razy te okazje zamieniała na gole. W dotychczasowej historii finałowych bojów o Puchar Stanleya zdarzyło się wcześniej tylko jeden raz, by przyjezdni zaaplikowali gospodarzom aż cztery PPG. W 1947 roku w decydującej batalii stanęli naprzeciwko siebie zawodnicy Toronto Maple Leafs oraz Montreal Canadiens. Po raz pierwszy od 12 lat rywalizację o najcenniejsze hokejowe trofeum miały między sobą rozstrzygnąć dwa zespoły z Kanady.

Pierwsze starcie obu drużyn w Montreal Forum zakończyło się klęską gości z Ontario, którzy przegrali 0:6. Młoda, niezwykle utalentowana ekipa pod trenerskim przywództwem Hapa Daya odrodziła się jednak niesamowicie po dwóch dniach. W drugim meczu serii pokonali Habs na ich lodzie 4:0, a dorobkiem bramkowym podzielili się Ted Kennedy, Vic Lynn, Gaye Stewart i Harry Watson. Każdy z nich pokonał wówczas Billa Durnana w sytuacji, gdy Maple Leafs grali w liczebnej przewadze. Tego samego Durnana, który po pierwszym meczu miał publicznie zakwestionować umiejętności rywali, pytając, co ci goście robią w tej lidze.

Otwierające wynik meczu bramki Kennedy’ego i Lynna padły pomiędzy 72 a 96 sekundą meczu. Na ławce kar po raz pierwszy tego wieczora przebywał wówczas Maurice Richard, odsiadując pięciominutową karę za atak na głowę wspomnianego Lynna. Richard w tamtym spotkaniu niemal nie wychodził z boksu kar, popełniając m.in. ponownie przewinienie i atakując na głowę tym razem Billa Ezinickiego. Postawa montrealskiej Rakiety bardzo nie spodobała się prezydentowi ligi Clarence’owi Campbellowi, który gwiazdora Canadiens ukarał grzywną w wysokości 250 dolarów. Dodatkowo, Richard, który otrzymał karę meczu, został zawieszony na jedno spotkanie.

Bez niego w składzie Maple Leafs wygrali na własnym lodzie trzecie starcie, obejmując prowadzenie w serii i nie oddając go do końca rywalizacji. Tydzień później przebudowana przez Conna Smythe’a drużyna z wieloma nowymi, młodymi talentami (wspomniani Ted Kennedy, Vic Lynn czy Bill Ezinicki, ale także Howie Meeker, Bill Barilko, Harry Watson, Bud Poile) sięgnęła po swój pierwszy z trzech zdobywanych z rzędu Pucharów Stanleya.

Bilans meczów w finale Pucharu Stanleya (do 2018 roku), w których goście zdobyli co najmniej 4 gole w przewadze:

1 mecz – 1 wygrana – 1 wygrana seria o Puchar Stanleya

Mecz nr 3: bramkarz gospodarzy zmieniony przez trenera w trakcie trwania trzeciego meczu finału Pucharu Stanleya

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj