Brian Boyle to nie jest wzmocnienie, po którym kibice w Tennessee ograbią sklepy monopolowe z szampanów, bukmacherzy radykalnie obniżą kursy na Puchar Stanleya dla Predators, a reszta ligi NHL bezradnie wywiesi białe flagi i odda Puchar Stanleya bez walki. Ale jest to niezły ruch odpowiadający na konkretne potrzeby zespołu. Z kolei transfer Cody’ego McLeoda trudno interpretować inaczej niż jako stworzenie alternatywy dla klubowej maskotki.

Obie wymiany zostały dopięte w środowe popołudnie. Najpierw potwierdzono przyjście Boyle’a z New Jersey Devils za wybór w drugiej rundzie draftu 2019. Potem dziennikarze ogłosili, że to jeszcze nie koniec ruchów kadrowych Predators. Zanim jednak fantazje kibiców na temat Panarina, Duchene’a czy innego Stone’a na dobre się rozkręciły, Nashville z dumą ogłosili powrót McLeoda, sprowadzonego z NY Rangers za siódmą rundę draftu 2020.

Brian Boyle

Z perspektywy drużyny oczywiście większe znaczenie ma przyjście Boyle’a. Ten transfer to następstwo sytuacji z ubiegłego tygodnia, gdy na jaw wyszły problemy alkoholowe Austina Watsona, skutkujące bezterminowym zawieszeniem. Nie dość, że Predators i tak nie imponowali warunkami fizycznymi, to jeszcze stracili faceta wysyłanego do najtrudniejszych bojów, przyjmującego na siebie strzały rywali, przydatnego w grze w osłabieniu i potrafiącego czasem coś zdziałać w ataku.

Boyle powinien nie tylko wypełnić tę lukę, a nawet dać coś ekstra. Jeśli podliczymy statystyki od sezonu 2009-2010 (pierwsze pełne rozgrywki Amerykanina w NHL), okaże się 34-latek w skali całej ligi zajmuje dziewiąte miejsce w liczbie zablokowanych strzałów (513) i 16. w liczbie rozdanych bodiczków (1498).

To ponad dwumetrowy facet, potrafiący rozpychać się pod bramką, co jest bezcenne podczas gry w przewadze. W grze 5 na 4 zdobył w tym sezonie sześć bramek. Nie jest to może

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj

1 KOMENTARZ