Miernik dnia:

New Jersey Devils – Tampa Bay Lightning – nasza ocena –
Nashville Predators – Buffalo Sabres – nasza ocena –
Dallas Stars – Edmonton Oilers – nasza ocena –

Mecz dnia: Predators kontra Sabres

Jak wynika z powyższych not za wszystkie trzy spotkania tej nocy, było słabo. Żadnych zmian na prowadzeniu, żadnych spektakularnych wydarzeń, nic co wbijało by w fotel i sprawiało że nie chcę się spać o tej 3-4 nad ranem. Z tej “nędzy” chyba najlepiej wybrali ci, którzy spoglądali na to co dzieje się pomiędzy Predators i Sabres. Nashville przystępowali do meczu mocno osłabieni brakiem czołowych zawodników jak Forsberg, Subban, Turris i Arvidsson.

Czy te braki nie odbiły się na jakości gry? Nie będę kłamał, odbiły się. Do rangi wydarzenia w tym meczu w pewnym momencie urosła konieczność wymiany ostrza w łyżwach Pekka Rinne…Ryan Ellis strzelił w zasadzie dwie bramki w tym meczu – jedną swoją na 1:0 a drugą też “swoją” do własnej bramki guma po odbiciu właśnie od niego wpadła na 1:1. Kevin Fiala wpisał się na listę strzelców trzeci raz w trakcie czterech spotkań i okazał się zdobywcą game-winnera. A jeszcze nie tak dawno kibice Drapieżników byli zawiedzeni jego postawą i pobrzękiwali coś o wymianie. Teraz zdania nie są już tak ostre na ten temat.

Gdyby tylko te wydarzenia to nie mógłbym wyróżnić tego meczu ponad to co działo się w starciu Stars z Oilers, na szczęście mimo że goli nie było już w trzeciej tercji to przy “ciasnym” wyniku jeszcze sporo się działo i to głównie dlatego uznaje te zawody za przyzwoite widowisko. Przede wszystkim fajna fizyczność ze strony obu ekip (wyróżnić można wejście ciałem Nathana Beaulieu na Rocco Grimaldim) oraz kilka fajnych interwencji Rinne między innymi

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj

4 KOMENTARZE

  1. Quo vadis Philly?? Mówiąc całkiem serio decyzje Holmgrena są conajmniej dziwne. GM totalnie z łapanki. Hakstol 4 sezon zero progresu. Polityka transferowa – dramat (wzmacnianie całkiem przyzwoitej ofensywy nie mając nawet średniego bramkarza WTF??). Pozytyw to wygrane ostatnie derby 🙂

     
    • Zauwaz ze Fletcher jest teraz w podobnej sytaucji jak byl w Wild po 5 chyba sezonach budowy zespolu ktory byl ciekawy ale niestwty nie udalo mu sie przeskoczyc tego pulapu sredniosci (chyba nawet nie ma takiego slowa hahahaha) Potrzebujecie bramkarza – ilu juz bronilo w tym sezonie? 4 czy 5? I brakuje wam kogos jak Staal w Wild. Wszystko przed wami tylko czy Fletcher sie nadaje aby zrobic krok w przod?
      A przy okazji? Jaka nazwa dla nowego zespolu w NHL? Seattle Starbucks? A do tego zatrudnic Paula Coffey jako GM 😉

       
      • W tym sezonie w bramce kolejno Elliott, Neuvirth, Lyon, Pickard i Stolarz, który słabszy ? Bardzo ciężki wybór. Patrząc z perspektywy kilkunastu lat ostatnim dobry bramkarzem był Cechmanek. Zatem słaby bramkarz to znak rozpoznawczy Flyers 🙂 A co do samego Fletchera mając spory potencjał w Wild jak sam stwierdziłeś nie przeskoczył “pułapu średniości” więc i tu nie oczekuję fajerwerków.
        P.S. Paul Coffey jako GM – to byłoby coś. Przynajmniej wizerunkowo 😉

         
        • Nikt, kto przyjdzie do Philadelphii grać na bramkę, choćby nie wiem, jak dobry był, nie wytrzyma na dłuższą metę presji środowiska. Tam kibice i (szczególnie) dziennikarze zniszczą każdego golkipera prędzej, czy później. Pamiętacie kogoś takiego jak Ilja Bryzgałow? No właśnie…