Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

Mecz dnia: Ducks vs Coyotes

Drugi dzień z rzędu największą przyjemność sprawić ma mecz z najmniejszą liczbą goli. Pokrótce dlaczego? Powodów jest kilka, zanim je rozwinę to je wymienię. Powrót do składu Kaczorów i debiut w tym sezonie Ryana Keslera, mocny start Ducks w meczu, Kojoty, które strzeliły pierwsze bramki w sezonie, dwie zmiany na prowadzeniu (na 1:0 Ducks i na 2:1 Coyotes), crunch time, czyli ciekawa końcówka + dogrywka, no i rzuty karne.

Zacznijmy od… końca, tak jak lubię (zaprzestałem już pisać, że lubię od tyłu, za dużo ofert na redakcyjnego maila później przychodziło…). Antti Raanta miał na sumieniu jednego z goli wpuszczonych w czasie regulaminowym tego meczu, ale zrewanżował się moim zdaniem w rzutach karnych, dogrywce i w 3T, gdy był pod presją, lecz już żadnego krążka nie przegapił. Zwłaszcza przy najazdach mógł mieć obawy, wszak dla Ducks był to drugi z rzędu mecz kończony karnymi, a w ich składzie jest co najmniej dwóch specjalistów od tego elementu (Troy Terry i Jakob Silfverberg).

Raantę pochwaliłem, lecz wspomniałem o zawalonej sprawie, za jaką uznaję gol na 2:2. Ben Street urwał się lewym skrzydłem, ale akcję postanowił kończyć dosyć daleko od bramki, tuż na końcu koła bulikowego oddał strzał na krótki słupek bramki Kojotów. Fin spodziewał się innego rozwiązania i wpuścił coś, czego dało się uniknąć. Coś, co było wykonane przez gościa, który nie miał do tej pory żadnego gola na koncie w NHL.

Wcześniej goście ze stanu Arizona zdobyli dwa gole – oba w special teams. Pierwszy raz na prowadzeniu w tym sezonie znaleźli się po trafieniu na 2:1 Brada Richardsona, a cała akcja odbyła się w osłabieniu. Michael Grabner dzięki swojej prędkości wywalczył okazję dwóch na jednego, a jego dokładne dogranie zostało zamienione na gola.

Nieco wcześniej pod koniec 1T podopieczni trenera Ricka Toccheta strzelili w power play na 1:1, a konkretniej zrobił to Dylan Strome. Akcja może nie była szczególnie dynamiczna, nie było to ani szczególnie szybkie wymienienie podań, ani zakręcenie rywalem w hokejowym zamku. Ot, po prostu dobrze przymierzył Strome i chyba pierwszy raz tak “soft” gola wpuścił też Gibson, aczkolwiek w przewadze do bramkarza rzadko można mieć pretensje.

Strzelanie w tym meczu rozpoczął Ryan Kesler, który w pierwszych trzech meczach Anaheim nie mógł wziąć udziału ze względu na kontuzję. Derek Stepan zagrał w swoim 600. meczu w karierze i jest pierwszym człowiekiem z draftu 2008 spoza pierwszej rundy, który doszedł do tej bariery. Ducks zawiedli w liczebnych przewagach (0/3) i stracili szansę, by wygrać pierwsze cztery mecze w sezonie. W ostatnich trzech sezonach wystartować od bilansu 4-0 udało się tylko dwóm ekipom – to

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj

1 KOMENTARZ

  1. Witam, wszystkich fanów hokeja w najlepszym wydaniu. Mamy pytanko, który z meczów powinienem dziś zobaczyć jako postronny widz bez wyraźnej sympatii do któregoś klubu? 🙂 Pittsburgh – Vegas jako pierwszy przyszedł mi na myśl aczkolwiek, niezbyt dobry początek Vegas mnie nie przekonuje. Może Buffalo – Colorado a od 2 Nashville – Winnipeg? Które waszym zdaniem spotkanie najlepiej zareklamuje hokej 🙂