Zasada jest bardzo prosta – jak trzeba ganić to ganimy, jak można pochwalić – chwalimy. Za mijające tygodnie Ken Holland zasługuje na parę ciepłych słów. Doskonałe plony dał czerwcowy draft. W ręce GMa Detroit Red Wings dość nieoczekiwanie pod numerem 6 wpadł Filip Zadina, na samym końcu pierwszej rundy udało się wyłowić kolejnego spadkowicza względem naborowych rankingów Joe Veleno, wreszcie na początku drugiej wyselekcjonowano wysoko cenionego Szweda Jonathana Berggrena. Udany okres dla klubu z Michigan przedłużył się z draftu na początek Free Agency. W dobie bardzo wysokich kontraktów wręczanych graczom średniej lub niskiej półki poczynania Czerwonych Skrzydeł należy uznać za wyjątkowo rozsądne – udało się przedłużyć o 2 lata Mike’a Greena, na rocznym kontrakcie wrócił Thomas Vanek, a 3-letnią umowę podpisał Jonathan Bernier.

Od wielu miesięcy biję na alarm, że budżet płacowy Red Wings znajduje się w całkowitej ruinie. Wysokie uposażenia lub długie umowy zawodników zadaniowych jak Darren Helm, Justin Abdelkader czy Luke Glendening, sowicie opłacani za zasługi sprzed lat Niklas Kronwall, Jonathan Ericsson czy nawet Henrik Zetterberg, ba! Na liście płac ekipy z Motown znajduje się jeszcze Jonathan Franzen, który ostatni mecz w NHL zagrał blisko 3 lata temu a dziś cierpi na poważne powikłania powstrząśnieniowe. Daleko mi do stwierdzenia, że Ken Holland wyprowadza finanse Czerwonych Skrzydeł na prostą, natomiast ostatnie ruchy napawają ostrożnym optymizmem.

Zacznijmy od największego kawałka tortu, który przypadł 1 lipca Mike’owi Greenowi. To już niezwykle doświadczony (33. urodziny w połowie października) zawodnik. Dawno przestał być strzelbą na miarę 30 goli w sezonie, waszyngtońskie lata świetności już za nim. W Detroit radzi sobie jako tako – gra duże minuty (22-23 na mecz), bo ktoś grać musi, a aktualnie jest dużo pewniejszą opcję niż duet Kronwall-Ericsson czy przeciętny DeKeyser. Regularnie punktuje na poziomie 0.5 punktu/mecz. Daleko mi od zachwytów nad Greenem, natomiast w aktualnym położeniu klubu z Detroit niespecjalnie mieli inny wybór. 2-letni kontrakt nie jest przesadnym zaufaniem, w dodatku podkreślmy, że Mike zgodził się na obniżkę zarobków. Poprzedni deal podpisał z Red Wings jako wolny agent latem 2015 (3x 6 mln), teraz zarabiać będzie 5,375 mln rocznie.

Może poprzeczka, którą podświadomie

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj