Mecz dnia: Blackhawks vs Blues

Kiedy gonisz za stawką play-off w ostatnim tygodniu rozgrywek, zwyciężanie pojedynków z ekipami już wyeliminowanymi to obowiązek. Po tym poznaje się miękkich i twardych, silnych i słabych, wartych i niewartych zachodu. Z drugiej strony się ustawiając, skoro jesteś już po żałobie, odpadłeś i nie zrobisz play-offów, warto zagrać do końca, pokazując, że to jeszcze nie koniec ery, a wpadka z tego sezonu nie oznacza, że potencjał twojego zespołu jest już na wyczerpaniu. Jak to najlepiej zrobić? Zadać bobu jednemu z największych rywali, na wyjeździe, gdy ci są głodni punktów jak nigdy.

Dlatego tak bardzo podobała mi się deklaracja Alexa DeBrincata jeszcze sprzed tego meczu Blues vs Blackhawks. DeBrincata, który wyraźnie  dołożył się do sukcesu hokeistów Chicago w tym spotkaniu. Młody choć jeszcze niewiele w NHL przeżył i nie może się tak silnie identyfikować z walką Jastrzębi z Bluesmanami w ostatnich latach, wykazał się wielką ochotą współzawodnictwa:

Dzięki odpowiedniemu nastawieniu z obu stron mecz był bardzo dobry, dwie zmiany na prowadzeniu, gol w przewadze i osłabieniu. Zwłaszcza ta bramka shorthanded dosyć wyjątkowa, no bo nie tylko w czterech przeciwko pięciu, ale też uzyskana przez obrońcę i to – uwaga –

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

12 KOMENTARZE

  1. Może i Allen nie ponosi 100% winy za ten mecz, ale i tak w dużej mierze to on go popsuł. Pierwsza i trzecia bramka dla Hawks po prostu nie miała prawa wpaść. Od bramkarza w NHL mimo wszystko wymaga się tego, żeby pomógł drużynie jak obrona nie gra idealnie, a nie pogrążał jej słabymi golami. Brak ofensywy poza pierwszą linią Blues jest od dawna widoczny, jednak to nie powód żeby przegrywać mecz o wszystko u siebie z drużyną, która jest ostatnia w dywizji i która też ma swoje problemy.

     
    • Hej Blusmenie, przyjdzie nam obu prawdopodobnie obejść się smakiem jeśli chodzi o PO.
      Cóż, Allen jest pompowany medialnie od kilku sezonów a sama postawa włodarzy St. Louis (oddanie Stastnego) to dla mnie zagadka. Trza było się zbroić przed PO a nie osłabiać.

       
      • Blues są w czołówce ligi jeśli chodzi o obronę. Tylko 4 drużyny straciły mniej bramek. Można zwalać sporo na Allena, ale jak zostało napisane w tekście, nie on jest głównym problemem.

        Problem jest ze strzelaniem. Stastny nie był rozwiązaniem. Akurat odstrzelenie jego to nie był zły pomysł. Czekam co będzie z Yeo w przerwie między sezonami. Już w drugim klubie ma te same problemy – potężny dół w środku sezonu i niska produktywność w napadzie. Kontuzje nie pomagały ale tych było dużo także na początku sezonu.

        Poza tym brakuje lidera z prawdziwego zdarzenia, kogoś kto krzyknie i zmotywuje drużynę gdy nie idzie. Widać dziurę po Backesie. Nie ma także Eavesa i Otta. Takie mdłe to wszystko bez zęba.

         
        • Jeśli chodzi o mało bramek traconych przez Blues, to duża jest w tym zasługa Huttona, który wyciągnął nam dużo meczów w środku sezonu, gdzie zespół nic nie grał, ale bramkarz nas ratował z opresji. Często łapał się wtedy do 3 gwiazd meczu. Generalnie się zgadzam że w sezonie strzelanie bramek nieraz było problemem, ale w tym konkretnym meczu jednak Allen najbardziej mnie rozczarował, bo takich bramek puszczać nie można. Z brakiem liderów też prawda. Schenn czasem próbuje liderować, jednak to nie do końca to.

           
          • Hutton to też nie jest gwiazda. Jego postawa pokazuje jak silna jest obrona Blues i po częsci jak himeryczny jest Allen. Jeśli nie będzie play-off, to jest szansa nawet na jedynkę 🙂

             
        • Kapitanie BG, to że gra (postawa) Blues jest nijaka, mdła to zgoda. Ma kto pociągnąć ale nie ma lidera takiego prawdziwego (szarpak). Tarasenko i owszem swoje zrobił ale bez szału, może to być jego najsłabszy punktowo sezon od 4 lat, niewiele słabiej ale …… słabiej.
          Nie twierdzę że wszystko to wina Allena lecz jak sobie przypomnę jaki to miał być talent i przyłożę to do szmat jakie wpuszcza (za dużo) to nagle się okaże że Elliott to był gość (choć lata na karku).
          Piłem do Tarasenki bo ….. Stastny pomimo że to nie była pierwsza strzelba w STL to jednak w czasie pobytu w St. Louis punktował w miarę regularnie pomiędzy 40 – 50pkt. Zatem jeśli PO nadchodzą wielkimi krokami i obowiązuje reguła: wszystkie ręce na pokład to taki doświadczony gracz jest potrzebny. Blusmenom być może (???) zabraknie 1 lub 2 pkt do PO, a taki gracz jak Stastny mógł im pomóc te punkty uzyskać. Zatem jeśli go oddano to kto miał przejąć jego potencjał pkt??? Nie rozumiem tego.

           
          • Mi się własnie podoba to co się dzieje w St. Louis. Nie ma wygłupiania się i kredytowania przyszłości żeby wczłapac sie do play-off i dostac 4:0 w ryj na “dzień dobry” i “do widzenia”.

            Elliot to nie była gwiazda ale był ok. uważam, że błędem było zamienianie go na Allena w serii z San Jose dwa lata temu. Każdy zespół ma słabszą serię w play-off i taka sie trafiła Niebieskim w finale konferencji. Allen zawalil mecz nr 5, który był do wygrania. Mogło byc 3:2 dla Blues, nie Sharks.

             
          • Właśnie ja szanuję odanie Stastnego, bo w lutym uwydatniły się wszystkie problemy Blues (głównie z brakiem głębi w ataku) i stało się jasne, że Nutki nie są kandydatem do pucharu i jakiekolwiek wzmocnienie na trade deadline tego nie zmieni. No a tak to przynajmniej coś się zgarnęło za gracza który i tak by odszedł po sezonie. Bo co by dało to dostanie się do play-offów, skoro jasne było, że są tam zespoły mogące spuścić nam porządny łomot. Ogólnie na wymiany Armstronga nie można narzekać. Jedyny jego mankament to tragicznie przepłacone kontrakty przy ich przedłużeniu. Tym sposobem pomęczymy się jeszcze 3 lata ze Steenem, 4 z Berglundem, 2 z Sobotką i 3 z Allenem. No a ewentualne ich wymienienie na kogoś lepszego łatwe na pewno nie będzie.

             
      • Cześć, miałeś racje ze CHI powalczy na 100% zaangażowania z Blues. Wynik dobry dla Lawiny a postawiłbym wszystkie pieniądze ze awans już się wymknął. Wyścig pomiędzy Avs i Blues przypomina wyścig żółwi – wtapiają jedni i drudzy podczas gdy seria np. 2 zwycięstw pod rząd załatwiłaby sprawę. Sytuacja jest prosta – Avs mają teraz SJS którzy walczą też o rozstawienie – jeśli przegrają to i tak pokonując STL w ostatnim meczu wejdą dalej. Jednym słowem wygrany tego świetnie zapowiadającego się bezpośredniego pojedynku wchodzi do PO. Trzeba oglądać live 🙂

         
        • Szczerze to nie wiem czy nie lepiej żeby Avs zgarnęli te play-offy, bo wtedy jest szansa na pierwszą dziesiątkę w drafcie, żeby nie trzeba było oddawać picku Filadelfii. Wtedy będziemy mieli dwa picki w pierwszej rundzie i będzie można coś podziałać ze składem. Bo nawet gdyby zrobić play-offy to i tak pierwsza runda będzie końcem przygody Blues w tym sezonie.

           
          • Prawdopodobnie każdy z WC w starciu z NSH dostanie łupnia na wzór Blackhawks z zeszłego sezonu.