To już dziś! Najbardziej ekscytujący okres hokejowego sezonu zaczyna się w nocy ze środy na czwartek. Pora więc na postawienie sobie kilku kluczowych pytań przed każdą z play-offowych rywalizacji, które wprowadzą nas w dalsze rozważania na temat losów każdej z serii. Na pierwszy ogień idzie Zachód, gdzie zmierzą się Jets z Wild, Predators z Avalanche, Kings z Golden Knights oraz Sharks z Ducks.

Jak bardzo będzie brakowało Minnesocie Ryana Sutera?

Nieprzypadkowo stawiam pytanie w ten sposób. Amerykanin jest nie do zastąpienia jeden do jednego. To nie kwestia “czy”, tylko “jak bardzo”. Wild z pewnością spróbują załatać tę ogromną wyrwę w składzie kolektywem podobnie jak zrobili to Pittsburgh Penguins w poprzednich play-offach. Pingwiny musiały wówczas radzić sobie bez Krisa Letanga “zjadającego” podobnie jak Suter 25-26 minut na mecz. Jak pamiętamy, zeszłorocznym mistrzom poszło całkiem sprawnie. Zasklepili otwartą ranę większymi minutami Briana Duomoulina, Justina Schultza czy Rona Hainseya i jakimś cudem dotarli do mety.

Powyższe zestawienie prezentuje listę wszystkich obrońców, którzy zagrali dla Wild w fazie zasadniczej. Aktualnie grono znacznie się uszczupliło, Reilly odszedł przed trade deadline, a powołanie Quinceya lub Soucy’ego to ostateczność. Prawdopodobnie jeszcze większe minuty przejmie Jared Spurgeon – już teraz grający 24,5 minuty/mecz – tylko że sam najpierw musi wrócić do zdrowia. 28-latek nie gra od połowy marca z powodu kontuzji pachwiny. Ma być gotowy na start play-offów, aczkolwiek wymaganie od Spurgeona wejścia z marszu w rolę obrońcy nr 1 jest nieuczciwe. Mniej więcej wiemy, czego spodziewać się od Brodina oraz Dumby, ale im dalej w las, tym ciemniej. Murphy, który stanął w rozwoju? Olofsson, któremu nie ufa Bruce Boudreau? Surowy Nick Seeler czy obiecujący, acz całkowicie “zielony” pod względem doświadczenia Belpedio?

Marnie widzę match-up obrony Dzikich z napakowanym do granic możliwości atakiem Jets. Pokuszę się o tezę, że nikt w NHL (a na pewno nikt w Konferencji Zachodniej) nie dysponuje tak proporcjonalnie rozłożonymi siłami między czystym ofensywnym talentem zdolnym wygrywać mecze w pojedynkę a użyteczną głębią składu. W dowolnym momencie z czwartego ataku do drugiego może przesunąć się Joel Armia, Mathieu Perrault z powodzeniem ożywi każdą formację Jets. Kolejny kamyczek do ogródka Dzikich – nie uwierzę w ich gamechangerów dopóki nie zobaczę. Minnesota od lat cierpi na tę samą przypadłość co St. Louis Blues. Brakuje lidera zdolnego pociągnąć wózek, potrafiącego rozstrzygnąć dwa ciasne mecze w serii. Doceniam wybitne sezony Erica Staala czy Jasona Zuckera, natomiast do star power kalibru Wheelera i Laine trochę im brakuje.

W ilu meczach

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj
Oceń ten artykuł:
[Liczba głosów: 0 Średnia ocena: 0]

8 KOMENTARZE

  1. Najbardziej będę tu śledził chyba Vegas – Kings plus z ciekawością na Jets. Wydaje mi się, że jeśli ofensywa Kings nie zawiedzie to możemy mieć bardzo interesujące starcie Karlsson-Marchessault vs Kopitar-Carter. Dodatkowo wspierani przez Neala czy Browna. Może nie przewiduję tutaj siedmiu meczów, ale stawiałbym na Vegas i to, że mistrzostwo dywizji zobowiązuje tak jak wyżej napisane

    PS. Chociaż szczerze mówiąc w tej parze każdy ma odpowiednie argumenty, by przejść do kolejnej rundy

     
    • Tutaj sie nie zgodze. Nikt z Vegas nie jest na poziomie Kopitar. Zastanawiam sie czy Vegas nie jest przypadkiem gdzie gracze ktorzy nie do konca sprawdzali sie we wczesniejszych klubach wspieli sie na maximum swoich umiejetnosci. Ale mysle ze na LAK to nie starczy. A przy okazji teraz zaczyna sie najleszy czas NHL…pierwsza runda PO. Mecze kazdego dnia bez wytchnienia. Go Leafs Go.
      Pozdrawiam

       
  2. Adrian sorry ale odrzutowce nie zdobędą Minnesoty.Koivu rozprowadzi parę krążków a gamebreak’erem będzie Granlund.do tego Zucker plus Staal i damy radę.Nie zapominaj o Dubnyku na bramce.Kolektywem obronimy się,pomimo braku Sutera.

     
  3. ‘”podarty garnitur, bez jednego buta i w dziurawych skarpetach”…hahaha dobre 🙂 Adrian oczywiście że się nie obrażam bo tak poprawdzie to Avs są najsłabszą ekipą tych PO (wyżej cenię innych wchodzących z WC czyli np. NJD). W dodatku są osłabieni i bez bramkarza#1 i obrońcy #1. Idzmy dalej – grają z…najlepszą z wszytskich drużyn w PO (niżej cenię innych wygrywających swoje dywizje np. TBL). Wynik rzeczywiście może być tylko jeden. Ale ale…to NHL, tu się czasem potrafią wyczyniać rzeczy które z logiką nie mają nic wspólnego. Głęboko wierzę że choć 1 zwycięstwo w Denver uda się wyszarpać. W ogóle liczę na to że walka nie będzie tylko do jednej bramki.
    PS strasznie liczyłem na WC ale z 1 pozycji, marzyło mi sie starcie dwóch największych zaskoczeń tego sezonu – stawiam kazde pieniadze że Avs przeszliby Vegas. Stawiam też każde pieniądze że przejdą ich tym bardziej LAK. Pozdrawiam

     
    • Zgoda, para Vegas-Colorado byłaby tak osobliwa, że nawet nie chce mi się wierzyć jak blisko było tego spotkania. Dysproporcje między Preds a Avs na papierze są ogromne, ale zobaczmy jak będzie na lodzie. Jak napisałeś – logika i hokej czasami nie idą w parze.