Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

1. Jakiś czas temu jeden z czytelników zwrócił mi, poniekąd słusznie, uwagę czepiania się Johna Klingberga. Przy całym moim poświęceniu dla bycia jako takim publicystą jestem też przede wszystkim, jak wy, kibicem NHL i nie potrafię czasami ukryć tego, jaki hokej lubię, a co mnie w zachowaniu poszczególnych zawodników irytuje.

Obiecuję, że to jednak nigdy nie przesłoni mi oczywistych faktów, a za taki trzeba uznać w chwili obecnej fakt, że Klingberg jest na dziś TOP3 obrońcą tego sezonu. Mówi o tym sam fakt, że nawet jeśli odjąć by mu wszystkie strzelone w tym sezonie gole, wciąż miałby najwięcej punktów ze wszystkich obrońców NHL. Oczywiście jako ktoś kto ma “na oku” tego hokeistę mógłbym znów wtrącić tutaj swoje trzy grosze o tym, że każdy mobilny ofensywny obrońca przy takim “powerhouse”, czyli ofensywnej obsadzie, jaką ma Dallas, notowałby asysty jak szalony.

Dodam jednak zamiast tej uszczypliwości coś więcej. Klingberg nie jest wcale najczęściej tracącym krążek obrońcą, nie jest nawet w TOP10 czy TOP30 tej klasyfikacji. Owszem, jego straty są irytujące i rzucają się w oczy, to bez wątpliwości powinien zmienić w swojej grze. Jeśli jednak wrzucimy go do “sokowirówki” z innymi obrońcami tegorocznych rozgrywek i zmierzymy liczbę strat w przeliczeniu na liczbę minut na lodzie… znajdziemy go bardzo daleko od najgorszych – na 32. miejscu.

Kto jest w czołówce? Najpierw powiedzmy o kryteriach. Pod uwagę wzięliśmy tylko obrońców z rozegranymi ponad 700 minutami w grze 5 na 5. Takich defensorów w lidze jest 111, można więc powiedzieć, że wzięliśmy pod uwagę TOP3 i pół z każdego klubu (tak wychodzi średnio, ale nie jest tak do końca w rzeczywistości).

Oto TOP10 w ilości strat:

Biorąc pod uwagę “korzyści” wynikające z agresywnej ofensywnej gry niektórych z tych ludzi, obronić można jeszcze z tej grupy Jake’a Gardinera, który punktuje w grze 5 na 5 sporo (jest w TOP5 ligi w punktach obrońców w 5 na 5 jako jedyny w tej grupie), niejako redukując straty jakie powoduje tymi pomyłkami.

Ktoś zaraz z drugiego rzędu krzyknie: “Ej, a Brent Burns, przecież on też gra ryzykownie, ale punktuje”. Cóż, owszem, punktuje, głównie jednak w power play, a tam nasza statystyka nie sięga. Burns przynosi więcej strat niż korzyści w grze 5 na 5 – deal with it. Przykład z dzisiaj: takie pójście na raz na bliższej połowie lodowiska granicy bulika “a’la szermierka” to

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj

19 KOMENTARZE

  1. 1. Mark Stone ostatnio nie punktuje, bo od 9 meczy, przez kontuzje kolana nie rozegrał ani jednego spotkania (chyba od 21 stycznia).
    2. Mark Stone nie jest na sprzedaż, kilka razy informował dosyć jednoznacznie GM Dorion, więc ciągnąc wątek wyboru pomiędzy nim a Hoffmanem, nie ma większego sensu. To tak jakby ktoś chciał był zainteresowany Nash’em, ale każdy wie że lepszy byłby Crosby … heh 🙂

     
    • 1. Napisałem że nie punktował bo o nim wspomniałem – zasadność wspominania o kontuzji pominąłem. Racja że może powinienem napisać że “nie mógł zapunktować”. Po edycji nie powinno być już wątpliwości, a tak w ogóle to był już day to day z możliwością powrotu więc jest blisko 🙂
      2. Czytam trochę prasy z Ottawy wypowiedzi Doriona znam, wiem że jest priorytetem do podpisania zaraz po Karlssonie, łatwiej będzie klubowi to zrobić bo to RFA. Nie mniej jest to być może kwestia na ile dobra oferta może się pojawić, kluby ponoć tak czy siak “pytają”.
      3. Czy zgadzasz się że to był jeden z lepszych meczów Senators w ostatnich tygodniach?

       
  2. Czekałem na opinię na temat wczorajszej akcji Rangers i jednak uważam, że ta negatywna opinia jest przesadzona. Jest fajny artykuł Franka Seravalliego propo tej akcji i odnoszący się do Canadiens, którzy probują udawać, że rebuild-on-the-fly ma dla nich sens, polecam przeczytać 🙂

    Generalnie przed sezonem były w Rangers zapewnienia, że okienko na Puchar nie jest zamknięte, miał być rebuild-on-the-fly i faktycznie na papierze nie wyglądało to aż tak źle, udało się fajnie podpisać Shattenkirka i Smitha, obrona wyglądała solidnie, a atak poza brakiem solidnego centra (którego zapewne by się kupiło w TD gdyby była taka potrzeba) też tragiczny nie był. No i jakoś to w miarę klikało, miejsce w PO było ale w pewnym momencie kontuzje nas zjadły – wypadli na długo kluczowi Kreider i Shattenkirk, Smith i McDonagh obniżyli loty, wypadł Buchnevich, ostatnio też Vesey i Staal. Wyraźnie bylo widać, że nie mamy już kim grać i widzą to wszyscy więc po co mydlić oczy i udawać, że powalczymy o PO? Kim niby? McLeodem? A nawet jeśli to po co tam próbować na siłę wchodzić? Żeby dostać oklep 0:4 od Tampy czy Washingtonu w pierwszej rundzie?

    Co lepszym kontrakty się już kończą i ani w tym sezonie ani w przyszłym nie dalibyśmy rady zbudować wokół nich drużyny, która mogłaby o cokolwiek sensownego powalczyć. Dlatego nie udajemy, tylko głośno mówimy – wszyscy na sprzedaż, słuchamy już teraz ofert, możecie się licytować, kto da więcej?

    Mamy w zanadrzu trochę młodych, którzy w sezonie 19/20 mogą już zacząć odpalać w miarę sensownie i których da się potrzymać na w miarę niewysokich, “mostowych” kontraktach. Na farmach już teraz ogrywaja się Chytil i Andersson, do tego na pewno dojdą jakieś ciekawe twarze w tegorocznym TD, za 2 lata nietrafione wysokie kontrakty słabych graczy w stylu Nasha, Staala czy Girardiego nie będą już aż tak wiązać rąk i będzie można trochę poszaleć na rynku UFA. Lundqvist mimo wszystko będzie ciągle jeszcze przed 40stką, a w zanadrzu jest przecież Shestyorkin.

    Dlatego uważam, że lepiej umieć głośno się przyznać, że “tak, nasze okienko się zamknęło, ale wiemy co robić żeby za dwa lata otworzyć nowe” niż wmawiać, że “nie nie, wszystko jest w porządku, panujmy nad sytuacją”, podczas gdy cała liga mogłaby wtedy powiedzieć “Go home Rangers, you are drunk” 😉

     
    • Fajnie że czekałeś na opinię i szanuje nieco odmienne zdanie.

      Zostanę przy swoim zdziwieniu. Biała flaga bez zwolnienia trenera gdy można to było zrobić i ratować sezon (do grudnia) to dla mnie wina menadżera. Podobnie przyznanie się do winy przez waiverowanie teraz Smitha. Zasadne pytanie brzmi po co było ściąganie wspomnianego przez Ciebie w komentarzu McLeoda nie tak dawno? 3:0. Fajnie że uwierzyłeś w ten list otwarty, może i myślenie o przebudowie jest słuszną drogą i tego nie neguje – jednak taki sposób komunikowania tego jest dla mnie nie do zaakceptowania. Dla mnie wygląda jakby to zostało wymyślone przez pijanego speca od PRu na kolanie kilka godzin przed publikacją.

      Nie mniej jest dzięki temu ciekawie, na co wskazuje nasza dyskusja 🙂

      Czekam na felieton Adriana Kowala z ciekawością na naszych łamach, on tak jak Ty jako sympatyk Rangers pewnie ma jakieś spojrzenie i swoje zdanie na ten temat.

       
      • Chociaż AV nie ma dobrej opinii wśród kibiców Rangers to ja tam uważam, że jego zwolnienie to szukanie winnego na siłę. Nie jego wina, że w kluczowym momencie sezonu skład się rozsypał. Poza tym tak jak pisałem – co by z tego ratowania sezonu wyszło maksymalnie nawet jakbyśmy go zwolnili? IMO nic więcej niż oklep w 1 rundzie PO 😉

        Ze Smithem to tak, jawne przyznanie się do błędu, ale przypomnę, że przed sezonem podpisanie jego kontraktu na tych warunkach było pozytywnie oceniane. A że facetowi odechciało się grać to co mamy poradzić 😉 Jest za słaby żeby go ktoś zgarnał z waivers, a co dopiero kupił w TD, więc pozostaje nam go spróbować zmotywować zsyłką do AHL, może się jeszcze ogarnie.

        A McLeod to przecież takie tam uzupełnienie składu z waivers sprzed dwu tygodni z racji tego, że nie mamy kim grać z powodu kontuzji. Przecież nikt go nie brał po to żeby pomógł nam wejść do PO 😀 Jak dobrze pójdzie to może coś za niego dostaniemy w TD, a jak nie to po sezonie i tak jest UFA 😉 Nie sądzę, żeby te 300 tys. USD, które dostanie za ewentualny pobyt u nas do końca sezonu kogoś w NYR zabolało.

         
        • Mnie przed sezonem zastanawiało/niepokoiło jedno – jak ta drużyna poradzi sobie na środku. No bo do gry praktycznie byli tylko Zibanejad i Hayes. Nie wiem czemu AV tak rzadko i niechętnie próbuje J.T.Millera na centrze. Tym samy gdy wskoczyły kontuzje NYR musieli grać w top-6 Desharnaisem. Nie mogło nic dobrego z tego wyniknąć. Widziałem w tym roku wiele meczy Strażników w których patrząc tak “z gry” nie powinni nawet zdobyć punktu ale były takie spotkania że mimo słabej postawy wygrywali mecze. To duża umiejętność. Gdzieś tam urwać pkt po dogrywce. Zbierali, zbierali nie wyglądało to źle ale sezon to maraton, musieli się w końcu potknąć. Może jeszcze się podniosą, niby jeszcze nie wszystko stracone – ale ta dzisiejsza deklaracja do kibiców…wymowne.

           
  3. Niejako wywołany do tablicy, wymieniam z pamięci kilku graczy Blackhawks ze wspomnianego w artykule sezonu 2005-06: Munro, Lalime/Keith, Aucoine, Vandermeer, Wisniewski, Barker/ Ruttu, Vrbata, Handzus, Lapointe, Bondra, Barinka, Dowd + wysoki Szwed (3-4) sezony w NHL oraz czeski weteran NHL na literę K lub L (chyba). Prawdopodobnie kilku graczy wymienionych graczy wskoczyło do ekipy CHI w następnym sezonie, jednak bez sprawdzenia obstawiam jak powyżej.

     
  4. Bruins długo ociagali się po zwolnieniu Chiarellego z ogłoszeniem nazwiska nowego GMa. Nikt nie powiedział, dlaczego. Podejrzewa się, że Neely romansował z Jeffem Gortonem, który pracował wczesniej w organizacji z Bostonu. Rangersi walczyli wtedy w play-off, pozwolenia na rozmowy z Gortonem nie dali. A w końcu sami go awansowali na GMa.

    Ciekawie wygląda teraz sytyaja obu odwiecznych rywali. Boston pikuje w górę, Nowy Jork w dół. Wiem, że dwa lata to dość krótki okres do oceny działań GM. Tym bardziej, że Sweeny moim zdaniem wykonał tylko JEDEN genialny ruch – wywalił Żul(ien)a i postawił Cassidy’ego za ławką. Ruch genialny, bo wieloetapowy i każdy krok był słuszny. GM Bruins nie bał się zwolnic trenera zasłużonego w momencie gdy play-off były realne i do tego znikąd wytrzasnął nastepcę. Znikąd czyli kolesia, po którym nikt specjalnie się sukcesów nie spodziewał. Poza tym Sweeny płynie na fali. Za swój pierwszy draft był krytykowany choć z tego roku i następnego dwóch młokosów z pierwszej rundy śmiga z sukcesami w pierwszym zespole. Do tego podpisal bez sensu Belaskiego i Backesa. Poza tym ślizga się na fali.

    Mimo wszystko ratują go wyniki drużyny i wygląda na lepszy wybór niż preferowany latem 2015 roku Gorton. Zgadzacie się?

     
    • Zagadką nie do rozwiązania pozostaje dla mnie kwestia: czy zwolnienie Juliena było przemyślane bo wiedział ze ma młodzików których trzeba wprowadzić (a pod starym coachem raczej by to nie wypaliło) czy też zwolnił Juliena od tak, bo zespół był poza PO a z młodziaki wyszło im “przypadkiem”. Jeśli to pierwsze to bije brawo.

       
      • Jeśli następcą GMa zostaje jego asystent, całkiem prawda podobne, że wizje ma inną, o czym kierownictwo klubu zwykle wie.

        Chiarelli stał murem za Julienem. Od pierwszego dnia Sweeny’a posada obecnego coacha Montrealu była zagrożona. No i stało się. Czemu? Sam GM tylko wie.

        Sweeny dużo bardziej włączał się to co się działo na farmie. Więc całkiem prawdopodobne, że nie tylko wyniki stały za decyzją o zmianie trenera.

         
  5. Jak ja się cieszę że opuszczamy już Florydę. . . 2 mecze, słabe mecze, nie ma co się oszukiwać, a dodatkowo 3 kontuzje – Gagner, Gaunce i Granlund. Dziś Huragany – oby nas nie zmiotły z powierzchni ziemi 😉. Go Canucks Go!!!

     
  6. Bramka była naszym mimo wszystko stabilnym punktem w ostatnich chudych latach tak teraz staje się Piętą Achillesową. Ostatni Shooutout to już sam Diabeł z Lasów Pinewood nie pamięta.
    Kinkaid nie rokuje na przyszłość, Lack tym bardziej. Oddanie za frajer Wedgewooda do Kojotów odbija nam się czkawką.