Jordan Greenway będzie pierwszym w historii czarnoskórym reprezentantem USA na Igrzyskach Olimpijskich w hokeju na lodzie. Przedstawiamy historię 20-latka, z której możemy się dowiedzieć jak znalazł się w drużynie i co może sprawić, że zostanie gwiazdą NHL.

Boston – wraz z występem zespołu A Perfect Circle tamtego wieczoru (środa, 8 listopada 2017) w Agganis Arena, męska drużyna w hokeju na lodzie reprezentująca Uniwersytet w Bostonie została przeniesiona na siostrzane lodowisko – Walter Brown Arena – na trening. Po rozgrzewce – „Śmierdzimy po rozgrzewce” narzeka zawsze David Quinn – trener zmniejsza lód o 2/3, gramy na małej powierzchni od niebieskiej do band, blisko siebie, wycieńczające 3-na-3.

Właśnie wtedy można było się przekonać, o ile większy od innych jest Jordan Greenway. 197 centymetrów, 103 kilogramy, ale nie chodzi tylko o to, że jest największy, chodzi o coś więcej, o pewną przepaść między nim a kolegami z drużyny.

Kiedy przychodzi jego kolej, Greenway jedzie prosto do krążka, przejmuje go od innego zawodnika, spychając go przy tym jak wycieraczka kroplę wody. Kiedy ma już krążek, akcja przenosi się pod bramkę przeciwnika. Greenway zatrzymuje się ok. 10 metrów od bramki i uderza kijem o lód, czekając i domagając się podania. Następnie płynnie, praktycznie w jednym ruchu, przyjmuje krążek i uderza, krążek leci między zawodnikami, trafia w poprzeczkę i wpada do bramki. A to wszystko przy niesamowitym tempie rozgrywki 3-na-3 – Jordan wykorzystuje każdą chwilę, którą otrzymał na lodzie.

Połączenie rozmiaru i umiejętności sprawia, że Greenway jest rzadko spotykanym rodzajem prospekta. Do czego można go porównać? Do ciężarówki, ale takiej, która ma pod maską silnik samochodu sportowego. Między innymi dlatego skauci są nim zachwyceni.

Rzadko spotykany nie znaczy jednak wyjątkowy. Wyjątkowy będzie natomiast jego występ na Igrzyskach Olimpijskich w 2018 w Pjongczang w barwach USA. Będzie pierwszym czarnoskórym hokeistą, czym przełamie barierę trwającą od 98 lat.

Możliwość taka pojawiła się dla młodego zawodnika między innymi dlatego, że NHL „zablokowało” udział na tej imprezie zawodników ze swoich szeregów. Kadra na IO musi się jednak znaleźć i hokejowe federacje ze Stanów i Kanady poszukują talentów zarówno wśród amatorów, jak i np. w drużynach uniwersyteckich.

Okoliczności, które doprowadziły Greenwaya do kadry, są fascynujące. Zarówno jego udział w turnieju w bluzie z napisem USA na piersi, jak również to, że prawdopodobnie zostanie power forwardem NHL, mogą zaintrygować wiele osób. Sposób, w jaki gra Greenway, jest jakby połączeniem dwóch zawodników – niesamowicie wkurzającego oraz kusząco utalentowanego.

Czasami jest na lodzie siłą, której nie da się zatrzymać; gra przebiega pod jego dyktando i po prostu jest gwiazdą. Innym razem jest jakby niewidoczny, nawet pomimo swoich gabarytów, brakuje mu pewności siebie i dumy, która jest mu potrzebna, jeśli chce dostać się do NHL.

– Nigdy nie spotkałem wybitnego zawodnika, który nie uważał się za wybitnego – stwierdzi David Quinn, trener drużyny uniwersyteckiej z Bostonu.

W trakcie lata Quinn, który od dobrych kilku lat jest głównym trenerem hokeistów z Uniwersytetu w Bostonie, który trenował takich zawodników jak Jack Eichel, Clayton Keller, Charlie McAvoy, którego wychowankami są m.in.: Phil Kessel i Cory Schneider, często powtarzał Greenwayowi: „Nie istnieje żaden powód, dla którego nie miałbyś zostać następnym świetnym amerykańskim hokeistą. Co może cię powstrzymać przed dokonaniem tego?”.

Miasto Canton, z którego pochodzi Jordan, znajduje się w północno-zachodniej części stanu Nowy Jork, około 10 mil od granicy z Kanadą. Ale żyje się tam jak w małym kanadyjskim miasteczku.

– W mieście jest jeden Walmart i tam można kupić jedzenie czy inne rzeczy potrzebne w domu – opowiada Greenway. – Jest cholernie zimno. Dookoła można znaleźć wiele pól uprawnych, ludzie polują, do tego każdy gra w hokeja. Dzięki temu ja też zacząłem.

Miasteczko jest też w większości zamieszkałe przez białych obywateli – przeprowadzony w 2015 roku spis ludności określa zaludnienie miasta jako 6665 mieszkańców, z których tylko 4,7% to czarnoskórzy.

– W naszym domu dużo mówi się o rasie i skąd pochodzimy, w końcu większość w Canton to biali mieszkańcy – mówi Shannon Sullivan, matka Greenwayów. – Uświadomiłam dzieci. Rozmawiamy o tym otwarcie w domu, staramy się nie potwierdzać stereotypów.

W Canton Jordan dorastał razem z młodszym o nieco ponad rok bratem, Jamesem „J.D.”. Ponoć chłopcy byli jak papużki nierozłączki. Mieli wspólny pokój, choć J.D. przyznaje, że bardzo dużo czasu spędzali poza domem, głównie uprawiając sport.

– Zawsze nas do tego ciągnęło – przyznaje Jordan. – Pewnie dlatego teraz, gdy wchodzimy w dorosłość, rywalizujemy ze sobą. Zawsze współzawodniczyliśmy, czy to na lodowisku, czy w domu, walczyliśmy o wszystko.

W domu obowiązywały pewne zasady, ale jak mówi pani Sullivan „to w końcu dwaj chłopcy”… Pani Sullivan jest osobą spolegliwą, podobnie jak Jordan, i była w stanie przymrużyć oko, gdy zaczynały się zapasy albo krążek hokejowy odbił się od ściany i wylądował za kanapą.

– Wiedzieli, kiedy mówię poważnie, a kiedy żartuję. Byli dobrymi chłopakami, ale to wciąż chłopcy, muszą się wyszaleć.

Shannon Sullivan

James nigdy nie lubił przegrywać, dobrze o tym wie. Był lepszy w lacrosse’a, Jordan był

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj