W dzisiejszej porcji wiadomości odnośnie tegorocznej klasy draftowej znów słów kilka o nazwiskach z samego szczytu. Większość miejsca poświecę jednak na przybliżenie sylwetek kilku ciekawych prospektów z dalszego szeregu, o których jak dotąd nie było tutaj mowy. Będzie też wreszcie trochę wiadomości z zakończonego niedawno w Nowej Szkocji turnieju World Junior A Challenge.

Hołd składany Rasmusowi Dahlinowi i jego grze dociera do nas zewsząd. Murowany kandydat do numeru jeden najbliższego draftu przez ostatni rok szturmem zawojował hokejowy świat. Dzięki swojej jeździe na łyżwach, kreatywności i pewności siebie dał się poznać zarówno w swojej ojczyźnie, jak i na arenie międzynarodowej. Ostatnio na jego temat wypowiedział się legendarny szwedzki defensor Niklas Lidstrom, który porównał jego grę do… Briana Leecha z czasów New York Rangers. Amerykanin to jeden z zaledwie ośmiu defensorów, którzy na poziomie NHL zgromadzili ponad 1000 pkt. W tym gronie jest też Lidstrom, który podkreślił to, o czym i ja już wspominałem, tj. niezwykłą dojrzałość w grze Dahlina. Jestem bardzo ciekawy, jak młody Szwed zniesie całą otoczkę juniorskiego czempionatu w Buffalo i ogromne zainteresowanie, jakie niewątpliwie będzie mu tam towarzyszyć…

Tymczasem do gry powrócił numer dwa wszystkich rankingów, Andriej Swecznikow. O jego kontuzji pisałem przy okazji poprzednich notatek. Okazało się, że zdążył się wyleczyć dosyć szybko, w sam raz, by rozegrać jeszcze potrzebną dawkę meczów ligowych w OHL i być gotowym na juniorski czempionat w Buffalo. O sile rosyjskiej drużyny U-20 w zamyśle trenera Bragina zazwyczaj stanowić mają bardziej doświadczeni gracze, ale trudno się spodziewać, by Swiecznikow nie był czołową postacią tegorocznego rosyjskiego ataku. Miałem okazję oglądać jeden z jego meczów w pierwszy weekend po powrocie na lód. Dało się wyczuć trochę “rdzy” po kontuzji, ale widać też było ogromną jakość, jaką wnosi w zasadzie w każdy element gry. Trzeba bronić osłabienie – nie ma problemu, wygrać ofensywne wznowienie – proszę bardzo, za chwilę pada gol dla Barrie Colts. Skrzydłowy kompletny, widać było jak momentalnie odżył inny Rosjanin z tamtej drużyny, Aleksiej Lipanow, jak tylko do jego formacji powrócił rodak. Swiecznikow to naprawdę przykład gracza, w którym zupełnie nie ma egoizmu, kogoś, kto zawsze gra dla drużyny. Dopowiem jeszcze, że kolejny meczowy weekend przyniósł mu hattricka, więc rdza długo się go nie trzymała.

Końcówka kalendarzowego roku to tradycyjnie gorący czas jeśli chodzi o hokej juniorski. Na dniach rozpocznie się mistrzowska impreza do lat 20 w Buffalo, a niedawno zakończył się inny prestiżowy turniej w tej kategorii wiekowej, czyli World Junior A Challenge. To impreza organizowana przez Hockey Canada we współpracy z ligami zrzeszonymi w Canadian Junior Hockey League (CJHL), w której występują dwie kanadyjskie drużyny – East i West oraz cztery inne zaproszone reprezentacje. Podejście do tych zawodów jest różne. Amerykanie z reguły wystawiają w niej drużynę złożoną w całości z graczy z USHL, niezwiązanych ze swoim Narodowym Programem Rozwoju (NTDP). Z kolei Rosjanie przywożą reprezentację do lat 18, hokeistów z młodszego rocznika, czyli kandydatów akurat na najbliższy draft do NHL.

W tegorocznym rosyjskim teamie nie brakowało małych, przebojowych napastników, którzy robili sporo zamieszania z przodu. Rosjanie w przekonującym stylu wygrali fazę grupową, ale po dniu przerwy w półfinale nie sprostali Amerykanom i skończyli turniej na czwartym miejscu. Dały o sobie znać problemy bliżej własnej bramki. Jeśli chodzi o prospektów wartych uwagi na pewno warto wymienić Grigorija Denisienkę. Co prawda opuścił jeden mecz grupowy za niebezpieczny atak na rywala, ale zdążył pokazać niemałe umiejętności, szybkość, kreatywność i to, że potrafi wykańczać ataki. Słowa niektórych znawców tematu, że to

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj