Matt Niskanen – Wasington Capitals

Co się stało: Uderzony kijem w rękę przez Jimmy’ego Hayesa nie skończył meczu z New Jersey 13 października. Nie zagra przynajmniej do drugiego tygodnia listopada.

Jak radzi sobie drużyna: Fatalnie. Dzień po urazie Niskanena Capitals pojechali do Filadelfii, od której dostali lanie 8:2. Trzy dni później ulegli na swoim lodowisku Toronto, choć akurat tym razem nie można winić defensywy (0:2). W ubiegły weekend udało się wyrwać zwycięstwo w Detroit (4:3 po dogrywce), a następnie wyraźnie przegrać z Floridą.

Kto skorzystał: W myśl zgrabnego powiedzenia „okazja czyni złodzieja”, należałoby wytypować kandydata do trwałego skradzenia miejsca Niskanena w składzie Capitals. Niestety tak się składa, że kadra Waszyngtonu akurat na pozycjach obrońców jest wyjątkowo wąska. Kevin Shattenkirk był w klubie tylko przejazdem, więc tylko połowicznie przemawia do mnie teza o osłabieniu jakim jest brak Amerykanina, ale już odejścia Nate’a Schimdta i Karla Alznera zostawiły bezspornie gigantyczną wyrwę w szeregach obronnych Caps. Barry Trotz od początku rozgrywek nie zostawił żadnych wątpliwości: Niskanen, Carlson, Orpik i Orłow będą eksploatowani do bólu, bowiem Aaron Ness czy Taylor Chorney nie są graczami formatu NHL.

Wobec braku Niskanena błyskawicznie ściągnięto z AHL Madisona Boweya, wysoko cenionego prospekta organizacji. Jakub Voracek obszedł się z nim bardzo brutalnie:

Inny debiutant, Christian Djoos aż tak spektakularnie niczego nie zawalił, chociaż w meczu z Panthers zdarzyło mu się podarować jednego gola rywalowi. Pozytywne skojarzenia zapewniają mu ofensywne przebłyski – zdobył już dwa gole.

– Młodzi spisują się nieźle, naprawdę. Mamy świadomość, że będą popełniać błędy. Weteranom zdarzają się podobne wpadki, więc obwinianie ich tylko i wyłącznie z racji wieku byłoby niesprawiedliwe. Rozwijają się jak najbardziej poprawnie – stwierdził Barry Trotz.

Może i tak jest, natomiast żaden z nich nie jest jeszcze graczem formatu top-4. Trudna sytuacja kadrowa wymusza na trenerze Caps stawianie na wymienioną dwójkę w takich rolach. Dziś jest ciężko, ale za kilka tygodni to może zaprocentować: wróci Niskanen, a Djoos czy Bowey spokojnie zejdą do trzeciej pary. A tam będą ulepszeniem względem Nessa czy Chorneya.

Poziom paniki: 

Nino Niederreiter, Charlie Coyle, Zach Parise – Minnesota Wild

Co się stało:

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

2 KOMENTARZE

    • Jest to jakaś myśl, ale chłopak ma długą i wyboistą drogę przed sobą. Zmarnował już za dużo czasu kisząc się w Pittsburghu…

      BTW – tylko wysunąłem kandydaturę Logana Browna z Ottawy, a oni już zdążyli odesłać go do OHL. Akurat teraz jak wypadł im Ryan, intrygujące.