Pierwszą część naszych ocen i analiz możecie znaleźć TUTAJ

Thomas Vanek z Red Wings do Panthers za Dylana McIlratha i warunkowy 3rnd pick w 2017

Warunek: jeśli Panthers zrobią play-offy to wyślą do Red Wings wyższy wybór z 3rnd draftu który mają od Coyotes.

Biorąc pod uwagę że nie zeszli  tym okienku napastnicy jak Duchene czy Vrbata to wyciągnięcie najlepszego strzelca z jakiejkolwiek drużyny było sukcesem i taki należy zaliczyć na konto Panthers za podebranie Vanka z Red Wings. W tym okienku z snajperów którzy zmienili kluby więcej trafień mieli tylko Eaves (21G) i Hanzal (16G). To nie byli jedyni zainteresowani, ale jak się może wydawać przedstawili najlepszą ofertę, która wydaje się więcej niż uczciwa.

Austriak jeszcze trzy sezony temu miał lepszą reputację, podupadła ona głównie po dwóch nieudanych latach w Minnesota Wild. Ziemia obiecana za jaką zawsze Vanek uważał Minnesote okazała się dla niego niezbyt owocna, zawodnik dostał “po dupie” i musiał zgodzić się na jednoroczny kontrakt za dużo mniejsze pieniądze do których się przyzwyczaił w Detroit gdzie trzeba przyznać odkupił “winy” i strzelił 15G.

Dał się poznać też jako wciąż zawodnik potrafiący utrzymać się przy krążku, cierpliwie szukający kombinacyjnej gry, a nie najłatwiejszych rozwiązań i strzałów. Powinien stylem gry bardzo pasować do tego jak akcje rozgrywają Panthers, być może da im nawet trzecią formację z tak dobrymi statystykami posiadania krążka:

Jedynym problemem jaki widzę w dodaniu 33-latka do Panter z Florydy to miejsce i minuty dla niego na lodzie. Nie widzę tego aby był wyraźnie lepszy od któregoś z atakujących jakimi dysponują FLA: Aleksander Barkov, Jonathan Huberdeau, Jaromir Jagr, Vincent Trocheck, Reilly Smith, Jussi Jokinen. Nie widzę tego aby trener chciał rozbijać grającą dobrze od jakiegoś miesiąca grupę.

Może będzie mógł jednak wnieść coś w grach w przewadze (Florida jest dopiero 25. w lidze w PP), albo dobrze wkomponować się w jedną z wolniejszych formacji która będzie miała na celu atakować pozycyjnie rozpoczynać grę w strefie rywala itp. Większość z obserwatorów stawia, że będzie to ustawienie z Marchessault i Bjugstadem na centrze. W 5on5 jego współczynnik zdobywanych punktów do rozgrywanych minut jest na prawdę elitarny:

McIlrath to #10 pick Rangers z draftu 2010 i może w końcu odnaleźć swoje miejsce do gry, bo wykonany wcześniej w tym sezonie transfer na Florydę niewiele zmienił w jego sytuacji. Z Detroit odszedł Brendan Smith, nawet w tej chwili McIlrath może tam szybko awansować w hierarchii do obrońcy na 4-5 minuty w rotacji. Jego silna agresywna postawa może się przydać na cięższe czasy jakie nadchodzą dla Red Wings.

To była ostatnia w tym okienku wymiana Czerwonych Skrzydeł, które na draft 2017 zebrały łącznie 11 picków i będą ostro pracować by jak najszybciej zbudować dobrą drużynę. W ciągu trade-deadline DET sprzedali: Otta, Smitha, Jurco i Vanka. Być może liczyli na więcej w zamian za swojego czołowego snajpera z tego roku, ale rynek nie okazał się dla nich zbyt sprzyjający.

Ocena za wymianę dla Panthers:

Ocena za wymianę dla Red Wings:

Sven Andrighetto z Canadeniens do Avalanche za Andreasa Martinsena

oraz

Steve Ott z Red Wings do Canadiens za 6rnd pick w 2018

oraz

Dwight King z Kings do Canadiens za warunkowy 4rnd pick w 2018

Potrójny akapit to efekt misji w jaką wybrał się Marc Bergevin – by Montreal stał się większy i silniejszy. Nie chce kwestionować tej drogi, to nie artykuł o tym, chociaż wydaje się to ogólnie kierunkiem odwrotnym do tego co prezentowali ostatni mistrzowie tej ligi (Blackhawks 2015 i Penguins 2016).

Martinsen to rosły Norweg został drugim po Dwighcie Kingu napastniku o podobnych gabarytach i stylu gry, chociaż jest w stosunku do tego drugiego mniej uznanym graczem z gorszą reputacją i słabszej drużyny. Martinsen może być długoterminową inwestycją, podczas gdy z Kingsa użytek zrobi się tylko jako z rentala.

Co ciekawe Habs oddali więcej za Martinsena do Colorado niż za teoretycznie bardziej wartościowego Kinga do Los Angeles. Sven Andrighetto to zwinny błyskotliwy napastnik, który do tej pory nie umiał na stałe zadomowić się w drużynie Montrealu. Jego kreatywność spadała gdy musiał mierzyć się z obrońcami na poziomie NHL, w trakcie meczu jego zapał także malał z minuty na minutę gdy grał przeciwko dużym ostro walczącym obrońcom. Mimo wyraźniejszych minusów, jest młodszy od Martinsena i bardziej gotowy do regularnej gry w NHL.

Najmniej zrozumiały wydaje się transfer Steve’a Otta, który choć tez posiada atuty w postaci siły i przebiegłości w jej użyciu, nie ma chyba dość umiejętności by rywalizować na innych poziomach w play-off.

King to najbardziej doświadczony z tej trójki gracz, który doskonale wie z czym wiąże się walka w play-off. Narożniki i strefa podbramkowa, stawianie zasłony na bramkarzu i obrywanie krążkami w celu strzelenia “śmieciowych goli” to jego życie i sposób w jaki zarabia pieniądze. Problem? Nie każcie mu dużo jeździć, gra pozycyjna w której należy szukać pozycji wymieniać się miejscami z innymi uczestnikami ataku – to nie dla niego. Zepsuje takie set plays, bo nie umie poruszać się zbyt szybko i odpowiednio płynnie. W przypadku Królów plusik za kreatywne zejście z kontraktu Kinga by dodać inną postać do ataku, opisywaną akapit poniżej.

Ocena za wymiany dla Canadiens:

Ocena za wymianę dla Avalanche:

Ocena za wymiany dla Red Wings:

Ocena za wymianę dla Kings:

Jarome Iginla z Avalanche do Kings za warunkowy 4rnd pick w 2017

Jawne poproszenie o wymianę przez Jarome Iginle spotkało się ze sporym zrozumieniem środowiska. To postać szanowana, która trafiła zupełnie nie w odpowiednim czasie do Avalanche. Trzeba od razu zaznaczyć, że Jarome to raczej typowy rental player. Będę bardzo zdziwiony jeśli nie będzie chciał od nowego sezonu podpisać ostatniego w NHL kontraktu z Flames, klubem którego wiele lat był ikoną.

Iginla brzydko się zestarzał, ale istnieje też możliwość że to Avalanche ściągnęli go na dno jego możliwych osiągnięć. Wszystko okaże się w Kings, gdzie prawdopodobnie będzie nie zawodnikiem trzeciej lecz pierwszej formacji, a za centra będzie miał Anże Kopitara. Pracował będzie też z dobrze mu znanym trenerem Sutterem, z którym już raz w Calgary byli blisko Pucharu Stanleya (2004 rok finałowa porażka z Tampa Bay Lightning).

Wątpliwości budzi forma Iginli w tym sezonie, z drugiej strony zdobywanie goli w przypadku Królów chyba nie może już stać na niższym poziomie jak na kulturę gry prezentowaną ogólnie (posiadanie krążka).

Kings już raz nieudanie próbowali reaktywować pewnego staruszka (Lecavalier), Iginla też próbował iść po Puchar w silnych zespołach jak Pittsburgh i Boston. Jak będzie tym razem? To dla mnie jedna z większych zagadek, której rozwiązania nie mogę się doczekać. Obstawiać mogę tylko że współpraca Kopitara i Iginli przyniesie kilka ważnych bramek i będzie realną nową bronią w rękach ofensywy LAK.

Ocena za wymiany dla Kings:

Ocena za wymianę dla Avalanche:

Johnny Oduya z Stars do Blackhawks za Marka McNeilla i warunkowy 4rnd pick w 2018

Nie wiem co wyobrażali sobie Dallas Stars sięgając po Johnny’ego Oduye dwa lata temu, ale z pewnością były to zbyt wygórowane oczekiwania. Nie obwiniałbym tu doświadczonego defensora za bardzo, sądząc po tym jak spisują się wszyscy obrońcy którzy trafili do rotacji Gwiazd pod rządami Lindy’ego Ruffa tak na prawdę nikt nie może być z siebie w pełni zadowolony.

Oduya nie będzie już w Czarnych Jastrzębiach tym kim był w przeszłości, teraz spadnie do roli trzeciej pary i uzupełnienia (może więcej, do momentu gdy kontuzjowany będzie Hjalmarsson). Chicago mają dobrego nosa i wspomnienia z takich zakupów weteranów do bronienia (gorszy niż Kimmo Timonen nie będzie, a z Finem udało się zdobyć Puchar Stanleya).

Mimo dwuletniej przerwy wciąż w szatni spotyka większość tych samych kolegów, wciąż będzie pracował pod dobrze mu znanym trenerem Quennevillem. To podwyższa szansę na sukces tej wymiany.

Nie zrozumiałem Stars w tym okienku transferowym, a ruch z Oduyą jest takim grzecznościowym ukłonem w stronę zawodnika. Zwrot dosyć symboliczny, a drużyna z Teksasu stanęła okrakiem nie korzystając z okazji do zmian. Jim Nill od dłuższego czasu zawodzi i nie potrafi przenieść swojego klubu o poziom wyżej, nie inaczej było na tym trade-deadline.

Ocena za wymiany dla Blackhawks:

Ocena za wymianę dla Stars:

Viktor Stalberg z Hurricanes do Senators za 3rnd pick w 2017

Nie przekonują mnie wzmocnienia jakich teoretycznie dokonali Ottawa Senators, bo nie uważam aby Burrows czy Stalberg byli w tym sezonie na poziomie pozwalającym im być choćby w minimalnym stopniu game-changerami. Oczywiście obaj są nadwyżką nad na przykład oddanym wypalonym Lazarem, obaj dodają tej grupie doświadczenia, ale w przeciwieństwie do Maple Leafs nie uważam aby ta grupa potrzebowała takiego “rozszerzenia” na weteranów do bottom lines.

To nie są gracze z odpowiednią energią w tym punkcie sezonu, Stalberg grał przez większość roku w defensywnej formacji i wyglądał na gracza bez dawnego błysku i szybkości. Być może jestem zbyt ostry ale nie rozumiem sensu trade’owania po gracza który zdobył tylko 12 punktów, stracił swój największy skill jakim była szybkość, a wszystko by wstawiać go w czwartą linie ataku.

Hurricanes wyciągnęli dużo jak na to co dawał im ten zawodnik, nie osłabili się a sprzedali kogoś umożliwiając wejście do składu innej twarzy. 3rnd za 12 punktów w tym sezonie dla mnie brzmi to na dobry interes. Zwłaszcza że mimo doświadczenia Stalberg dużo “woził” się na byciu w mocnych klubach (głównie Chicago), gdzie był jednak postacią z marginesu (43 GP – 9 pkt).

Ocena za wymiany dla Senators:

Ocena za wymianę dla Hurricanes: