Alexandre Burrows z Canucks do Senators za prospekta Jonathana Dahlena

Deal ten powiązany był niemalże z od razu podpisanym przez zawodnika nowym kontraktem na dwa lata za łącznie 5M dolarów. Tak też spróbujemy ocenić tą wymianę, która w fachowych mediach z Kanady i USA uznana została za niemalże jednostronnie przegraną przez Ottawa Senators.

Celem ruchy było wzmocnienie bottom-lines i mam wątpliwości że Burrows takie wzmocnienie na tu i teraz stanowi. Na przestrzeni ostatnich trzech sezonów wystąpił w 204GP i zdobył 75pkt w Canucks (1.45 pkt/60 minut gry) , podczas gdy zawodnicy grający dla tej ekipy w jej dolnych formacjach prezentują się generalnie lepiej na tej same przestrzeni czasowej: Lazar 0.98 pkt/60, Chris Neil 1,63 pkt/60, Dzingiel 1.83 pkt/60, Smith 1.55 pkt/60. Z takich etatowych graczy tylko będący na odstrzale Curtis Lazar punktował gorzej niż 35-letni już Burrows. Wiek to tutaj też mocno kontrowersyjna sprawa, o ile zatrudnienie rental-playera w takim “stanie” jest jeszcze wytłumaczalne, o tyle ten nowy dwuletni kontrakt wszystko psuje. Po co dwuletni? To ma być zastępstwo dla kończącego się tego lata kontraktu Chrisa Neila? Ok, tylko czemu nie roczne.

Właśnie gdyby nie to porozumienie na dwa kolejne lata może nie trzeba by być tak surowym dla menadżera Dorriona, który szukał wzmocnień w obliczu licznych kontuzji. Jak sam przyznał Burrows został wzięty na celowniku już gdy ogłoszono, że Clark MacArthur wypadł do końca sezonu. Z jego nową umową  sprawa jest już zupełnie inna. Kim będzie Burrows w ostatnim roku kontraktu? Oczywiście ta niezwykła cecha “wchodzenia” za skórę rywali jest przydatna, ale nie przeceniałbym jej. Burrows musi być otoczony znakomitymi graczami żeby to coś znaczyło. Jego przydatność za dwa lata to już raczej margines NHL, a liczyć na to że podbiorą go wcześniej Vegas to strasznie naiwne.

Zarzutem numer jeden jest jednak cena, którą zapłacili w stolicy Kanady. Oddano do Canucks bardzo dobrze zapowiadającego się szwedzkiego prospekta Jonathana Dahlena (wybór Senatorów w 2rnd draftu 2016). Dahlen to syn Ulf Dahlena, który był 1rnd pickiem New York Islanders i grał w NHL przez 14 lat, hokejowe geny coś też zawsze gwarantują. Dahlen w tym poprzednim i obecnym sezonie rozwija się w Szwecji, ale według wielu raportów idzie w kierunku NHL i jest porównywany z tym o w jego wieku robił Filip Forsberg:

Od dziś porównywać można też rezygnacje z niego przez Senators do tego jak z Forsberga zrezygnowali Capitals. Jak to się ma do dzisiejsze sytuacji nie muszę chyba po raz setny przypominać. Dahlen choćby na MŚ Juniorów pokazał dużą wartość zdobywając 5G i pod tym względem wymienienie go jest dziwne – nawet jeśli Senators myślą że są  tak bardzo w “okienku na wygrywanie” (podobnie myśleli Caps i są w tym okienku do dziś, bez Pucharu i bez Forsberga).

Dobrą pracę wykonał, co jest sporym zaskoczeniem dla niektórych, Jim Benning z Canucks. Menadżer szybko skontaktował się ze skautami, a ci chyba właściwie podpowiedzieli mi żeby akceptował ten deal Dahlen z łatwością jest teraz jednym  TOP3 prospektów Canucks ekipy, która zbiera się przecież do przebudowy i próbuje zrobić to w locie. Z takimi juniorami będzie o to trochę łatwiejsze.

Benning bardzo podniecił się chyba dobrym ruchem, bo z miejsca zapowiedział że to jeszcze nie koniec z jego strony. GM zbiera ponoć oferty na Jannika Hansena i Ryana Millera – jeśli nie przedobrzy to ma szansę wykupić u kibiców Vancouver trochę win za ostatnie dwa lata. VAN ustawiając się w roli sprzedających robią rozsądnie i to chyba pierwsza tak mądra decyzja w tym klubie od 2014 roku.

Ocena za wymianę dla Senators:

Ocena za wymianę dla Canucks:

Ocena za wymianę dla Burrowsa:

Jordie Benn z Stars do Canadiens za Grega Pateryna, 4rnd pick w 2017

Obrońca za obrońcę i kolejna już zmiana w korpusie defensywnym Habs. Wcześniej do grupy Montrealu dołączył Nikita Nesterow z Lightining, a teraz menadżer Marc Bergevin rozbija duet braci Bennów. O tym że tak się może stać obaj jednak wiedzieli, jak stwierdził Jim Nill z Stars utrata takiego defensora jak J.Benn na expansion draft była zbyt duża i wolano poszukać innego rozwiązania.

Pateryn jest obrońcą trzy lata młodszym od Benna, ale od paru lat stanowił raczej tło defensywy Canadiens. Benn bardziej doświadczony z tej dwójki, ale właściwie jest niewiele lepszy. Potrafi trochę lepiej grać “do przodu”, cenić można u niego że gdy ma trochę czasu i krążek na kiju we własnej strefie potrafi wymyślić jakieś fajne podanie od bandy lub przekątne – często tak dogrywał właśnie do swojego brata. Pateryn będzie słabszy gdy trzeba będzie wracać za akcją, częściej traci gumę, ale gra nieco agresywniej co można przekuć w jego atut.

Obu graczy łączy wciąż ważny przez do rozgrywek 17-18 kontrakt i to że ich potencjał raczej nie rozwinie się aż do TOP4. Lepszą alternatywę do grania dużych minut w razie kontuzji stanowi Benn, gracz mocno niedoceniany i być może z zaniżonymi możliwościami przez złe przygotowanie całej defensywy Stars w ostatnich latach. To kolejne “mięśnie” dla tej ekipy po tym jak dodano do składu fizycznie grających Webera i Shawa. A co do tego ostatniego to może być ciekawe spotkanie:

Liczba picków MTL w drafcie 2017 spadła do pięciu, to już dosyć mało, ale po zatrudnieniu Nesterowa i Benna głębia tej obrony jest bardzo duża. Z drugiej strony Gwiazdy z Teksasu mają w obwodzie bardziej utalentowanych D czekających na swoje minuty, a stabilizacji potrzebuje tamta rotacja (zbyt dużo osób próbowano w zbyt wielu konfiguracjach).

Ocena za wymianę dla Canadiens:

Ocena za wymianę dla Stars:

Ocena za wymianę dla Benna:

Ocena za wymianę dla Pateryna:

Brian Boyle z Lightning do Maple Leafs za napastnika Byrona Froese’a, warunkowy 2rnd pick w 2017

Warunek: Lightning otrzymają za Boyle’a najwyższy pick z 2rnd jaki posiadają Maple Leafs, a posiadają swój, a także nabyty od Sharks oraz Senators.

Napisałbym że Brian Boyle zmienił barwy klubowe, ale jak się nad tym zastanowić to ich nie zmienił bo i tu i tu dominuje niebieski i biały. Opisując dla was mecze Maple Leafs, które zazwyczaj widziałem w całości często zwracałem uwagę, że zespołowi brakuje doświadczenia, zimnej krwi i fizyczności niektórych formacji. Na każdą z tych potrzeb odpowiada Brian Boyle, który w Toronto powinien być przynajmniej przez jakiś czas liderem bottom-lines (którym przestał już być w TBL).

Zawodnikowi towarzyszą mieszane uczucia i takie też towarzyszą analitykom próbującym ocenić ten ruch. Boyle z jednej strony opuszcza Tampa Bay po dwóch bardzo dobrych sezonach, ale z uczuciem niespełnienia ogólnego i zwłaszcza w tym roku (Lightning wciąż poza TOP8). Z drugiej strony dołącza do zespołu szalenie rozwojowego i ma mu dużo do zaoferowania, pytanie czy zdąży to udowodnić i czy zagra kolejny rok w swojej karierze w play-off.

Dla tego zawodnika długie występy w fazie pucharowej to już tradycja, zaczęło się jeszcze w 2014 roku gdy z Rangers grał w finałach, rok później z Lightning także walczył bezpośrednio o Puchar Stanleya, w 2016 doszedł z Bolts do finału Konferencji Zachodniej. W sumie jest najbardziej doświadczonym graczem NHL w play-off nie tylko z ostatnich trzech lecz licząc nawet ostatnich sześć lat – to spora wartość:

W tych 100GP strzelił 15G

Dla zespołu z Florydy to już druga sprzedaż po tym jak oddali Bishopa, ale są to mądre konieczne ruchy. Zachowanie tych graczy na następny sezon i tak nie byłoby możliwe, w obliczu cisnącego TBL budżetu i nadchodzących w 2014 roku RFA: Tylera Johnsona, Ondreja Palata i Jonathan Drouin (trzech z czterech najlepszych napastników drużyny).

Zwrot za napastnika, a właściwie jego parę miesięcy kontraktu jest w porządku. To 25-letni pracuś, który zbyt długo poszukiwał swojej “niszy” i któremu nie udało się do tej pory przebić na stałe do NHL (prawdopodobnie nadal się nie uda). Druga runda draftu o tyle cenna, że gwarantowana na poziomie najwyższym z trzech drużyn. Powinien to być najdalej pick 10-15 z 2rnd draftu 2017. Klonowe Liście mogły sobie na to pozwolić, mają w banku wiele wyborów w ostatnim drafcie i sporo na przyszłe lata.

Boyle już w tym sezonie grał słabiej i sporo stracił, w hierarchii zespołu zaczęli wyprzedzać go młodsi Braydon Point, Władysław Namiestnikow i Cedric Paquette. To o co można się obawiać to “waga i wzrost” drużyny budowanej przez Steve’a Yzermana. Boyle to ich jedyny duży napastnik, co znacznie ogranicza ich możliwości jeśli chodzi o gole z dobitek, kreowanie wolnej przestrzeni pod bramką czy tworzenie trafficu. Alex Killorn ma co prawda te 187 cm wzrostu, to zupełnie nie jest jego gra, jest miękkim typem power-forwarda i nie stanowi tu żadnej alternatywy.

Ocena za wymianę dla Maple Leafs:

Ocena za wymianę dla Lightning:

Ocena za wymianę dla Boyle’a:

Teemu Pulkkinen z Wild do Coyotes za przyszłe korzyści

To taki mini transfer, który w zasadzie jest jeszcze częścią transakcji Hanzala do Wild. Pulkkinen stanowi zapłatę za Hanzala i White’a, ale ponieważ aby Kojoty mogły napastnika bez konsekwencji przesłać od razu do AHL (a taki jest na tę chwilę ich plan) gracz najpierw przeszedł przez waivers w Minnesocie.

To zawodnik świetny na poziomie AHL (tam średnia prawie pkt na mecz 83 G, 74 A w 166 GP) i przebijający się powoli do NHL głownie dzięki swoich umiejętnościach strzeleckich. Mimo wszystko Pulkkinen musi wykazać się determinacją i pokazać dalszą wolę pracy nad sobą, aby podwyższyć resztę umiejętności niezbędnych mu do gry z najlepszymi na świecie.

O 21 na portalu także osobno główny materiał dnia – Adrian Kowal rozłoży na czynniki pierwsze przejście Kevina Shattenkirka do Washington Capitals (oddzielny materiał)