Liga pełna jest osobistości i ciekawych charakterów, a od czasu odejścia Seana Avery’ego trudniej w niej znaleźć już zwykłego „typowego chama” czy niewychowanego wieśniaka. Proponujemy naszych pięciu kandydatów na fotel prezydenta oraz ich potencjalny, skrótowy program na wypadek, gdyby mur Donalda Trumpa nie wypalił, a maile Hillary Clinton się znalazły (chociaż pięć z tych 35 tysięcy).

5. Prezydent Jaromir Jagr

ovca2Rezydujący na Florydzie staruszek Jagr to idealny, bo doświadczony kandydat na prezydenta. Ma posłuch u wielu, a jego zdanie w wielu kręgach uważane jest za święte. Oczywiście jak się już zrozumie to zdanie z jego czeskim akcentem. Wiele podróżował po Stanach więc rozumie, jak powinno zarządzać się tak potężnym krajem.

Podobnie jak Bill Clinton, idealnie wykpił się również od baraszkowania z młodszymi dziewczynami będąc jednocześnie w związku. Jego partnerka udaje nawet niewiedzę i niebyt tego problemu lepiej niż sama Hillary.

4. Prezydent Auston Mathews

ovca4Wychowany w raczej konserwatywnej Arizonie Mathews doskonale rozumie problem mniejszości w tamtym stanie (czyli problemy zwykłych, białych Amerykanów). Młody i przebojowy napastnik Toronto Maple Leafs jest również potencjalnym łącznikiem, który być może pogodzi interesy USA i Kanady i coś więcej będzie te kraje łączyć niż tylko dowcipy, z których większość spuszcza mocne lanie krajowi Klonowego Liścia.

Jeśli wybierzemy Austona będziemy mieli pewność, że w pierwszym dniu urzędowania przepchnie on już cztery ustawy w jeden wieczór i pobije tym samym rekord wśród wszystkich innych prezydentów. Szybki, bardzo inteligentny i zawsze uśmiechnięty Amerykanin może rozkochać w sobie także prasę kolorową – dopóki ma jeszcze czym się uśmiechać.

3. Prezydent Aleks Owieczkin

ovca1Twarda ręka pro-rosyjskiej sprawiedliwości zadba o to, by w kraju Jerzego Waszyngtona nastał dobrobyt, prawo i…. i to drugie na S :). Możemy spodziewać się doskonałych stosunków z Rosją, niekoniecznie już tak fajnych z Ukrainą, Polską czy Czeczenią, ale kto by się tam przejmował krajami mniejszymi od stanu Teksas.

Pomniki z podobizną Aleksa wypełniły by place Waszyngtonu, Nowego Jorku czy…. Pittsburgha, a noszenie pierścieni mistrzowskich byłoby zabronione do momentu, aż nie zdobędzie takowego sam Pan Prezydent. Jednak patrząc na fakt że pomimo zaawansowanego wieku, Prezydent Łukaszenka ciągle wygrywa wszystkie mecze hokeja to mam wrażenie, że za kadencji Owieczkina trofeum przyjechało by do Waszyngtonu szybciej niż Sidney Crosby wyjechał by z USA w nocnym pociągu z węglem przypadkowo związany i ogłuszony.

2. Prezydent Daniel Sedin… albo Henrik Sedin

ovca5Przez wieku prezydenci i dyktatorzy szukali po całym kraju sobowtórów, by móc być w dwóch miejscach jednocześnie. Teorie spiskowe o dwóch papieżach Wojtyłach, dwóch Adolfach Hitlerach czy dwóch i trzech Stalinach obiegały świat szybciej niż choroby weneryczne w latach 80-tych. My ten problem rozwiązaliśmy. A w zasadzie rozwiązała go matka braci Sedin.

Od teraz prezydent będzie mógł być jednocześnie w Vancouver i w Paryżu… w Londynie i w Ohio – a nawet w Czechowicach-Dziedzicach i Białymstoku. Nie ma ograniczeń. Uśmiechnięty, choć lekko leciwy już prezydent doskonale wpisze się w obrazek miłej i uprzejmej Ameryki, która kocha wszystkich – choć od dawna niczego nie zdobyła. Ale podobnie jak Prezydent Sedin, dalej próbuje, a wręcz dwoi się w tych staraniach.

1. Prezydent Claude Giroux

ovca3Chyba najbardziej łagodny kandydat na prezydenta ze wszystkich. Podobnie jak Donald Trump ma zapędy do podszczypywania kobiet w tyłek bez ich wiedzy i pozwolenia, choć Giroux chętnie o tym opowie. O wojny nie ma się co martwić – jeśli Giroux każe strzelać to raczej rzadko i najczęściej niecelnie. Tak żeby postraszyć, ale nie zastraszyć.

Pięknie francusko brzmiące nazwisko doda powagi urzędowi prezydenta, a jego rudość… no w każdym razie nazwisko brzmi ładnie. Jednak ma kolegów, którzy nie pozwolą mu w kaszę dmuchać. Pozbawiony uprzedzeń do czarnoskórych czy Słowian przywódca „Żiru” zdobędzie uznanie u wszystkich… oprócz Aleksa Owieczkina, który mu nigdy tego nie wybaczy… i Sidneya Crosby’ego, który nie będzie miał jak wypowiedzieć się z wagonu z węglem, do którego wrzuci do Owieczkin.