Sudbury Wolves z Alanem Łyszczarczykiem w składzie dołożyli kolejne zwycięstwo utrzymując pozycję lidera Dywizji Centralnej i powiększając w niej swoją przewagę. Wilki wygrały mecz nie byle z kim, bo z innym liderem Hamilton Bulldogs (Dywizja Wschodnia). Gwiazdą spotkania był Dmitrij Sokołow zdobywca hat tricka, ale polski napastnik także miał swoje zasługi w tym bardzo dobrym dla Sudbury meczu.

Przy bramce na 1:0 zdobytej w przewadze Alan Łyszczarczyk zapoczątkował rozegranie, zacentrował do Ryan Valentiniego. Strzał został zablokowany, ale krążek przedostał się bliżej bramki gdzie jak przystało na łowcę bramek Sokołow był i zrobił swoje. Na koniec pierwszej tercji Łyszczarczyk sam był tym kończącym akcję, uzyskał trafienie na 3:1 i tym razem podaniem zrewanżował mu się Sokołow.

Poniżej wideo z obu akcji punktowych Łyszczarczyka:

Nowo utworzona formacja ataku Łyszczarczyk-Valentini-Sokołow zachwycała grą, była kombinacją szybkości nieustępliwości i potrafiła wykańczać akcję. Bardzo zadowolony z tej top-line był trener Dave Matsos:

To zabawne, bo na początku wypuszczaliśmy na ich pierwszy atak inne ustawienie, głównie po to by ich hamować przed zdobywaniem bramek. Łyszczarczyk, Valentini i Sokołow radzili sobie jednak tak dobrze, kontrolowali krążek, że zacząłem ich wystawiać na pierwszy atak Bulldogs. Nie ma lepszej obrony przed najlepszą linią ataku rywala niż utrzymywanie się przy krążku w tercji ofensywnej – chwalił trio z Łyszczarczykiem trener Wolves.

Ostatecznie gospodarze z Miasta Niklu wygrali 6:4, a już następne nocy czeka ich ciężki rewanż tym razem w Hamilton. Ciekawe jak tym razem poradzi sobie Polak z szansami na draft do NHL i czy nadal na jego korzyść będzie działać współpraca z już wyselekcjonowanym przez Minnesota Wild rosyjskim hokeistą Sokołowem.

Alan może być zadowolony, bo przerwał trochę mało produktywny czas ostatnich dwóch tygodni. W trzech grach z rzędu nie punktował, ale widać że nie wypadł z łask, bo wskoczył do top line i od razu szansę wykorzystał. Teraz po 8 meczach ma na koncie 6 punktów (3G+3A).