Fakty:

Piękny wieczór zwieńczony zdobyciem kolejnego Pucharu Stanleya – tak wymarzyli sobie to hokeiści Pittsburgh Penguins. Goście z San Jose Sharks popsuli jednak fetę licznie zgromadzonym nie tylko w hali kibicom. Sharks przedłużyli nadzieję na odwrócenie losów finału wygrywając 4:2, a aż pięc goli padło w szalonej pierwszej tercji. San Jose Sharks przez ani chwilę nie prowadzili w finałach NHL aż do pierwszej tercji tego meczu. Rekiny nie tylko po raz pierwszy grały z takim komfortem, ale były do przodu aż o dwa gole.

Najlepszy tweet dotyczący meczu:

Wyjazdowi wojownicy – Nikt w historii NHL nie wygrał tak wielu meczów wyjazdowych co San Jose Sharks licząc łącznie mecze z regular season + play-off.

Ckjs9AAWgAE2ceb.jpg large

Akcja dnia:

Nie było ważniejszej akcji dla końcowego wyniku niż ta obrona Martina Jonesa na Nicku Bonino w drugiej tercji. Bramkarz ekipy z Kalifornii co chwilę miał sekwencje 2-3 obron i co chwilę był przeklinany przez 18,680 fanów wewnątrz Consol Energy Center i wielokrotność tego czekających na wyrównującego gola poza halą.

Bohater dnia:

Wspomniany już Jones nie ma w tej kategorii żadnej konkurencji. W każdej z trzech odsłon Penguins strzelali na bramkę rywali bardzo często (najmniej 14, najwięcej 17 razy) i mieli optyczną przewagę. Jones bronił jak w transie, kończąc mecz z 44. udanymi interwencjami. Patrząc na ten występ z szerszej perspektywy, Jones stał się dopiero czwartym bramkarzem w nowoczesnej historii finałów NHL (od 1990), zmuszonym do bronienia więcej niż jednego meczu z tyloma strzałami posłanymi w swoim kierunku (>40). Żaden z pozostałej trójki nie wygrał finałowej serii.

Brent Burns vs fan Pittsburgha:

Sytuacja z rozgrzewki.

Ale numer:

29 – tyle punktów ma na koncie  w fazie play-off Logan Couture, który był autorem dwóch asyst i jednego gola w tym meczu. To sporo (czwarty najlepszy wynik w erze salary cap) i zasługuje na uwagę. 20 asyst i dziewięć bramek to znakomity wynik, bo od 2006 roku więcej niż ten dorobek w rundzie pucharowej zdobyli tylko Jewgienij Małkin (36), Sidney Crosby (31) w 2009 oraz Daniel Briere (30) w 2010. Bez dwóch zdań jeśli Stanley Cup trafiłby do SJS to właśnie Couture i Jones są głównymi kandydatami do Conn Smythe Trophy

Niecodzienne wydarzenie:

Historycznie szalona pierwsza tercja. W trakcie pięciu minut i sześciu sekund otwierających spotkanie padło cztery gole. To najszybciej zdobyte cztery trafienia w historii finałów Pucharu Stanleya. Poprzedni rekord także ma związek z Pingwinami i dotyczy finałów z 1992 roku przeciwko Blackhawks. Wówczas cztery gole zdobyto w 6:51, a na liście strzelców z tamtej potyczki zapisani są Jaromir Jagr oraz Kevin Stevens (Pens) i Dirk Graham (x2 Hawks).

Statystyki meczowe:

Pittsburgh Penguins – San Jose Sharks 2:4 (2:3, 0:0, 0:1)

Bramki: Jewgienij Małkin (5), Carl Hagelin (6) – Brent Burns (2), Logan Couture (3), Melker Karlsson (15), Joe Pavelski (59)

Kary: 6 – 8 minut

Strzały: 46 – 22

Przewagi: 3/1 – 2/0

Hits (gra ciałem): 32 – 30

Wznowienia wygrane: 48.6% – 51.4%

Stan rywalizacji: 3-2 (do czterech wygranych)

Co dalej:

Szósta część finałowej wojny na lodzie o prym w NHL, odbędzie się w nocy z niedzieli na poniedziałek (12-13 czerwca) w San Jose.