AH

San Jose Sharks pokonali w stosunku 3:0 St. Louis Blues w drugim meczu finałów Konferencji Zachodniej w NHL. Zespół z Kalifornii objął tym samym prowadzenie w serii 2-1. W przeszłości już trzykrotnie klub z Doliny Krzemowej występował w finałach Konferencji Zachodniej, ale zawsze na tym etapie był co najwyżej na stanie remisowym. W większości przypadków gonił uciekający wynik.

AH i EH

Od 150. minut i 45. sekund niepokonany pozostaje Martin Jones bramkarz San Jose Sharks. Dobrze grająca defensywa Rekinów pozwoliła na tylko 22 strzały w światło bramki, złapali tylko jedną karę, a walkę fizyczną wygrali 41 do 21 (hits). Przedłużająca się niemoc Bluesmanów coraz bardziej oddali ich od awansu do wielkiego finału, wszyscy liczą że obecny stan rzeczy przełamie Władimir Tarasienko, ale w meczu numer dwa Rosjanin nie był nawet blisko wpisania się na listę strzelców. Da się odczuć narastającą frustrację w ekipie z Missouri

AH

Tomas Hertl strzelił dwie bramki, na 1:0 i 3:0, ale w większości opinii czeski skrzydłowy był po prostu beneficjentem świetnych zagrań Joe Thorntona. Rzeczywiście najstraszniejszy Brodacz tej serii wykonał świetne podanie po obwodzie przy trzecim trafieniu, ale przy pierwszym miał tylko secondary assist zaś strzał Czecha był z dalekiej pozycji i wcale nie była to oczywista szansa na gola. Tak czy siak linia Pavelski – Thornton – Hertl wykonała świetną pracę, a na konferencji meczowej Duży Joe powiedział skromnie „‚I know I’m a great player”