Jako że loteria draftowa już za nami, czas wkroczyć w świat potencjału i niepewności. Tegoroczny draft, szczególnie w pierwszych 3 wyborach, zapowiada się wybornie pod względem talentu. Ale potencjalni „game-changerzy” bardzo możliwe znajdują się już pod skrzydłami swoich organizacji. Nie mieliśmy jednak okazji dokładnie przyjrzeć się ich grze, ponieważ nie byli jeszcze gotowi na bardzo rygorystyczne wymagania jakie NHL stawia przed nastolatkami. Oto moja subiektywna lista pięciu zawodników, którzy zostali już wybrani w drafcie i czekają na swój moment aby zaistnieć i narobić trochę szumu w „The Show”. Sądzę że każdy z wymienionych poniżej prospektów ma szansę na wywalczenie sobie stałego miejsca w składzie swojej dorosłej drużyny prosto z wrześniowych obozów przygotowawczych.

Ivan Provorov ( 19 l. – #7 Draft 2015r. ) – Philadelphia Flyers

ProvorovPrzez wielu skautów uważany za najlepszego obrońcę poprzedniego draftu. Filadelfia wykorzystała drobny spadek młodego Rosjanina w rankingach i nie mogłaby być z tego faktu bardziej zadowolona. Przez dwa ostatnie lata ostoja w defensywie WHL Brandon Wheat Kings. W obydwu sezonach spędzonych w zachodniej Kanadzie uzyskiwał średnią ponad jednego punktu na mecz poprawiając swoje rezultaty z roku na rok. Co najbardziej rzuca się w oczy, oglądając prospekta lotników to jego płynna i dynamiczna umiejętność wyprowadzenia krążka z własnej strefy bramkowej aż do niebieskiej przeciwnika, tym samym zyskując tercję ataku z posiadaniem krążka. Umiejętność tak bardzo pożądana w dzisiejszej NHL. Flyers mają bardzo głęboką pulę młodych obrońców w tym Travis Sanheim czy Samuel Morin, więc Provorov może nie być pierwszym w kolejności do wywalczenia miejsca w ich składzie, lecz patrząc jego grę w zeszłorocznym training camp i jego potencjalny „sufit” rozwoju, oczekuję że w tym roku będzie głównym czynnikiem odmłodzenia jakie czeka przepłaconą formację obronną Flyers.

Michael Dal Colle ( 19 l. – #5 Draft 2014r. ) – New York Islanders

Dal ColleWybrany przed dwójką wielce uzdolnionych i mających już za sobą swoje debiuty w NHL – Nikolaj Ehlers i William Nylander. Po bardzo przeciętnym początku swojego czwartego i ostatniego sezonu w OHL, w którym to grając z Oshawa Generals nie mógł nawet przebić średniej bariery jednego punktu na mecz, zaczęło to wyglądać z perspektywy Wyspiarzy na draftowy niewypał. Kibiców z Nowego Jorku mogło jednak uspokoić jego ofensywne boom, po transferze do znacznie lepszego Kingston Frontenacs. Po wymianie jego wyniki skoczyły do niemal dwóch punktów na mecz licząc występy w playoffach OHL. W kolejnym sezonie nie będzie mógł już wrócić do juniorów, a najprawdopodobniej pierwszy skrzydłowy Johna Tavaresa, Kyle Okposo spróbuje swoich sił na otwartym rynku jako UFA. Być może w naturalny sposób dynamiczny skrzydłowy z Kingston będzie mógł uzupełnić lukę w pierwszej linii jaka zostanie po doświadczonym Amerykaninie.

Mikko Rantanen ( 19 l. – #10 Draft 2015r. ) – Colorado Avalanche

RantanenZa Finem absolutnie wystrzałowy sezon. Po krótkiej ale bezowocnej próbie w NHL został odesłany do farmy w San Antonio i zakończył sezon AHL z nagrodą dla najlepszego debiutanta zdobywając 60 punktów w 52 meczach sezonu zasadniczego. Punktowanie z taką regularnością jest rzadkością w realiach ligi AHL, a musimy pamiętać że Mikko nie ma nawet 20 lat. W między czasie, drobny szczegół, kapitanował swojej ekipie U-20 na Mistrzostwach Świata Juniorów, w których to Finlandia zdobyła złoty medal. Jako gospodarz. To musiał być niesamowity okres 2 tygodni w Helsinkach. Patrząc na to jak sobie radził na zapleczu NHL trudno jest mi sobie wyobrazić by nie załapał się do składu Colorado od pierwszych meczów w październiku.

Dylan Strome (19 l. – #3 Draft 2015r. ) – Arizona Coyotes

StromeWielu zastanawiało się jak Strome poradzi sobie jako docelowy center w Erie Otters po tym jak Connor McDavid, bez większych zaskoczeń, rozpoczął swoją karierę w NHL prosto z OHL. Nie tracąc dużo czasu, szybko przekonał swoich krytyków, rozgrywając kolejny dominujący sezon tym razem jako kapitan swojej ekipy. Patrząc na rozmiar Dylana, sądzę że Arizona mogła go przedstawić swoim kibicom już podczas tego sezonu, lecz wolała powoli i rozsądnie kształcić swoją bardzo bogatą i pełną umiejętności pulę młodych graczy. Sądzę że razem z Nim na pustyni zadebiutuje też Christian Dvorak, który już kończy swoją przygodę z London Knights i też jest gotowy na pełny profesjonalny sezon. Tym samym w ekipie Kojotów będziemy mieli do czynienia z czwórką młodych gniewnych, z których już dwóch (Max Domi i Anthony Duclair) zdążyło pozytywnie się zaprezentować. Przyszłość w stanie Arizona rysuje się w bardzo pozytywnych barwach.

Mitch Marner ( 19 l. – #4 Draft 2015r. ) – Toronto Maple Leafs

Marner art2

Perełka w systemie Maple Leafs nie potrafi przestać zapisywać się na listę strzelców. Mimo tego, że nikogo nie powali swoją metryką, to trudno przejść z zamkniętą szczęką obok jego rezultatów na lodzie. Jest dopiero drugim zawodnikiem w ostatniej dekadzie w CHL po Jonathanie Drouin który w 2 latach ( draftowym i draftowym+1 ) ma średnio więcej niż 2 punkty na mecz w każdym sezonie. A osiąga to w trudniejszej niż QMJHL lidze OHL. Podobną produkcję punktową osiągali tylko Steven Stamkos czy John Tavares a jak wiemy wyrośli na „całkiem dobrych” graczy. Patrząc na ostatnie miesiące a w szczególności na obecnie trwające playoffy OHL, musielibyśmy jeszcze niżej schylić się po nasze już podparte o podłogę szczęki. W 14 meczach postseason ma bowiem 37 punktów i jest na drodze by pobić punktowy rekord wszech czasów w PO OHL wynoszący 51 punktów. Dla porównania Connor McDavid miał 49 punktów w 20 meczach ( oczywiście był również rok młodszy(!) ). Dla Maple Leafs, którzy powoli kompletują utalentowany i dynamiczny skład, sądzę że przyszły rok to idealny moment do wprowadzenia Marnera do rotacji. Mike Babcock mówił, że każdy zawodnik walczący o przyszłoroczne miejsce w składzie Toronto, będzie musiał przejść przez „NHL Summer”. Przez to miał na myśli odpowiedni trening po za lodowiskiem i ogólną rozbudowę ciała. Jestem ciekaw czy Marner już na początku obozów przygotowawczych nie zaklepie sobie miejsca w TOP 9, tylko dzięki swoim astronomicznym umiejętnościom. Jeżeli do tego będzie miał udane lato z perspektywy kondycyjnej, może być jednym z kandydatów na nagrodę Caldera w przyszłym roku i praktycznie zagwarantowane czas w TOP 6 Leafs.