Jacek Płachta selekcjoner polskiej reprezentacji sięgnął po młodzież i w szerokiej kadrze kadry, z którą będzie pracował na obozach przed MŚ Dywizji IA w Katowicach, wskazał na kilku utalentowanych graczy młodego pokolenia. W gronie powołanych do seniorskiej kadry po raz pierwszy znalazł się Alan Łyszczarczyk. 18-latek cieszy się na myśl możliwości występów w ojczyźnie:

– Fajnie, że rodzina będzie mogła zobaczyć jak gram. Wielu graczy z reprezentacji zna mojego ojca. Gdyby udało się dostać do kadry na MŚ Dywizji IA i dobrze zagrać na turnieju, to moje szanse na selekcję w drafcie do NHL wzrosną.

Przy okazji powołania do polskiej kadry dziennikarze Sudbury Star przepytali na temat Alana jego klubowego trenera Dave’a Matsosa. Przyznał on, że na początku sztab szkoleniowy wiedział na temat Alana niewiele i nie był tak bardzo przekonany do jego umiejętności. Teraz jednak szybko i dokładnie podaje charakterystykę jednego ze swoich najlepszych graczy:

To zawodnik agresywny w forczekingu, raczej mało grający po obwodzie. Jest łowcą niczyich krążków. Tak właśnie zapamiętałem grę Polaków na arenie międzynarodowej (Matsos pracował niegdyś w sztabie reprezentacji Wielkiej Brytanii). Ciężko pracujący zawodnicy, nie znający strachu, zaangażowani w grę w narożnikach i trudnych miejscach na lodowisku. Nie jestem zaskoczony, że Alan gra podobnie.

Szkoleniowiec najgorszej ekipy w Konferencji Wschodniej przyznaje, że Łyszczarczyk swoją grą wyszedł poza wszelkie oczekiwania jakie wobec niego posiadano na początku jego przygody z Wolves. Gracz nie był anonimowy, przychodził jako najlepszy młodzieżowy strzelec czeskich rozgrywek młodzieżowych. Mimo to na pierwszych dniach obozu nie wyróżnił się niczym szczególnym i Wilki mogły nawet odesłać Polaka z kwitkiem.

To zabawna sprawa, bo po dwóch dniach mogliśmy powiedzieć mu, aby kontynuował karierę w NCAA (rozgrywki uniwersyteckie). Czynił jednak stałe postępy i przekonał nas do siebie. Jego forma się ustabilizowała, będzie naszym kluczowym hokeistą w przyszłym roku, a przecież już teraz jest w trójce najlepiej punktujących. Gdy będzie miał 19. lat powinien być jeszcze lepszy. Bez wątpienia ma przed sobą świetlaną przyszłość

Matsos zwrócił też uwagę na ważny dla rozwoju Łyszczarczyka czekający go trening siłowy podczas przerwy wakacyjnej.

Według przewidywań fachowców od juniorskiego hokeja Łyszczarczyk w czerwcu zostanie wyselekcjonowany w drafcie do gry w najlepszej lidze świata – NHL. Jeżeli tak się stanie, będzie piątym Polakiem, po którego w naborze sięgną kluby najlepszej ligi świata. Wcześniej tą drogą trafili za ocean Mariusz Czerkawski (1991, Boston Bruins), Patryk Pysz (1993, Chicago Blackhawks), Krzysztof Oliwa (1993, New Jersey Devils) oraz Marcin Kolusz (2003, Minnesota Wild).