To była wyjątkowa noc w Sudbury Community Arena. Miejscowi hokeiści wystąpili w specjalnych strojach imitujących przebranie słynnego Supermena. Niebieskie kostiumy z czerwonymi wypustkami i imitacją peleryny były wykonane świetnie, ale miały cel wyższy niż tylko rozbawić publikę. Tego wieczoru Sudbury Wolves w porozumieniu z fundacją zbierającą środki finansowe w walce z rakiem wspólnie zbierali fundusze na szczytny cel.

Udało się połączyć przyjemne z pożytecznym, bo Wilki wysoko wygrały spotkanie przeciwko Saginaw Spirit 7:3. Jedną z bramek zdobył Alan Łyszczarczyk, który był w tym meczu bardzo aktywny. Był to jego 13 gol w sezonie i jednocześnie 38 punkt w rozgrywkach. Oddał trzy strzały, dwie minuty spędził na ławce kar, w sumie w klasyfikacji plus/minus był na +1. Jego występ należy ocenić jak najbardziej pozytywnie, gol który zdobył podwyższał wynik na 3:1.

Pięć minut po zdobyczy bramkowej Alan uczestniczył w przepychankach, które przerodziły się w bójkę. W związku z tamtymi zajściami sędziowie nałożyli kilka kar, w tym jedno wykluczenie dla gości. Spirit udało się dzięki tym działaniom wprowadzić zamieszanie, w końcówce drugiej odsłony skrócili dystans do 3:5 i mogła szykować się nerwowa końcówka dla Wolves. Nic takiego jednak nie miało miejsca, Wilki strzeliły jeszcze dwie bramki nie tracąc już żadnej i sięgnęły po 15. triumf w sezonie.

Luty rozpoczął się dla polskiego napastnika znakomicie. Alan punktował w trzech z czterech spotkań w tym miesiącu, wpisuje się do protokołu meczowego niezmiennie od trzech kolejek. Za kilka dni największy polski talent obchodzić będzie 18. urodziny. Zanim jednak przyjdzie mu świętować z kolegami, czeka go kolejne spotkanie już w nocy z soboty na niedzielę przeciwko Soo Greyhounds.