W jednej z juniorskich lig Kanady nazywającej się Greater Metro Junior A Hockey League doszło do szalonej sytuacji. Podczas soczystej bijatyki pomiędzy ekipami London Lakers i Kingsville Kings rzeczy wymknęły się spod kontroli. Nerwy puściły liniowemu, który uderzył jednego z zawodników i wcale nie spuścił z tonu gdy podjechał do niego drugi.

Ten „cwaniak” znalazł swojego nieoczekiwanego pogromcę w postaci… jednego z trenerów. Członek sztabu szkoleniowego ekipy London wbiegł na lodowisko (trzeba przyznać bieganie po lodzie ma opanowane perfekt) i rzucił się na „zebrę” pokazując mu że nie wszystko ujdzie mu płazem tylko dlatego że ktoś przyznał mu tytuł „arbitra”.

Co ciekawe według kanadyjskich portali internetowych całe zajście miało miejsce dwa miesiące temu, w listopadzie. Do sieci nagranie trafiło jednak dopiero teraz. Za to zajście podyktowano sześć kar meczu, ale nie miało miejsce żadne zawieszenie ze strony ligi. Kingsville Kings to liderzy GMHL, ten mecz wygrali 6:3.