1 . trener “Q” już tylko za Scottym Bowmanem

Czarne Jastrzębie pokonały Montreal Canadiens 2:1 i było to ich dziewiąte z rzędu zwycięstwo. Jeszcze pokaźniejsze cyfry zaświeciły przy liczniku trenera Joela Quennevilla. 57-letni fachowiec prowadzący Chicago od sezonu 2008-09, uzyskał swoje 783. zwycięstwo w karierze wyprzedzając na dobre Ala Arboura (legenda New York Islanders, 782W) i pozostając jedynie za Scottym Bowmanem (dochodził do finałów z czterema różnymi ekipami, 1244W).

Co ciekawe z tej trójki to trener “Q” (niedawno podpisał nowy trzyletni kontrakt z Blackhawks) ma najlepszy wskaźnik procentowy zwycięstw bo aż 61.7 procent. Czy jest w stanie dogonić Bowmana? Będzie o to trudno, sam Quenneville chętniej mówił o super serii Czarnych Jastrzębi. Ostatni raz tak pokaźna passa była na ich koncie w 2013 roku wtedy wygrali 11 z rzędu. Dzięki temu triumfowi zrównali się już punktowo z Dallas Stars na szczycie dywizji i konferencji.

Wracając jeszcze na chwilę do drugiego w historii szkoleniowca NHL pod względem wygranych – przed znakomitą dla niego erą w Chicago i trzech Pucharach zdobytych w Wietrznym Mieście pracował jeszcze w St. Louis Blues i Colorado Avalanche. W sezonie 1999-2000 zdobył tytuł trenera sezonu (Jack Adams Trophy) prowadząc wtedy Bluesmanów, z Avalanche szło mu najgorzej chociaż i tak w dwóch z trzech sezonach spędzonych jako trener Lawin awansował z nimi do play-offów.

W meczu z Canadiens najlepszym graczem B-Hawks był bramkarz Crawford, wszystkie trzy bramki padły w pierwszym kwadransie meczu.

2 . To nie Johansen, lecz Fiala będzie odpowiedzią na problemy Predators?

Ok to nie do końca tak że Fiala będzie lepszy od Johansena czy na odwrót. Obie te postacie mogą jednak stworzyć odpowiednio silny przód Predators o jaki im chodzi, a przedsmak tego otrzymaliśmy w meczu Drapieżników z Odrzutowcami przegranym 4:5 po dogrywce. W swoim drugim meczu w karierze, ale pierwszym w tym sezonie Fiala zdobył pierwszego gola korzystając na … możliwości dobitki po strzale Johansena. Widzimy więc, że nic się tu nie wyklucza wręcz przeciwnie.

To było dobre rozpoczęcie spotkania na 1:0 już w pierwszej minucie. Niestety później było słabo, wynik spadł do 1:4, a wątpliwości narastają przy osobie Pekka Rinne. Bramkarz ekipy z Nashville broni w tym roku słabo, zanotował duży spadek w stosunku do poprzedniej kampanii gdzie przez jakiś czas dorównywał Careyowi Price’owi. Teraz znacznie obniżył loty – jego średnia obron ciągle oscyluje gdzieś w okolicach 90% co nie jest dobrym rezultatem.

Obrona drużyny ze stanu Tennessee była dobra (zobaczymy czy utrzyma korzystny “wygląd” po stracie Setha Jonesa) i pozwalała w dotychczasowym przebiegu sezonu na tylko 26.7 strzałów w światło bramki Rinne (drugi wynik w NHL). To nie czas by panikować, ale przy słabszych występach Rinnego i oddaniu Jonesa za chwilę może się okazać że naprawiając jeden problem (ofensywa) zrobiono dużą dziurę gdzie indziej.

3 . Kolejne plusy Kuzniecowa do tytułu najlepszego gracza z breakout year

Przed zawodami w Waszyngtonie uhonorowano osiągnięcie Aleksandra Owieczkina, który w tym tygodniu cieszył się ze zdobycia 500. bramki w karierze. Złoty kij wyglądał imponująco, ale później show dał już inny Rosjanin – Kuzniecow zdobył dwie bramki, ale najładniejszą jego akcją była asysta backhandem zza bramki przy trafieniu na 3:1. Barry Trotz mówił niemal z pełną powagą, że nawet on wychodząc na lód mógłby zdobywać bramki grając w jednej formacji z Kuzem – wierzymy.

-800x305Stołeczni wygrali z Vancouver Canucks 4:1. Kolejne “W” do swojej kolekcji zapisał Braden Holtby, po cichu mówi się już, że Holtby ma szansę na przełamanie rekordu Martina Brodeura dotyczącego liczby zwycięskich startów w pojedynczym sezonie. Po 35 startach w bramce Holtby ma 28 zwycięstw, jeśli utrzymać by że nie będzie kontuzji i forma golkipera Capitals się utrzyma to końcowe statystyki z tego sezonu będą wyglądać tak jak po prawej (porównanie do rekordowego sezonu Brodeura, przebiłby go z dużą nadwyżką!)

4. Rangers wygrywali po 40 minutach, ale przegrali po 60

Niby nic, ale stało się tak pierwszy raz w sezonie. New York Rangers do tej pory zawsze jakoś dowozili zwycięstwo do końca, jeśli po dwóch tercjach mieli po swojej stronie korzystny rezultat. Nie tym razem, w Barclays Center podczas derbów Nowego Jorku minimalne 1:0 i próba pilnowania go okazały się zgubą Strażników. Zawiedli atakujący, bo tą jedyną bramkę dla NYR zdobył obrońca Marc Staal.

Wyspiarze mogli liczyć na będącego w wysokiej formie Brocka Nelsona (ostatnio hat trick, najlepszy strzelec drużyny), także wpadło im w power play na 2:1 (podczas gdy Rangers zmarnowali trzy przewagi). Ostatni gol zdobyli na empty net – tu ciekawostka bo oznacza to że ani razu nie trafili w tradycyjnej rozgrywce 5 na 5. Pierwsza bramka zdobyta była bowiem w krótkim fragmencie toczącym się 4 na 4 (obustronne wykluczenia).

Oczywiście w tym pojedynku nie mogło zabraknąć nieco ostrości i trash-talkingu, nawet nie tylko na linii gracze vs gracze ale tez gracze vs trenerzy

5 . 30 punkt w sezonie Dylana Larkina

Uporczywie pomijany wewnątrz rozmów o Calder Trophy nastolatek Dylan Larkin był cichym MVP ekipy Detroit Red Wings w starciu z Arizona Coyotes wygranym 3:2. Zwycięska bramka w dogrywce padła po strzale Danny’ego DeKeysera, ale to Larkin atakował jak szalony bramkę przeciwnika to on dał energię w tej akcji a rolę katalizatora przejął DeKeyser. Amerykanin nie jest już samodzielnym liderem klasyfikacji plus/minus bo dołączyli do niego inni gracze (Kuzniecow, Toffoli), ale wciąż imponuje – to był jego 30 punkt w sezonie więc lideruje Czerwonym Skrzydłom razem z Henrikiem Zetterbergiem. Ten mecz to także trzypunktowy występ Pawła Daciuka i kolejny tego dnia przykład na wygranie meczu bez gola w tradycyjnym liczbowym zestawieniu 5 na 5. Red Wings zdobyli dwa gole w power play, a potem już w dogrywce 3 na 3. Kojoty też trafiły w przewadze (Ekman-Larsson)

 

Komplet wyników NHL z 14 stycznia:

New York Islanders – New York Rangers 3:1
Washington Capitals – Vancouver Canucks 4:1
Montreal Canadiens – Chicago Blackhawks 1:2
St.Louis Blues – Carolina Hurricanes 1:4
Winnipeg Jets – Nashville Predators 5:4 po dogrywce
Arizona Coyotes – Detroit Red Wings 2:3 po dogrywce
Colorado Avalanche – New Jersey Devils 3:0
San Jose Sharks – Edmonton Oilers 2:1 po karnych