We wczorajszej serii meczów było aż trzy dogrywki, co daje nam trzy trzymające w nerwach pojedynki i trzy trafienia na zasadzie “Nagłej Śmierci”. Najładniejszym z nich była indywidualna akcja Jewgienija Kuzniecowa, rosyjskiego napastnika notującego breakout year w barwach Washington Capitals (bilans 8 zwycięstw 2 porażki). Jeśli chodzi o bramki w ważnych momentach, pewność siebie i efektowne dryblingi przez lód, póki co Kuzniecow jest lepszy od nowych nabytków Stołecznych jak Justin Williams czy T.J. Oshie. Ba, niektórzy mogą nawet powiedzieć, że Kuzniecow jest na tę chwilę lepszy niż Aleksander Owieczkin.