Krótki zbiór multimedialny podsumowujący noc w NHL. „Ahy” przedstawiają ciekawe, atrakcyjne zagrania. „Ehy” błędy i rzeczy, których nie pochwalamy. Upsy to miejsce dla spektakularnych wpadek.

 

AH

Niektórym trudno będzie w to uwierzyć, ale Marc-Andre Fleury to obecnie najlepszy zawodnik Pittsburgh Penguins. Czy wygrywają czy przegrywają to zazwyczaj bramkarz Pens ma w meczu dwie-trzy może nawet więcej kluczowych interwencji. Tymczasem pozostałe formacje nie zachwycają, można mieć do nich pretensje. Tak samo było w piątek w meczu przeciwko Columbus Blue Jackets „Flower” zagrał na 26 obron w tym jedną TAKĄ:

Radził sobie nawet w akcjach dwóch na zero (bez obrońcy):

A gdy pomagał słupek, tradycyjnie Fleury mu dziękował:

Penguins są w skrajnym punkcie, z jednej strony tylko trzy inne zespoły w lidze mają średnią przepuszczanych bramek mniejszą (Rangers, Canadiens, Kings), a z drugiej tylko cztery strzelają mniej bramek (Maple Leafs, Hurricanes, Flyers, Ducks). Zawodzą nie indywidualności i nie poszczególne formacje czy ustawienia. Zawodzi system. Trudno więc dziwić się, gdy Olli Maatta pytany na to „Co by było gdyby nie Fleury” odpowiada „Nie chce nawet o tym myśleć”

EH

Całe te zamachy, cały ten „syf”. To rusza każdego, wszyscy są w to zaangażowani emocjonalnie. NHL nie jest wyjątkiem. Mamy w lidze dwóch Francuzów (Antoine Roussel z Dallas Stars i Pierre-Édouard Bellemare z Philadelphia Flyers). Obaj wczoraj nie grali, ale nawet nie wyobrażam się co działo się w ich głowach. Dobrze że NHL nie jest obojętna, dobrze że nie przechodzi obok tej sytuacja jakby nigdy nic. Minuta cisza na halach, wsparcie dla ofiar i pokrzywdzonych ludzi. To coś ważnego

 

 

UPS

Występ w wykonaniu Sidneya Crosby’ego był… trudno było na to patrzeć. Bolało patrzenie na to, tak samo jak pewnie wiele części ciała boli Crosby’ego po tym meczu. Fiodor Tjutin sprawił, że klejnoty „87” zadźwięczały. Dobrze że Sid postawił się w tej sytuacji, zyskał +10 do wizerunku walczaka.

Jeszcze gorzej wyglądał ten wjazd w bandę, to mogło się skończyć czymś poważnym.