Wskazanie najlepszej defensywy w NHL dawno nie było tak łatwym zadaniem. Bezkonkurencyjnym zestawem obrońców dysponują dziś Nashville Predators. W swojej kadrze posiadają gracza największego formatu w osobie Shea Webera, znakomitego Romana Josiego, wschodzącą gwiazdę – Setha Jonesa, ofensywnie utalentowanego Ryana Ellisa, solidnego weterana Barretta Jackmana czy wreszcie mocno niedocenianego Matthiasa Ekholma.

Czasami bywa tak, że nawet najznakomitszy zestaw nazwisk nie składa się w jedną spójną całość. Tak nie jest w przypadku Predators, którzy prezentują się imponująco zarówno personalnie, jak i zespołowo na lodowisku. Ważny ruch w kontekście przyszłości tej formacji podjął kilka dni temu David Poile, menedżer organizacji, który przedłużył kontrakt ostatniego z wymienionych graczy.

Ekholm zawarł z Drapieżcami aż 6-letnią umowę wartą 3,75 mln dolarów rocznie. To niepierwszy tak długi kontrakt zaproponowany przez Poile’a jednemu ze swoich hokeistów. W trakcie wypełniania aż 14-letniego zobowiązania jest Weber, na 7 lat związał się z Josim, wreszcie 4-letni kontrakt obowiązuje Ellisa. W efekcie Preds dysponują ogromnym komfortem, jakim jest kontrolowanie dość odległej przyszłości aż czterech podstawowych członków defensywy. Na dziś jednym znakiem zapytania pozostał Jones, którego entry level contract dobiega końca w czerwcu, drugiej strony odejście Setha wydaje się być mało prawdopodobne – w jego przypadku Poile będzie musiał liczyć się „tylko” ze sporą podwyżką.

Budowanie zespołu poczynając od zabezpieczenia tyłów to zresztą znany od lat sposób pracy Poile’a. Nie zapominajmy, że w ostatnich latach dwóch innych świetnych obrońców – Dan Hamhuis i Ryan Suter – opuściło klub z Tennessee. W czwórkę Weber, Josi, Ellis, Ekholm Predators inwestują łącznie 18 mln dolarów rocznie. Biorąc pod uwagę ich jakość – to nie są kwoty z kosmosu. 25-letni Josi, zarabiający 4 mln dolarów rocznie to dziś jeden z największych kontraktowych okazji w całej lidze. Szwajcar od dwóch sezonów punktuje na miarę topowego ofensywnego gracza, 24-letni Ellis rok w rok dobija do 30 punktów na sezon, mimo iż pełni drugoplanową rolę. 30-letni Weber nie wymaga przedstawiania – absolutny ewenement wśród defensorów, regularnie zdobywający 50 punktów w sezonie i 20 goli w sezonie!

Obrońcy Preds to jednak nie tylko wkład „suchych” liczb w wyniki całego zespołu. To również – a może przede wszystkim – posiadanie krążka i umiejętność jego rozgrywania. Właśnie tu brylują postaci drugiego planu: Ellis (54,5% Corsi w sezonie 14/15), Ekholm (55,1%), Jones (53,2%). Nieco tylko gorzej wyglądają pod tym kątem Josi i Weber, choć kiedy obaj są na lodzie, zespół i tak oddaje więcej strzałów od przeciwnika.

Trudno o bardziej wyrównaną kadrę. Być może nazwiska Ekholma czy Ellisa nie są powszechnie znane i cenione, to z całą pewnością na to zasługują. Modus operandi Poile’a kompletnie nie dziwi, ba! Jest jedyną słuszną drogą. Predators to po prostu najlepsza defensywa, z którą będą mogli zajść bardzo daleko. I to nie tylko w tym sezonie, przecież większość z nich dopiero wchodzi w najlepszy okres swoich karier.