Ta kolumna będzie krótkim zbiorem multimedialnym podsumowującym noc w NHL. „Ahy” będą przedstawiać ciekawe, atrakcyjne zagrania. „Ehy” błędy i rzeczy, których nie będziemy pochwalać. Upsy to miejsce dla spektakularnych wpadek.

AH:

Hat tricki Dale’a Weise’a i Matsa Zuccarello to oprócz trzech asyst Mikko Koivu najlepsze indywidualne osiągnięcia zawodników w tej kolejce.W obu przypadkach to pierwsze hat tricki w karierze, ale czapki na lód posypały się tylko w Nowym Jorku. Montreal Canadiens grał bowiem na wyjeździe w Calgary i sięgnął tam po 10. ligowe zwycięstwo. Habs są najlepsi w lidze i nadal imponują zwłaszcza defensywą, nie straszne im nawet dosyć częste wpuszczanie między słupki mało sprawdzonego backupa Mike’a Condona (do tej pory rezerwowy nie przegrał meczu).

Zuccarello zdobył wszystkiego gole w trzeciej tercji, a nowojorczycy wygrali 3:1 z Toronto Maple Leafs. Ciekawe czy ktokolwiek do dzisiejszego dnia wiedział, że Hobbit nie jest pierwszym Norwegiem z hat trickiem w NHL. Uprzedził go Espen Knutsen w 2002 roku grając dla Columbus Blue Jacekts. W niczym nie umniejsza to jednak aktualnej pozycji Zuccarello w Nowym Jorku gdzie jest absolutnym core playerem, świetnie też doszedł do siebie po tym groźnym wstrząsie mózgu nie ma już śladu.

Eh:

Brad Marchand był jednym z bohaterów Boston Bruins w wygranej 3:1 z Florida Panthers. Strzelił dwie bramki, ale miał też zagranie za które otrzymał karę meczu. Nie było to jakieś szczególnie chamskie posunięcie, Marchand bronił twardo to był crunch time trzeba była za wszelką cenę utrzymać dwubramkowe prowadzenie żeby nie było nerwowo. Wykańczał akcje obronną i złe było użycie obu rąk w uderzaniu w pobliżu bandy, ale nie było to ani zbyt silne ani specjalnie agresywne. Zawieszenie raczej nie wchodzi w grę, szkoda jednak tej rysy na bardzo dobrym meczu napastnika Niedźwiedzi.

Ups:

Ups dla kanadyjskich mediów za poddawaną w wątpliwość słuszność decyzji przeciwko Toronto Maple Leafs w meczu z New York Rangers. W niektórych kanadyjskich serwisach nie potrafi się chyba zrozumieć że zasada to zasada, zawodnik nie może utrudniać pracy bramkarzowi w jego “polu” koniec kropka. Nie ważne czy faktycznie doszło do znaczącego kontaktu, czy było to tylko “ograniczeni” wynikające z pozycjonowania się w tym polu. Całkowicie prawidłowe anulowanie trafienia dla Toronto na początku trzeciej tercji, ale gdy zaglądnięcie na portale z końcówką .ca zaczną wam tłumaczyć zupełnie coś innego:

Dziękuje za przeczytanie