Najlepsze drużyny to takie, które mają najlepszych fanów. A najlepsi fani to tacy, którzy stanowią coś na kształt rodziny – i oprócz kibicowania na każdym meczu i dzielenia radości i złości, są razem w trakcie osobistych sukcesów, porażek… i tragedii.

 

Shayley była młodą i piękną fanką Arizona Coyotes. Była dumna, że należała do „watahy” (the pack) – jak nazywają siebie fani drużyny z Arizony. Jej telefon wypełniały zdjęcia z hali Kojotów, zdjęcia z innymi fanami oraz zawodnikami. Uwielbiała chodzić na mecze i bywała a nich bardzo często. Prywatnie była zawsze uśmiechniętą, zadowoloną dziewczyną. Jej ulubionym kolorem był purpurowy.

 

24 Lipca 2015 roku, Shayley została zamordowana przez swojego byłego chłopaka, który został schwytany parę godzin później na lotnisku podczas próby ucieczki z kraju. Obecnie, przebywa on w więzieniu, a zgodnie z prawem stanu Arizona, grozi mu kara śmieci. O tej tragedii, na portalu Facebook poinformowała fanów jej matka. Reakcja kibiców, oraz samej drużyny pokazała, że członkowie „watahy”, oraz fani hokeja w ogóle, to więcej niż tylko grupa ludzi w bluzach ukochanej drużyny.

 

Shannon – matka Shayley, oraz jej synowie, zostali zaproszeni na mecz 28 Listopada – przeciwko Ottawa Senators. Tego dnia, Arizona Coyotes uczczą pamięć swojej tragicznie zmarłej fanki. Wraz z zaproszeniem, rodzina zmarłej otrzymała najdroższe bilety. Zanim rozpocznie się spotkanie, tablica wyników na moment przestanie wyświetlać logo drużyny, a wyświetli napis „Pamięci Naszej Ukochanej Shayley”. Gdyby żyła, 28 listopada obchodziła by swoje 23 urodziny.

 

Oprócz ogromnej liczby kondolencji, wyrazów współczucia i wsparcia, Shannon i jej rodzina otrzymali również informację o planach kibiców, którzy 28 Listopada przyjdą na mecz Coyotes. Tego dnia, członkowie „watahy” będą ubrani na purpurowo, lub będą mieli ze sobą coś w kolorze purpurowym – ulubionym kolorze ich tragicznie zmarłej koleżanki.

 

Takie tragedie nie powinny zdarzać się nigdy. Mogą jednak przynajmniej nie iść na marne. Ta została przeze mnie opisana, aby pokazać, że bycie fanem drużyny, należenie do tej „rodziny”, oznacza dużo więcej niż tylko proporce, bluzy, wykrzykiwane hasła. Dla nas – fanów – Hokej nie jest tylko sportem, a inni fani nie są tylko „tymi drugimi”. Cieszymy się razem z innymi, gdy nasza drużyna zwycięża, denerwujemy gdy przegrywa i…. wspieramy, gdy odchodzi jedno z nas.

 

Artykuł został napisany za zgodą i przyzwoleniem Shannon Estes – matki zmarłej Shayley.

 

Shayley Estes – 28.11.1992 – 24.07.2015