No i urok prysł. Kopciuszek z Las Vegas, który zamiast szklanego pantofelka założył na nogi łyżwy i z impetem wjechał do wielkiego finału, o północy zamienił się w dynię. Carolina Hurricanes bezlitośnie obdarła Golden Knights ze złudzeń, gasząc światła w T-Mobile Arena wynikiem 3:0 w szóstym meczu. W ten sposób czternaście krążków dumnie wciśniętych w makietę Pucharu Stanleya na ścianie vegasowskiej szatni pozostanie już tylko bolesnym pomnikiem niespełnionych marzeń. Zabrakło dwóch. Tylko dwóch i aż dwóch.
Ale umówmy się – prawdziwy cyrk w tym kasynie zaczął się dopiero wtedy, gdy na konferencji prasowej zasiadł John Tortorella.
Widywałem już „Tortsa” w przeróżnych stanach emocjonalnych. Widziałem go wściekłego, rzucającego gromy w stronę dziennikarzy, cedzącego przez zęby obelgi i traktującego strefę medialną jak zło konieczne. Pamiętacie zresztą tegoroczną serię z Anaheim Ducks? Gość po awansie po prostu nie wyszedł do dziennikarzy. NHL wbiła mu za to 100 tysięcy dolarów kary i zabrała klubowi wybór w drugiej rundzie draftu 2026. Klasyczny Tortorella. Facet, który potrafi podpalić budynek tylko po to, żeby sprawdzić, czy straż pożarna przyjedzie na czas.
A w niedzielny wieczór? Szok. Zamiast lwa ryczącego na sędziów i cały świat, zobaczyliśmy człowieka przepełnionego pokorą i szacunkiem. Żadnego burczenia pod nosem. Cichy, wyważony głos faceta, który właśnie zdał sobie sprawę, że hazardowa zagrywka życia nie przyniosła głównej wygranej. „Muszę to najpierw przełknąć” – powtarzał, pytany o swoją przyszłość.
I teraz całe hokejowe środowisko zadaje sobie jedno pytanie: co dalej? Zostanie w Nevadzie czy spakuje walizki? Wielki przegrany czy moralny zwycięzca? Moim zdaniem? Ani jedno, ani drugie. Tortorella w Las Vegas to po prostu najpiękniejszy, najbardziej szalony i najbardziej toksyczny romans tego sezonu.
Król tymczasowy, duch uratowany
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |




Z perspektywy czysto sportowej, obarczanie winą wyłącznie Tortorelli byłoby niesprawiedliwe. Facet wszedł do płonącego burdelu pod koniec marca i w dwa miesiące zrobił z tych ludzi pretendentów do tytułu. Ożywił szatnię, która pod wodzą Cassidy’ego była już mentalnie na wakacjach. Fakt, że w ogóle doszli do szóstego meczu finału, to jego gigantyczny sukces.
Czyli moralny zwycięzca 😉 Vegas Cassidy’ego mogli w ogóle nie wejść w play-off, równie dobrze widzę scenario w którym Cassidy podejmuje lepsze decyzje w finałach. Nigy się nie dowiemy
Zabrana druga runda draftu za to, że nie odpowiadało się na tak nudne, że aż debilne pytania dziennikarzy? Dobrze tam jest napisane? Nie kwestionuję, tylko ciężko mi w to uwierzyć.
No, pisaliśmy o tym, choć raczej spłyciłeś sprawę więc możesz się doinformować -> https://nhlw.pl/2026/05/hokej-vegas-wypielo-dziennikarzy-nhl-przywalila-rycerzom-potezna-kare/