Wyobraź sobie, że grasz w golfa. Dziewiąty dołek, słońce w plecy, znajomi gdzieś z tyłu. Wysyłasz wiadomości do kumpli, ale nikt nie odpisuje. Nic. Trochę dziwne, wzruszasz ramionami i grasz dalej.
Potem wchodzisz za zakręt.
Rodzice, żona, brat. Wszyscy trzymają ciężkie, błyszczące trofeum.
Connor McDavid właśnie w ten sposób dowiedział się o swoim piątym Ted Lindsay Award. Liga zaskoczyła go na polu golfowym Magna Golf Club w Aurora, w Ontario. Lauren, żona, zorganizowała cały spisek razem z rodzicami i bratem Cam. Brian McDavid przyjechał wózkiem golfowym i podał synowi statuetkę w dłonie. Ojciec, syn i trofeum, które zdobył tylko jeden inny człowiek w historii NHL.
Wayne Gretzky.
Nikt więcej. Tylko ci dwaj.
Mam jedno zastrzeżenie do całej tej opowieści. Rzecz jasna, McDavid zasługuje na chwilę świętowania. Sezon miał taki, że aż szczypie w oczy patrząc na statystyki: 48 bramek, 90 asyst, 138 punktów w 82 meczach. Szósty kolejny sezon z ponad 100 punktami na koncie. Szóste trofeum Rossa dla lidera klasyfikacji strzelców punktowych. Prowadził ligę z 54 punktami w grze w przewadze, a jego 90 asyst to drugi najlepszy wynik w jego 11-letniej karierze.
Przez 68 z 82 meczów nie wychodzi z lodowiska bez punktu.
Przez 20 meczów z rzędu, od początku grudnia do połowy stycznia, punktował w każdym spotkaniu, zbierając przy tym 46 punktów. To nie jest seria wynikająca ze słabości rywali w grudniu. To jest McDavid, który po prostu robi swoje niezależnie od kalendarza i okoliczności.
W tym samym sezonie osiągnął 400. bramkę i 1200. punkt w NHL. Do 1200 punktów dotarł szybciej niż wszyscy z wyjątkiem Gretzky’ego i Mario Lemieux. Lemieux jest trzeci. McDavid go wyprzedził. Jedno zdanie. Zrób z nim co chcesz.
I mimo wszystko ten głos gdzieś w głowie pojawia się bez proszenia. Wiesz jaki.
Jeden z komentarzy brzmiał mniej więcej tak: fajnie, to chyba McDavid ma już 4 Puchary Stanleya, prawda? Inny użytkownik doprecyzował: gdyby tylko zdołał zdobyć punkt w szóstej lub siódmej grze finału, może byłby już uważany za największego w historii.
I rozumiem, skąd to się bierze. Naprawdę.
Oilers odpadli w pierwszej rundzie play-off w tym sezonie. To jest fakt. Siódmy z rzędu sezon z awansem do fazy pucharowej to jest też fakt, zupełnie inny. Rok temu dotarli do finału. Ale finał bez Pucharu to dla kibiców z Edmonton praktycznie tyle samo co odpadnięcie w pierwszej rundzie, bo mentalność hokejowego miasta jest brutalna i to rozumiem.
Problem w tym, że ta narracja zaczyna funkcjonować jak pętla bez wyjścia. McDavid
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |




wiem że się narażę , wiem że w historii było wielu wielu wybitnych o których można by napisać prace mgr. wiem że Connnor nie jest wśród purystów nazywany hokeistą bo nie pluje jedynkami na lewo i prawo i jako kapitan nie ma słownictwa składającego się z 85 % bluzgów i jako rasowy hokeista w czasie meczu nie przypomina neandertalczyka no i że ten portal w tytule ma gwiazdkę ” nie lubimy McDavida ” ( lekka uszczypliwość – nie wpływa na szacunek do portalu i prowadzących 🙂 ) ale dla mnie to najlepszy grajek i tyle .
Nie wiem czemu pojawiają się te zarzuty w kierunku McDavida, portal tworzą cztery osoby choć w różnym zakresie procentowym jeśli chodzi o wkład (to się zmieniało na przestrzeni lat)
Dwie z nich to absolutni die hard fani McDavida – Adrian Kowal i Kamil Ziętek kibic Edmonton w dodatku
Ja pozwalam sobie dla przeciwwagi zauważać rysy na niesłusznie malowanym krystalicznym wizerunku MCD.
Ale dalej to portal jako całość ma łatkę antyMcDavidowego. Nawet mimo że ja się w pełni mogę podpisać: McDavid to pod względem skilla najlepszy zawodnik pokolenia, pewnie lepszy niż najlepszy zawodnik poprzedniego pokolenia czyli Crosby. Ale czy to znaczy że nie można go krytykowaćza wady które posiada?
Bez sensu, tym bardziej że rzecz się rozgrywa na argumenty, sensownie, a nie w stylu nie lubimy Cie i nie chcemy Cie w naszym składzie.
Dzięki za szczerą odp. napisałem to też z przymrużeniem oka, słuchając od dawna dawna audycji czy czytając artykuły ja wyczuwałem częste szpile kierowane pod jego adresem ( a juz najbardziej irytujące zarzuty to te za bycie spokojnym człowiekiem na tafli ) , stąd takie a nie inne moje wrażenie , nawet teraz jestem zdziwiony że inni tez mogli to dostrzec , ale dziękuję Ci za Twoją odpowiedź i przedstawienie Twojego punktu widzenia w tej sprawie , teraz będę patrzyła na to inaczej i może faktycznie coś nadinterpretowałem , pozdrawiam
luzik, ja to przyjmuje, tylko czasami mnie to dziwi 🙂 ale każdy może mieć swoje zdanie i fajnie że wyraziłeś swoje!
Popatrz na NHL i Aarona Rodgersa. Pod wieloma względami najepszy QB w historii. Technicznie z pewnością. Ale coś było z nim nie tak cały czas, bo 1 SB to bardzo mało jak na niego. I nie wszystko idzie zrzucić na sztab kadrowy, choć jednak sporo.
No wiesz charakter Arona i jego styl sprawia że On to jednoosobowa, nie porównywalna z nikim instytucja 🙂 ale faktycznie, jak był w prime nikt tak nie podawał
Comments are closed.