Choć okno transferowe we NHL zamknie się dopiero 8 marca, znamy już odpowiedź na jedno z najważniejszych pytań przy okazji tego wydarzenia. Wymieniany jako top-3 najbardziej łakomych kąsków na rynku Elias Lindholm z Calgary Flames przeniósł się do Vancouver Canucks, dla których zadebiutował w dość niecodziennych okolicznościach.

Zamów teraz Kwartalnik o NHL – numer pierwszy – 23/24

Jeżeli ktoś odpiął się od newsowego kołowrotka NHL w środę wieczorem i powrotnie podpiął się 24 godziny później, mógł być dość solidnie zdezorientowany. W czwartkowy wieczór zainaugurowano wydarzenia związane z All-Star Weekend w Toronto imprezą pt. „All-Star Draft” (swoją drogą – kompletna klęska). Kiedy padło nazwisko Eliasa Lindholma, wysłanego do Toronto jako przedstawiciela Calgary Flames, zobaczyliśmy go zmierzającego na scenę w bluzie Vancouver Canucks. Jak to? Ano… tak. Timing wymiany Lindholma był o tyle niecodzienny, że zamiast udać się z Calgary na zachód do Vancovuer, udał się na wschód do Toronto na Mecz Gwiazd i to tam po raz pierwszy przywdział jersey Orek, nie odbywając jeszcze ani jednego treningu czy meczu w nowej ekipie. Brzmi znajomo? A i owszem, wszak roku temu w identycznym czasie Canucks wymienili kapitana Bo Horvata do New York Islanders. Organizatorzy ASG mieli tak mało czasu na uporządkowanie wątku, że Horvat wystąpił w nim już jako gracz Islanders, ale jeszcze jako reprezentant Pacific Division… Tym razem nie było takiej niezręczności, bowiem format Mecz Gwiazd uległ zmianie, niemniej widok Lindholma w granatowo-zielonej bluzie był dość osobliwy.

Nie All-Star Game jest jednak najważniejszą osią wymiany na linii Flames-Canucks, to zaledwie zabawne didaskalia. Transfer szwedzkiego centra to

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni60 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni108 zł
Anuluj

3 KOMENTARZE

  1. „dlaczego zatrzymujemy najstarszego Backlunda – bo Michael w Calgary jest czymś więcej niż zawodnikiem. Staje się ikona. Uczestniczy wraz z żoną w wielu akcja charytatywnych, udziela się społecznie. W zeszłym roku dostał nagrodę King Clancy Memorial Trophy.

     
  2. Myślę że ciekawa wymiana z punktu widzenia Canucks przychodzi facet już z pewnym ograniem w Play offach ktore mam nadzieję że już nam się nie wymkna,wniesie doświadczenie którego będzie nam po sezonie brakować na tym szczeblu,pozatym ja osobiście nie jestem zaskoczony już od dłuższego czasu gdzie ten Lindholm,,szedł „do vancouver bardziej kwestia kto w drugą stronę itp ..calgary te? Może wyjść całkiem całkiem na tej wymianie hunter brzustewicz może zostać naprawdę niezłym ofensywnym obrońcom w dodatku wybór ok 30 stego miejsca w drafcie też im się sprzyda calgary idzie z resztą chyba w stronę przebudowy także zawsze to coś. Powodzenia Elias L w canucks oby trafił z forma i daleko od kontuzji a może czeka nas trochę zabawy po sezonie;)

     
  3. Uffff, minęło już parę dni od tej wymiany, emocje opadły, można na spokojnie ocenić, to co się stało.
    Najpierw to co najprostsze: Canucks dostają dokładnie takiego gracza jaki był im potrzebny. Center ale też skrzydłowy – chciałbym przypomnieć, że na tej pozycji grał w Huraganach, na centra został dopiero przestawiony w Calgary. Potrafi się bez problemu znaleźć w towarzystwie elitarnych graczy, nie odstając od nich. Świetny w defensywnych aspektach gry – nominacja do Selke nie wzięła się znikąd. Wygrywa od 55 do 57% wznowień. Dostaliśmy gracza typu all around, który jest w stanie odnaleźć się praktycznie w każdej sytuacji na lodzie.
    Co po stronie strat:
    – 4 warunkowa runda, 3 jeśli Canucks awansują do finału konferencji, żadna to wielka strata
    – Joni Jurmo, chłopak nawet w fińskiej lidze nie robi furory, zero żalu z mojej strony po jego odejściu
    – 1 runda tegorocznego draftu, to jest normalna cena za topowych rentali, na dodatek za centra oddanie tego wyboru zupełnie mnie nie stresuje.
    – Hunter Brzustewicz: moja pierwsza reakcja była: ale jak to k…a, jak można oddać czołowego prospekta. Ale po dłuższym zastanowieniu: chłopak ma świetny sezon w ohl ale to jest tylko ohl liga młodzieżowa, można poszukać i znaleźć mnóstwo młodych chłopaków świetnych na szczeblu juniorskim, nieradzących sobie później w hokeju zawodowym. Tak naprawdę, to ocenić czy Canucks bardzo stracili na oddaniu Brzustewicza będzie można za kilka lat, a kilka lat to w hokeju wieczność. Może chłopak, a może nie…
    – Kuzmenko ciężko powiedzieć, żeby jego odejście było wielką stratą. Owszem w zeszłym sezonie strzelił 39 goli ale to był zeszły sezon, inny trener, inne wymagania. Liczy się tu i teraz. A tu i teraz Kuzmenko był kotwicą w linii z Petterssonem. Zresztą po Szwedzie było widać brak radości z gry, brak pewnego luzu i swobody. Jak tylko został przeniesiony do linii z Millerem i Boeserem, odzyskał swobodę, a statystyki poszybowały w górę.
    Jeszcze, żeby Kuzmenko zarabiał 950tyś. dolarów, to można by przełknąć jego słabą grę ale on przytulał 5,5 miliona. To już było za dużo dla Canucks.

    Reasumując: oddaliśmy 4, góra 3 rundę i nie rokującego nadziei prospekta, późną pierwszą rundę, utalentowanego juniora, oraz zdolnego, utalentowanego ale tylko skrzydłowego do top6, który na dodatek nie potrafi i/lub nie chce dostosować się do wymogów NHL – mam na myśli jego niechęć do gry w defensywie.
    Niby wszystko po stronie Flames się zgadza ale można to opisać słowem if – jeśli. Jeśli Kuzmenko zaskoczy, jeśli wybierzemy dobrego gracza w 1 rundzie, jeśli Brzustewicz się rozwinie w gracza na poziomie NHL…
    Co zyskali Canucks: gracza do top6 na pozycję centra i skrzydłowego, świetnego w grze to way, nie odstającego w niczym od topowych graczy drużyn w których wcześniej grał.
    Jak dla mnie, to deal typu win – win, każdy dostał to o chciał i żadna ze stron nie ograła drugiej.

     

Comments are closed.